Jak sprywatyzować wszystko

Produkcja prawa nie jest prostsza niż produkcja samochodów czy żywności. Jeśli więc rząd jest na tyle niekompetentny, aby nie zajmować się produkcją samochodów czy żywności, to na jakiej podstawie spodziewasz się, że wykona dobrą robotę tworząc system prawny, w ramach którego będzie potem produkował samochody i żywność?

Cytacik z wywiadu (po angielsku) z Davidem Friedmanem:

O, znalazłem wersję po polsku:

Prywatne drogi

Wolnościowcy są zwolennikami prywatyzacji wszystkiego, w tym takich rzeczy, których prywatyzacja nie mieści się w głowie. Sztandarowym przykładem tego, czego wedle etatystów nie da się sprywatyzować, są drogi. Bo jakby to było, gdyby drogi były prywatne?! To niemożliwe, w żadnej skali! Nawet myślenie o tym jest niedorzeczne…

O RLY? Welcome to North Oaks w Minnesocie. To małe, liczące około 4500 osób miasto, w którym wszystkie drogi są prywatne. Ba, nie tylko drogi, gdyż miasto nie posiada żadnych nieruchomości, wszystko należy do mieszkańców. I jakoś żyją i raczej nie jest to obraz nędzy, konfliktu i rozpaczy. Swego czasu skorzystali nawet z przywilejów swojego prawa własności i usunęli zdjęcia swoich dróg z Google Street View.

A jak ktoś nie wierzy Wikipedii, bo przecież każdy tam może sobie wpisać jakąś głupotę, to może zajrzeć na oficjalną stronę miasta, gdzie znajdzie potwierdzenie faktu, że wszystkie nieruchomości są tam w prywatnych rękach. I są z tego dumni. I słusznie.