5 myśli na temat “No właśnie, jak?”

  1. Skoro rząd nie umie zapanować nad gwałtami w swoich własnych więzieniach, to dlaczego wierzy, że uda mu się to gdziekolwiek indziej?

    Skoro wszędzie na świecie „własność intelektualna” jest coraz bardziej chroniona (w Polsce dużo bardziej od normalnej własności), to dlaczego libertarianie wierzą, że uda im się ją gdziekolwiek znieść?

    Wkurza mnie debilna argumentacja, że z narkotykami, prostytucją, czy „łamaniem praw autorskich” nie należy wojować, bo nie da się ich zwalczyć.

    Narkotyki, prostytucja, czy „łamanie praw autorskich” powinny być legalne bo wynika to z prawa do własności i prawa do wolności obywatela!

  2. Wydaje mi się że napisałem dość jednoznacznie:

    „łamanie praw autorskich” powinno być legalne, bo wynika to z prawa do własności i prawa do wolności obywatela!

    Jeśli powinno być legalne to – w domyśle – nie należy z tym walczyć 🙂

  3. @Michał G

    Ta debilna argumentacja często do ludzi trafia, więc jest przydatna. Działa na wyobraźnię. Wiem, sam sprawdzałem 🙂 .

    Ale tak w ogóle to masz rację.

  4. A wg mnie spokojnie by mogli nad tym zapanowac, tylko po co: ci ktorzy szukaja zarobku poza prawem sprzedaja dragi, walczac co najwyzej miedzy soba, a gdyby tego nie mieli, to czy czasem nie byloby po prostu wiecej napadow, rozbojow ? Coraz bardziej mi sie wydaje ze to swiadomy kompromis, przynajmniej w kraju, ktory nie jest druga Kolumbia

Możliwość komentowania jest wyłączona.