Złodzieje kłócą się o kasę

Mowa oczywiście o politykach, którzy właśnie wrzucili sobie na tapetę temat finansowania partii politycznych z budżetu. Temat wypłynął, bo okazało się, że za część tych ukradzionych nam pieniędzy ktoś w PO dobrze się ubrał, popił, zakąsił i zapalił. Elegancko, jak na gangstera przystało.

Tak, w budżecie są wyłącznie pieniądze odebrane nam wszystkim siłą, w skutek działania zorganizowanej grupy przestępczej zwanej państwem. To, że to samo państwo rozgrzeszyło siebie z tej bandyckiej działalności nie zmienia faktu, że niczym to się nie różni od zwykłej grabieży.

Oczywiście pada wiele argumentów za tym, aby jednak finansowanie z budżetu pozostawić, ale najciekawszy przedstawił poseł Hofman z PiSu – gdy nie będzie finansowania z budżetu, to do sejmu wejdą gangsterzy i przestępcy. Szkoda, że poseł nie zauważył, że sam jest gangsterem, który uważa, że można spokojnie rabować ojców, matki i dzieci, aby zasilić kasę jego ugrupowania i zapewnić mu beztroskie życie. Złodziei więc w sejmie nie brakuje, nie mamy się więc bać, że sytuacja się jakoś drastycznie zmieni.

9 myśli na temat “Złodzieje kłócą się o kasę”

  1. Powinny być składki członkowskie i nie byłoby problemu. Do partii przyjmowani byliby ludzie z jakimś konkretnym majątkiem, a nie kombinatorzy próbujący się w rządzie dorobić nie mając przy tym żadnej wiedzy itp.

    Człowiek który do czegoś w życiu doszedł i stać go na opłatę członkowską nie będzie kradł i oszukiwał nic przy tym nie robiąc.

  2. Nie wiem jak Wam, ale mi tam osobiście wszystko jedno, kto mnie okrada… Czy gangster w skórze i BMW, czy polityk w rządowym lexusie i granatowym garniturku…

  3. Może ciemny lud Marcinie wszystkiego nie kupi, ale cóż ma zrobić.
    Tak naprawdę nie wiem co mam robić mimo tej rozpaczy, że sprzedają i okradają nasze państwo.

    To smutne
    O ile potrafię to czynnie utrudniam państwu grabiez – może lepiej dac komuś nielegalnie 1000zł i niech ma na życie niż płacić zusowi. Tak uważam, nic więcje nie wymyśle.

  4. Tak ja też się tym zgadzam, zeby wpłacali „wpisowe”. Nie dość że tyle zarabiają, to jeszcze mają nas za nic. Tusk, tak nie lubie go bo to cham i hipokryta, dogadał by się z Putinem. Pasują do Siebie jak Wars i Sawa. Pozwole sobie zacytować słowa Donalda: „Dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci” Czyżby aż tak nie lubił swoich dzieci? Rozwiązanie ok, oszczedne ale to jest wyjscie tylko na to pokolenie. Bez dzieci? Ciekawe kto za 50 lat bedzie placil podatki jak nie bedziemy miec dzieci? Państwo antyrodzinne. Bo ja mając jedno dziecko, nie nalezy mi sie to grube 90 zł miesięcznie na niego, bo mam za wysoki dochod o jakies 250 zł. Tylko oni biora pod uwagę dochód, żadnych kosztów. Bo co ich to obchodzi. Oni muszą mieć wypchane kieszenie spodni od Gucciego. To że ja muszę zapłacić na szkolę bo przecież chcą mieć wykształconych ludzi w kraju, ubrać siebie i rodzinę i o dziwo wszyscy moi domownicy muszą przecież jeść. Zamiast pomagać. Dobijają.

    http://naszagospodarka.blox.pl/html

    Dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci

  5. Nie 90zł a bodajże 70zł na jedno dziecko. I tak na dobrą sprawę to nie wiem nawet czy by Ci starczyło na pampersy na jeden miesiąc. No cóż jedni martwią się jaki kolor lexusa wybrać i czy będzie do mnie pasował a drudzy co włożyć do garnka żeby dzieci miały co jeść jak przyjdą ze szkoły. taki jest właśnie nasze polskie prawo.

Możliwość komentowania jest wyłączona.