Zmarnowany rok

Dziś upływa kolejna, siódma rocznica blogowania. Niestety, oceniam ostatni rok jako totalnie zmarnowany. Zaledwie 24 wpisy, średnio 2 na miesiąc, to naprawdę słabo. Powodem nie był brak tematów – te sobie gromadzę i potem nawet nie wykorzystuję, ale raczej brak sił i pewne zmęczenie. Nie będę już nawet obiecywał, że będzie lepiej, bo nie wiem. Jakoś jest tak, że jeśli na zareaguję na temat na gorąco, od razu, to potem już nie mam sił do niego wrócić.

Chciałbym uruchomić jakiś w miarę regularny cykl wideo-dyskusji w technologii Google Hangout. Na razie poczyniłem pierwszy krok, czyli mam nowego webcama. Muszę znaleźć paru chętnych do wolnościowych rozmów. Może nie będzie tak źle.

Kolejny rok

Dziś mija 6 rok tego blogowania. Zdecydowanie najsłabszy, niestety. Może mi się uda odwrócić tendencję w kolejnym roku, choć przyznaję, że jest trudno. Tematów jakoś nie brakuje, ale generalnie chęci trochę mniej. Niech będzie lepiej.

Aby ten wpis jednak nie był całkiem taki dołujący, to wkleję świetną prezentację Cory’ego Doctorowa z konferencji 28c3 (28th Chaos Communication Congress) pt. „The coming war on general computation”. Całość po angielsku, ale są napisy, więc dużo łatwiej. Warto posłuchać, choć na duchu także nie podnosi.

Nie dajmy się!

Audycja w Kontestacji

Wczoraj byłem gościem wydania głównego Kontestacji. Dla ciekawych zapis tej, dość długiej rozmowy, jest tu:

[audio:KS_2011-10-17.mp3]

Trochę za bardzo poskakaliśmy po tematach, przez co nic nie zostało porządnie powiedziane. No, ale może jeszcze się przydarzy jakaś wizyta w Kontestacji, gdy będziemy mogli skupić się na konkretniejszych tematach.

Ja w Przekroju

Tak sobie rejestruję to ku własnej pamięci. 23.11.2006 roku zostałem zacytowany w Przekroju w artykule „DYKTATURA NIEPALĄCYCH„:

– Najgorsi są neofici – zauważa Maciej Miąsik, programista i znany twórca gier komputerowych, niepalący. – To oni najchętniej wciskają społeczeństwu, że palacze niszczą ich zdrowie. A prawda jest taka, że palacze niszczą zazwyczaj wyłącznie swoje zdrowie i mają do tego święte prawo. Minęły już dawno czasy, w których wszyscy musieli robić i myśleć to samo. Jak też czasy terroru nikotynowego, w których niepalący nie mieli prawa do obrony. Dziś osobiście nie znam palącej osoby, która nie liczyłaby się z obecnością osoby niepalącej.

Niestety, coraz częściej bywa odwrotnie. – Palaczy spycha się do publicznych nizin – mówi Miąsik – coraz częściej dając im do zrozumienia, że są głupi, słabi i bez sensu. A ja tymczasem zawsze chętnie przebywam tam, gdzie palacze. Zawsze tam, gdzie zbierają się nałogowcy, atmosfera jest może zadymiona, ale jednocześnie gorąca i twórcza. Lubię palaczy i bardzo im dzisiejszych czasów współczuję. Mam nadzieję, że miną.

I dokładnie 4 lata później, 23.11.2010 , w tekście o podobnej tematyce „PAL SZEŚĆ ZAMIAST DWUDZIESTU:

Ten zakaz skazuje mnie na samotność w knajpie – martwi się niepalący Maciej Miąsik, znany twórca gier komputerowych i bloger. Chętnie spędza czas z palaczami, bo według niego w czasach antynikotynowego terroru są to ludzie ekscentryczni, którzy nie poddali się modzie. Do tego zadymiona atmosfera sprzyja (jego zdaniem) twórczym rozmowom. – Znajomi gremialnie będą palić na zewnątrz lokalu, a ja będę siedział przy pustym stoliku sam jak palec – zżyma się informatyk.

Fajnie czasem przebić się do mainstreamu, choć szkoda, że nie w mojej zasadniczej tematyce. Ale dobre i to.