Niedobry Disney, niedobry

Nie udało się ocalić 1790 kurteczek dziecięcych upiększonych „nielegalnym” znakiem Kubusia Puchatka. Zostaną zniszczone, bo Disney nie chce, aby ubrać w nie jakieś biedne, potrzebujące odzienia dzieci. Chciało by się rzec, a to chu**. A za zniszczenie pewnie nam przyjdzie zapłacić, bo przecież przepadły na rzecz Skarbu Państwa.

Tak to jest z „własnością” intelektualną. Kurteczki nie należą do Disneya, a jednak on decyduje, co z nimi zrobić. Sam fakt naszycie Kubusia Puchatka przenosi własność danej rzeczy na Disneya. I jak ktoś potrzebował przykładu, że „własność” intelektualna jest faktycznie über-własnością, która triumfuje nad własnością prawdziwą, to właśnie go uzyskał.

Ciekawe, co na to Kubuś i przyjaciele? I kiedy Disney przejmie i zniszczy ulicę Kubusia Puchatka?

Wasze Fordy należą do Forda

Miłośnicy samochodów Ford, a konkretnie czarnych Fordów Mustangów postanowili zrobić i wydać sobie kalendarz na 2008 roku zawierający zdjęcia ich własnych (zakupionych i posiadanych) Fordów. Niestety, nie spodobało się to Fordowi, który nasłał na entuzjastów swoich prawników. Wydawca kalendarze otrzymał pismo, że zdjęcia i logo klubu narusza znak handlowy Forda i zakazał druku kalendarza.

Aktualizacja: Ford zmienił zdanie i pozwolił na hobbystyczne wykorzystanie zdjęć, które zrobili sobie właściciele Fordów swoim samochodom.