7 myśli na temat “Sędzia Napolitano o prawie do opieki zdrowotnej”

  1. mam nadzieję, że koleś równie chętnie wypowiada się o rozbijaniu monopoli.

    bo w wyniku powstania silnego konglomeratu monopolistycznego koncerny farmaceutyczne-lekarze-politycy ludzie biedni nie mają dostępu do tanich terapii.

    ciekawe czy koleś popiera skrócenie patentów, aby były dostępne tanie generyki.

    ba, nawet nie o generyki chodzi. w USA kartel farmaceutyczno-polityczny eliminuje każdą tanią alternatywną terapię.
    warto przytoczyć chociażby casus „witaminy” B17 i jej działania antyrakowego – dostępnej prawie darmo bo w pestkach popularnych owoców – za bezpłatne promowanie tej wiedzy kilka osób poszło do więzienia.

    monopol medyczny to żyła złota. w obecnej sytuacji – możliwości wymiany informacji – może lepiej było by też uwolnić zawody lekarskie i przywrócić instytucje cechów i izb.

    o przywróceniu pewnej etycznej praktyki z antyku czy średniowiecza – lekarz otrzymywał pieniądze tylko wtedy kiedy jego pacjenci byli zdrowi – można chyba pomarzyć.

  2. „warto przytoczyć chociażby casus „witaminy” B17 i jej działania antyrakowego – dostępnej prawie darmo bo w pestkach popularnych owoców – za bezpłatne promowanie tej wiedzy kilka osób poszło do więzienia.”

    to że pewne witaminy mają właściowości antyoksydacyjne jest znane, co nie oznacza, że to jest cudowny lek na raka, proponuje gazety popularnonaukowe śledzić

    „o przywróceniu pewnej etycznej praktyki z antyku czy średniowiecza – lekarz otrzymywał pieniądze tylko wtedy kiedy jego pacjenci byli zdrowi – można chyba pomarzyć.”

    to, że lekarz leczy nie gwarantuje ci zdrowia, cuda to w kościele sprzedają

  3. Napolitano jest w stanach bardzo popularny (w głosowaniu na wiceprezydenta do pary z Paulem chyba wygrał właśnie Pan sędzia).
    Lubię go bo jest Katolikiem, tradycyjnym Katolikiem.

  4. @Jarosław Pleskot
    „to, że lekarz leczy nie gwarantuje ci zdrowia, cuda to w kościele sprzedają”

    to po co w takim razie lekarz ?
    równie dobrze można faktycznie chodzić do kościoła (pozytywny wpływ wiary na samoleczenie to stwierdzony medycznie fakt).

    piszę właśnie o tym, że lekarz niegdyś miał dbać o to, aby pacjent/klient nie chorował.
    jeśli zachorował, to prowadzący lekarz był współwinny tego faktu – bo nie wykrył i nie zapobiegał.

    w przeciwnym wypadku lekarz jest całkowicie zbędny. przepisać proszki maskujące objawy potrafi każdy przedstawiciel handlowy firmy farmaceutycznej.
    równie dobrze zamiast takich lekarzy co „leczą” mogły by być w klinikach automaty.

    polecasz waść pisma popularnonaukowe ? równie dobrze mógłbym polecić studiowanie gazetek z supermarketów. efekt ten sam.

  5. Lekarz jest głównie po to, żeby zlikwidować niekomfortowe skutki choroby i przywrócić stan pozwalający na dalszą egzystencję. 🙂

  6. Ciekawa wypowiedź. Napolitano w dość ostry sposób skrytykował działanie opieki zdrowotnej w USA. Ciekawa jestem jego opinii na temat polskiej służby zdrowia.

  7. Minister Boni ma plany do objęcia ustawą o zbiórkach publicznych cyfrowych sposobów płatności.

    zapewne ma to związek z ostatnim wyrokiem sądowym, który ustalił, że zbiórka publiczna (gotówki) to zupełnie co innego niż zbiórka środków płaconych cyfrowo (przelewy, paypal).

    ustawa z okresu II RP zakłada m.in. konieczność uzyskania zgody władz na prowadzenie zbiórki oraz wyklucza z celu zbiórki „cele osobiste”.

    czy prowadzenie bloga, vloga jest celem osobistym ?

    czy planowane przepisy, które ktoś powinien dawno zlikwidować, oznaczają koniec finansowania niezależnych mediów ?
    znamy ministra Boniego, i wiemy, że niczego dobrego nie można się po nim spodziewać…

Możliwość komentowania jest wyłączona.