TPSA – profeska

W weekend zaczęła mi niedomagać Neostrada. Coś tam działało, ale wiele stron nie otwierało się, wideo nie ładowało się do końca i nie udawało się ściągnąć plików, nawet takich niewielkich. Dało się coś pooglądać, ale było ciężko. Postanowiłem zgłosić problem TPSA.

Postanowiłem jednak zrobić to jakoś nowocześnie, czyli poprzez system online. Problem w tym, że nie bardzo wiedziałem, gdzie na stronach TPSA są stosowne formularze. Zabrnąłem na stronę Neostrada.pl, a tam znalazłem mapę serwisu. Mapa ma odnośnik do „zgłoszenie awarii/uszkodzenia technicznego dla Klienta indywidualnego„, który jednakże wiedzie do strony „Wybrana strona nie została odnaleziona.”. Tam jest link do innej mapy serwisu, która działa lepiej, a przynajmniej interesujące mnie odnośniki są poprawne.

„Wybrana strona nie została odnaleziona.” zawiera prośbę o poinformowanie o fakcie natknięcia się na błędny odnośnik poprzez wysłanie mejla na adres webmaster@telekomunikacja.pl. Takoż uczyniłem, wskazując te dwa błędne odnośniki, które udało mi się znaleźć podczas mojej krótkiej zabawy z mapą serwisu. Zadowolony, że spełniłem dobry uczynek, zająłem się zgłaszaniem moich problemów, a tutaj niespodzianka – zwrotka od tepsianego postmastera:

This is an automatically generated Delivery Status Notification.

Delivery to the following recipients failed.

webmaster@telekomunikacja.pl

I bądź tu człowieku uczynny… Ale dziś sieć działa znacznie lepiej, więc może moje drugie zgłoszenie coś zdziałało.

3 myśli na temat “TPSA – profeska”

  1. No aż tak nie narzekam – dziś internet śmiga jak złoto. Może to inny dział niż specjaliści od ich witryny…

  2. Grrr. Ostatnio dwa razy miałem do załatwienia identyczną sprawę z TPSA i u dostawcy prądu (Energa). O ile pani z BOK Energa załatwiła i wyjaśniła wszystko od ręki, nawet zadzwoniła do mnie następnego dnia z własnej inicjatywy, żeby podać dodatkowe informacje (do których nie miała od razu dostępu), o tyle załatwienie tego samego w BlueLine okazało się w zasadzie niewykonalne. Nakombinowałem się jak jakiś Mitnick, albo inny „social eengineer”, żeby się czegokolwiek dowiedzieć. Nie szło nawet normalnie zdobyć informacji, jak wypełnić dane przy przelewie z konta, żeby tą drogą zapłacić fakturę. Bo to zastrzeżone dane osobowe i nie mogą podać.

Możliwość komentowania jest wyłączona.