TOR – masz prawo do anonimowości

Było trochę dyskusji po moim wpisie o cieniach aktywnego uczestnictwa w sieci TOR. I dobrze, bo to ciekawy temat, o którym warto dyskutować dopóki jeszcze wolno.

O ile wspieranie sieci swoim sprzętem może napytać nam biedy, to korzystanie z sieci TOR ma same korzyści. Jeśli nie mamy nic przeciw podjęciu pewnych kroków, aby móc to robić, to zawsze warto zwiększyć swoją anonimowość. Choćby po to, aby zrobić na złość zamordystom.

Jako wprowadzenie i instrukcja konfiguracji może posłużyć artykuł: „Sieć Tor i polskie Onionforum. Kompendium wiedzy dla początkujących.” Jeśli ktoś ma ochotę zajrzeć w najciemniejsze zakątki internetu, to może popróbować…

6 myśli na temat “TOR – masz prawo do anonimowości”

  1. „Najciemniejszy zakątek”, ładnie powiedziane… Wejść na onionforum (zwłaszcza to polskie), to jakby wsadzić głowę po szyję do czyjejś dupy. Jak ktoś NIE MUSI, to nie polecam. Samo wspieranie TOR jest jak najbardziej chwalebne.

  2. > Jeśli nie mamy nic przeciw podjęciu pewnych
    > kroków, aby móc to robić, to zawsze warto
    > zwiększyć swoją anonimowość.

    Tylko niestety TOR działa strasznie wolno.

  3. Tekst jest… „dziwny”. Z jednej strony autor pisze że „Nie prawda że TOR jest szpiegowany. Należy odróżnić paranoję i spiskową teorię dziejów od rzetelnej informacji.” a chwilę potem pisze że „musisz używać TOR’a bo za każdym rogiem czyha na ciebie policja, służby, cenzura i wszyscy chcą cię ukarać”. I kto tutaj ma paranoję ? 🙂
    Najbardziej mnie rozbawił tekst o tym że ilekroć wchodzisz na stronę WWW, gromadzone są o tobie informacje takie jak nazwa przeglądarki www, rozdzielczość monitora itd. Dla profesjonalisty to wystarczy aby w kilka minut poznać twoje nazwisko i adres zamieszkania rofl.

    Ciekawi mnie czy autor tego tekstu wychodzi z domu… przecież na ulicy też go mogą śledzić.

  4. Każdy ma prawo do swoich paranoi. Natomiast przestrzegałbym przed lekceważeniem teorii spiskowych czy paranoi przed inwigilacją, bo gdybym ja był konspiratorem i podglądaczem, to z radością widziałbym te głosy, które lekceważą te problemy.

    O ile śledzenie kogoś w realu wymaga sporych nakładów i zaangażowania, to śledzenie w cyberprzestrzeni można w znacznym stopniu zautomatyzować. A to pozwala po prostu czekać na okazję, zamiast się wysilać i prowadzić żmudną pracę detektywistyczną.

    Z pewnością jest monitorowany ruch przez podstawione węzły wyjściowe TOR, bo do kopalnia danych do przejrzenia i wykorzystania, szczególnie że z sieci TOR korzystają ci, którzy mają coś do ukrycia.

    Użytkownicy TOR zapominają, że TOR zapewnia anonimowość w kwestii źródła pakietów, ale nie treści pakietów, o ile nie są szyfrowane.

  5. Ja jestem pełni świadom, że gdzie nie wejdę na www to ktoś tam gromadzi różne statystyki i różne dane o mnie. Nie mniej zupełnie mnie to nie trąca 🙂 Podejrzewam że przeżyje całe swoje życie zupełnie nic sobie nie robiąc z takich „inwigilacji” a są też tacy co będą całe życie szukać konspiracji i układów złych oligarchów 🙂
    Swoją drogą ciekawe czy ktoś przeprowadził eksperyment i przez np. rok prowadził korespondencję z różnymi osobami pisząc o np. planowaniu ataku na jakiś przybytek w USA.

    Bomba, bomb, bombą, setki zabitych, unicestwimy karły reakcji.

    Teraz czekam na reakcję służb 🙂

  6. „O ile wspieranie sieci swoim sprzętem może napytać nam biedy”

    Mam przekaźnik niewychodzący tora od około półtora roku (w tym pół miałem wychodzący – to był lekki hardkor więc przekonfigurzyłem na niewychodzący) i jakoś NIC się do tej pory nie stało.

    „Tylko niestety TOR działa strasznie wolno.”

    Staw pan przekaźnik a nie pan narzekaj ;p

Możliwość komentowania jest wyłączona.