Ani LED ani CFL, ale ESL

Kończąc krótki wątek zarówkowy, pozwolę sobie przedstawić jeszcze jednego pretendenta do zostania źródłem swiatła przyszłości. Pewnie firma wymyśliła źródło światła zwane electron stimulated luminescence, czyli ESL (po polsku będzie to chyba luminescencja stymulowana elekronami). Wideo (po angielsku) wyjaśnia, o co chodzi:

Technologia jest nowa, pierwsze żarówki mają się pojawić w 2010 roku. Zobaczymy.

Światełka do roweru

Gdybym miał gdzie trzymać rower, to pewnie bym go miał. A wtedy z pewnością rozważyłbym polansowanie się z takim fantastycznym zestawem elektronicznie sterowanych ozdobnych świateł LED. Dzięki bezwładności widzenia i odpowiedniemu zaprogramowaniu oglądający mnie przechodnie mogliby podziwiać fantastyczne świetlne widowiska. Fajny elektroniczny gadżet – lubię takie, bo oferują czystą, niczym nie skrępowaną i niczemu innemu nie służącą zabawę.