Żarówkowe kłamczuszki

Producenci świetlówek kompaktowych usiłują nas przekonać, jakim to dobrodziejstwem są te urządzenia i jak to wiele zaoszczędzimy ich używając. Jak widać rynkowe zachęty były niewystarczające, bo sięgnęli po lobbying i rękami unijnych urzędników, wprowadzili nam mocniejsze środki perswazji, która z czasem zamieni się w urzędowy przymus.

Okazało się, że ktoś nie dał wiary zapewnieniom producentów w kwestii tego, jak fantastyczne są te świetlówki i jak świetnie świecą mimo małego poboru mocy. Zebrano kilka świetlówek o nominalnej mocy 11-12W, które pod względem emitowanego światła (pomijając jego kolor i inne właściwości) miały być równoważne tradycyjnym żarówkom 60W. Każdej dano ponad 10 minut na osiągnięcie maksymalnej wydajności (normalna żarówka tego zupełnie nie potrzebuje), a następnie zmierzono jasność emitowanego światła.

I co się okazało? Ano to, że świetlówki osiągają zaledwie do 60% jasności rzekomo ekwiwalentnych im żarówek. Gdy jasność żarówek osiągała 101-126 luksów, to świetlówki „wyciągały” 67-77 luksów. Owszem oszczędności są, ale wcale nie takie, jak by wynikało z informacji na pudełkach. Ciekawe, czego jeszcze nam producenci nie powiedzieli?

A urzędnicy, oczywiście, zajmą się tą sprawą i sprawią, że etykiety będą mówiły prawdę.

5 myśli na temat “Żarówkowe kłamczuszki”

  1. „Prawie robi wielką różnicę” 🙂 Szkoda że nie zmierzyli poboru prądu czy się zgadza z podawanym na pudełku.

    Nie mniej jak się patrzy na te 2 zdjęcia, to, nie wiem, może kwestia aparatu albo kątu, ale dłoń na tym z żarówką Eco jest jakby jaśniejsza 🙂 To gdzie są te luksje na tym drugim zdjęciu 🙂

  2. jasnosc reki to w duzej mierze kwestia balansu bieli.
    nie uwazasz chyba, ze swiatlo z zarowek oswietla dlon zwrocona tylem do swiatla 😛

    oko mozesz dosyc latwo oszukac – m.in. robiac mleczna zarowke – oko widzi wiecej bialego, wiec wydaje nam sie, ze swiatlo jest mocniejsze. miernika tak nie oszukasz.

  3. http://foxyurl.com/uTX

    FYI – dla miłośników światła żarowego pozostaną halogeny – są co prawda droższe niż zwykłe żarówki, ale przynajmniej nie trzeba robić zapasów, jeśli ktoś nie lubi jarzeniowego światła 🙂 Bo LEDy jeszcze są dużo za drogie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.