Ani LED ani CFL, ale ESL

Kończąc krótki wątek zarówkowy, pozwolę sobie przedstawić jeszcze jednego pretendenta do zostania źródłem swiatła przyszłości. Pewnie firma wymyśliła źródło światła zwane electron stimulated luminescence, czyli ESL (po polsku będzie to chyba luminescencja stymulowana elekronami). Wideo (po angielsku) wyjaśnia, o co chodzi:

Technologia jest nowa, pierwsze żarówki mają się pojawić w 2010 roku. Zobaczymy.

3 myśli na temat “Ani LED ani CFL, ale ESL”

  1. To są chyba lampy katodowe – znane powszechnie jako CRT tylko tutaj wiązka nie jest skupiana, a wręcz chodzi o jej rozproszenie.

  2. Przy okazji w filmie jasno pokazano, że żarówki energooszczędne zawierają duże ilości rtęci – tej samej, przed którą uchronili nas eurobiurokraci, delegalizując tradycyjne termometry…

  3. Heh 🙂

    Ciekawe przemilczano takie aspekty jak

    1.) Stosunek oszczednosci energi do LED
    2.) Cene przykładowej żarówki (jako że robi to jedna firma cena bedzie HUGE)
    3.) Nie wspomniano o nowych LEDach w których skutecznie eliminuje się swiatło niebieskie
    4.) Nie wspomniano o żywotnosci takie żarówki jeśli jest mniejsza od LED to jej nie chce !

    Nic ponad reklamówkę korporacji która ma spósób (ta napewno) na zbawienie świata 🙂

    O LEDach wspomniano tylko co do barwy światła każde dziecko wie że ledy mozna filtorwać np. Filtrami CTO

    Do tego charakterystyka światła emitowanego przez klasyczna żarówkę jest taka że swiatło jest na poziomie 3300K co jest bardzo czerwonym światłem. Wspomniana żarówkę porownywano wlasnie z bulbem czyli 3300K to troche malo jak na nowoczesna technologie. Powinnismy udawać się raczej w stronę swiatła neutralnego czyli 5500K a tutaj poraz kolejny bliżej są LEDy

    Ogólnie tendencyjnie i nic z tego pewnie nie bedzie – CRAP 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.