Wymazywanie słów

Jak donosi ten post, Amazon postanowił zrobić psikusa użytkownikom czytnika Kindle i zdalnie wymazać im jedną z zakupionych przez nich książek. Oczywiście, elegancko, ze zwrotem pieniędzy.

Może nie byłoby to tak szokujące, bo jak ktoś się godzi na DRM i kupuje sprzęt, którego do końca nie jest właścicielem, to sam sobie jest winien, ale największą ironią tego wydarzenia jest fakt, że wymazaną książką jest „1984” George’a Orwella.

Totalna inwigilacja

Bardzo ciekawa mapka pokazująca stopień inwazji państwa w prywatność swoich obywateli. W Europie prym wiedzie Wielka Brytania i Rosja – państwa totalnej inwigilacji. Jak widać Wielki Brat i Ingsoc to nie były takie tam fantastyczne bajania – Orwell widział potencjał tkwiący w Anglikach.

A tak przy okazji, właśnie okazało się, że dobrowolny program otrzymywania dowodów osobistych w Wielkiej Brytanii, które ceną jest przekazanie państwu wszystkich informacji na swój temat, począwszy od danych biometrycznych (odciski palców, skany twarzy i tęczówki), po wiele innych informacji na swój temat (medycznych, bankowych, podatkowych, itp.), wcale nie jest dobrowolny. Znaczy jest, o ile zamierza się do końca życia pozostać na wyspie, bo bez przystąpienia do programu nie otrzyma się paszportu.

UK w ogóle postanowiło chyba zrealizować wizję z „1984”. Orwell najwyraźniej przecenił możliwości państwowych organizacji ustalając tamtą datę, ale fakt, że UK zmieni się w państwo Wielkiego Brata przewidział bardzo celnie. Wielki Brat śledzi cię, przynajmniej jeśli jeździsz samochodem.