Kindle w Polsce

Od 19 października Amazon rozpocznie sprzedaż czytnika e-booków klientom spoza USA. Będzie on działał także w Polsce:

We are excited to now ship Kindle to Poland. Customers in Poland will enjoy:

  • Books in Under 60 Seconds: Think of a book and you could be reading it in under a minute
  • Free Wireless: Free 3G wireless lets you download books right from your Kindle. No monthly fees, service plans, or hunting for Wi-Fi hotspots. See Coverage Map. See Wireless Terms and Conditions
  • Large Selection: Over 290,000 English-language books to choose from; plus U.S. and international newspapers and magazines
  • Low Book Prices: New York Times® Best Sellers and New Releases are $11.99 to $13.99 (prices include VAT), unless marked otherwise. You’ll also find many books for less – over 70,000 titles are priced under $5.99

Jest parę „ale”. Cena – $279, ale w dolarach. Cło i VAT, bo produkt przybywa z USA. Blogi i browser nie będą działać. Gdyby nie cena, byłoby dość ciekawie – nie musiałbym kolejkować książek w kupkach.

9 myśli na temat “Kindle w Polsce”

  1. Od dawna mamy w Polsce kilka fajnych czytników, jak Cybook, czy Bebook, więc wprowadzenie Kindle nic nie zmienia. Niestety cena to dalej min. 1200zł, ale ja się przymierzam.

  2. Cena akurat jest OK – legendarny eclicto jest gorszy a kosztuje +- tyle samo.

    Blogi, browser i inne uslug powinny dzialac.

  3. Hm, a funkcja blokowania książek legalnie zakupionych przez użytkownika tez będzie działać? A funkcje szpiegowskie? Dziwny entuzjazm jak na libertarianina….

  4. Mnie się podoba Kindle jako urządzenie, ale niekoniecznie jako produkt od Amazon.com. Głównie z powodu ceny, oraz ceny książek, bo w tym przypadku wolę książki „drzewne” – wychodzą dużo taniej.

    Gdyby produkt Kindle był dla mnie atrakcyjny cenowo, to wtedy byłbym w stanie rozważyć jego inne niedogodności. Przecież mam nawet iPoda – po prostu ograniczenia narzucone przez Apple nie psują mi zalet tego urządzenia.

    Ja tam nie jestem jakimś takim ortodoksem. Nawet kompa mam z Windows.

  5. Czyli względy praktyczne przeważają, czyli np. za jaką cenę zgodziłby się Pan na pobranie swoich odcisków palców i wprowadzenie ich do ogólnokrajowej bazy danych? Bo jak rozumiem, fakt, że producent urządzenia ma wgląd w to co Pan czyta itp. Panu nie przeszkadza byle cena była odpowiednia….
    I tak dochodzę do wniosku że Pański ;libertarianizm jest dokładnie tym czym myślę, że jest w większości wypadków – wygodnictwem…

  6. Ależ oczywiście. W ubiegłym roku dwukrotnie odwiedzałem USA, a więc poddałem się pobraniu odcisków palców i umieszczeniu ich w ogólnokrajowej bazie, nawet wielokrotne. Ba, nie musieli ma za to płacić, a nawet to ja jeszcze za to zapłaciłem. Jak komuś to przeszkadza, ten nie jedzie do USA. Ja chciałem tam pojechać – to niewielka cena, aby spotkać rodzinę i znajomych…

    Mnie nie przeszkadza, że producent wie, co czytam, o ile ja wiem, że on to robi. Nie ma tu przymusu – mogę nie używać Kindle’a (i nie robię tego, ale niekoniecznie z tego powodu). Kto sobie ceni prywatność, ten będzie Kindle’a omijał z daleka – ja sobie prywatności nie cenię aż tak bardzo.

    Moje wygodnictwo nie ma nic wspólnego z libertarianizmem. Korelacja nie oznacza przyczynowości.

    Polecam cytat z Heinleina:

    Jestem wolny, niezależnie od tego, jakie reguły mnie otaczają. Jeśli uznam je za znośne, będę je znosił; jeśli uznam je za nieznośne, będę je łamał. Jestem wolny, gdyż wiem, że tylko ja sam jestem moralnie odpowiedzialny za wszystko, co czynię.

    I libertarianie to nie wojownicy o wolność. My jesteśmy zwolennikami wolności, ale niekoniecznie każdy z nas jest materiałem na męczennika.

  7. tez sie zainteresowalem – swoja droga czyzby na tego typu elektronike z USA nie bylo cla? wtedy dochodzilby jedynie VAT, a to czyni cene urzadzenia bardzo interesujaca – zwlaszcza na tle konkurencji.

    co do slawetnego usuwania ksiazek przez Amazon – meczy mnie juz troche ta nagonka na firme. nie podoba mi sie to co sie stalo, ale wina Amazon akurat w calej sprawie niewielka – winne jest debilne prawo autorskie, ktore wlasnie prawo autora stawia nad wszelkie prawa klienta i ostatecznie nie kupujemy danego utworu (czymkolwiek by nie byl – ksiazka, muzyka, filmem), a prawo do dostepu do niego przez blizej nieokreslony czas. to co zrobilo Amazon bylo zwyczajnie nie do pomyslenia – tylko dlatego, ze malo sie mysli o prawie autorskim i jego absurdach – kiedy sie o nim pomysli, to nie wyobrazam sobie jak inaczej mogla zachowac sie tak wielka firma. i tak zachowali sie pozadniej, niz niektore firmy stosujace DRM i zwyczajnie odlaczajace serwery autoryzacyjne.. don’t hate the player – hate the game.

    a przesada wzgledem prywatnosci moze byc chorobliwa. osobiscie podzielam zdanie Macka – jezeli jest to dobrowolna umowa pomiedzy mna, a firma – go ahead. ja wiem, ze costam przetwazaja, w zamian mam fajne urzadzenie z funkcjami i rozwiazaniami, ktorych prozno u konkurencji. dodatkowo moze w przyszlosci ta cala szpiegowska funkcjonalnosc podsunie mi jakas ciekawa ksiazke do przeczytania, ktorej nie przeczytalbym, gdybym jej nie mial – kilkakrotnie, w kilku firmach zdarzylo mi sie tak z muzyka i bylo to doswiadczenie przyjemne.
    w przeciwnym razie – mnie dziwi, ze niektorzy tak ceniacy swoja prywatnosc korzystaja z internetu – bedac widocznymi po ip, bedac indeksowanymi przez zle Google, zostawiajacymi komentarze (do tego z tym samym nickem!), korzystajacym z maila, ktory niedosc, ze jest podlaczony nieustannie do internetu i narazony na ataki, to jeszcze znajduje sie bog wie gdzie na swiecie..

  8. A ja polece program o nazwie Stanza w połączniu z iPhonem czy iPodem, używam go od dłuższego czasu i sporo książek już na nim przeczytałem. Z jednej strony mały ekran jest problemem, natomiast z drugiej wygodnie nosić kilkanaście książek w małej kieszeni…

  9. Oprocz Stanzy mam jeszcze Audiobooks – moze nawet sensowniejsze jezeli chodzi o urzadzenia typu iphone/ipod, bo czytac z ekranu LCD, do tego niespecjalnie duzego jest srednio wygodnie.. ale jakos malo uzywam. „dedykowany” kindle wydaje mi sie odpowiedniejszy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.