Kuweta samoróbka

Nie tylko polityką człowiek żyje, więc dziś, dla odmiany, wpis lifehackowy. O zrobionej własnoręcznie zakrytej kuwecie dla naszych kotów.

Pomysł nie jest mój – zobaczyłem to w znakomitym serwisie Lifehacker.com. Dzięki globalizacji mogłem wykonać go dokładnie wedle przepisu. No, może niezbyt dokładnie, bo manualnych zdolności raczej nie mam. Rezultat wygląda tak:

Oto przepis wykonania:

  1. Ruszamy do najbliższego sklepu IKEA – to może być najdroższa część tego przepisu.
  2. Kupujemy tam pudełko SNÅLIS za 19,99 PLN plus pokrywkę SNÅLIS za 7,99 PLN. To wyczerpuje listę materiałów.
  3. Wracamy do domu i wyszukujemy ostry nóż. Ja użyłem typowego noża technicznego z odłamywanymi ostrzami.
  4. Nożem wycinamy otwór wejściowy do kuwety. Ważnie, aby nie zejść z otworem za nisko (jak ja), bo nam będą koty piasek trochę wysypywać. Materiał pudełka dobrze daje się obrabiać nożem, ale trzeba jednak uważać, aby nie zrobić sobie przy okazji krzywdy.
  5. Po wycięciu otworu kuweta jest gotowa. Wystarczy napełnić żwirkiem i przykryć pokrywką.

Własnoręcznie wykonana kuweta jest niedroga, łatwa w obsłudze, mieści 56 litrów kotów (w praktyce jednego, rzecz jasna), pozwala niemalże wyeliminować rozsypywanie piasku. Koty lubią na niej przysiadać lub polegiwać. Same zalety.

Ile powinien kosztować e-book?

Jako uzupełnienie dyskusji do wpisu o zależności pomiędzy ceną, a sprzedażą, no i piractwem, przytoczę dane sondy przeprowadzonej przez serwis Lifehacker. Zapytano tam prawie 10 tysięcy czytelników ile powinna kosztować książka w wersji elektronicznej. Z odpowiedzi wynika, że 70% ankietowanych nie chce płacić za taką książkę więcej niż $10, co potwierdza tezę, że wyrównywanie cen e-booków i tradycyjnych książek nie jest mile widziane przez potencjalnych klientów i nie będzie raczej prowadzić do oczekiwanych efektów.

Koperta na CD metodą „na Słodowego”

Pan Słodowy prowadził za komuny program w telewizji „Zrób to sam”, gdzie radził jak samemu robić sobie różne przydatne i nieprzydatne rzeczy. Teraz nazywa się to z angielska DIY (Do It Yourself) albo nowocześniej „LifeHacking”. Generalnie to nie jest tematyka mojego bloga, ale czasem sobie wklejam takie rzeczy, aby wiedzieć gdzie ich szukać. Dziś jak sobie samemu zrobić kopertę na płytę CD (DVD, HD-DV, BD):