Intelektualna amunicja w wojnie o wolny internet

Przez Polskę oraz inne kraje przelewa się fala demonstracji sprzeciwu wobec traktatu ACTA. Biorą w niej udział głównie młodzi ludzie, którzy w zacieśnianiu szponów reżimu „własności” intelektualnej widzą zagrożenie dla siebie, swojej wolności, prywatności i własności, oraz przy okazji, dla internetu. Wielu z nich na pewno nie potrafi uzasadnić dlaczego są przeciw, ale wiedzą, że zmiany, które proponują takie akty prawne jak ACTA (czy amerykańska SOPA) stoją w jawnej sprzeczności z ich wyczuciem jaki powinien być porządek prawny w nowoczesnym, w coraz większym stopniu objętym cyfryzacją społeczeństwie. Nie godzą się z tym, że powszechnie nazywa się ich „złodziejami”, a protesty przeciwko rozbudowywanej inwigilacji internetowej komunikacji, przeciwko naruszaniu prywatności, przeciwko ograniczaniu praw obywateli na korzyść organizacji i karteli medialnych, to coś więcej niż walka o prawo „do jumania”.

Wiem, że brakuje młodym ludziom dobrej teoretycznej podbudowy do tego, co czują i co wyrażają swoimi protestami. Przygotowałem więc małą ściągę, kilka publikacji, które warto przeczytać, i które dostarczą dużo intelektualnej amunicji, cennej wiedzy w dyskusjach z tymi, którzy wszystko sprowadzają do kwestii „jumania” muzyki i filmów.

Teksty przeciwko własności intelektualnej po polsku:

Teksty przeciwko własności intelektualnej po angielsku:

Jeśli kogoś interesuje łagodniejsze spojrzenie na problemy praw autorskich (czy ogólnie IP), bardziej zainteresowany jest reformą istniejącego systemu, a nie jego abolicją:

Miłej lektury. I witam po mojej stronie barykady tych, którzy zdecydują się tu pozostać.

  • master_craftsman

    naczelnym problemem jest właśnie sprowadzanie wszystkiego do internetu i dóbr kultury.

    gdyby emeryt wiedział, że ACTA to droższe leki i brak tańszych.
    gdyby dresik wiedział, że ACTA to drogie części do samochodu
    gdyby rolnik wiedział, że ACTA to tylko drogie nasiona GMO
    gdyby matka wiedziała, że ACTA to ograniczenie importu tanich ubrań ze wschodu
    gdyby naukowiec wiedział, że ACTA to ograniczenie dostępu do badań naukowych i baz danych

    to poszli by razem na demonstrację.

  • Dodałbym jeszcze teksty zamieszczone pod linkiem http://www.libertarianizm.net/thread-2362-post-35343.html#pid35343

  • Dzięki, dodałem.

  • Pozwolę się częściowo nie zgodzić z tym, że młodzi ludzie często nie potrafią uzasadnić przeciw czemu protestują w sprawie ACTA. Oczywiście wśród protestujących jest część takich, który niemal na ślepo przyszli na protest i wykrzykują oklepane hasła. Jednak zauważyłem, że cała ta sprawa ACTA przyczyniła się do zainteresowania teoretycznymi i prawnymi aspektami tej sprawy. Młodzi ludzie wiedzą coraz więcej i dążą do poznania prawdy. Generalnie tak, jak wspomina poprzedni komentujący – największym problemem jest właśnie niedoinformowanie.

  • Ninja

    A ja tylko off-topikowo wklejam cudownego linka poniewaz nie chcialbym zeby taki rarytas sie zagubil w sieci:
    http://www.krytykapolityczna.pl/PrzewodnikiKrytykiPolitycznej/PodatkiPrzewodnikKrytykiPolitycznej/menuid-110.html

  • Ninja
  • Adam O.

    A czemu nie przedstawiłeś dziś swoich racji premierowi , łatwiej donosić amunicję jak strzelać?

  • Bo nie byłem zaproszony. Poza tym, zimno jest. No i Premier ma w nosie zdanie radykałów.

  • Adam O.

    Radykalny może być internet-mountain albo internet-sea gdzie rządy nie mają dostępu pod żadnym pozorem.Ale czy jest to praktycznie możliwe? Argument zimna nie do przyjęcia -wolność wymaga poświęceń.

  • Ninja
  • Ninja