Młodociani seks-przestępcy

Prawo amerykańskie jest nieubłagane, szczególnie w kwestii pornografii dziecięcej, czyli działań przestępców seksualnych. Czyli takich, których nie tylko kara się więzieniem, ale też naznacza się na całe życie, czasem gorzej niż morderców czy innych poważnych przestępców. Bo to najwyraźniej najgorsza kategoria złoczyńców.

Czyżby?

Wyobraźmy sobie sytuację (bynajmniej nie wydumaną), w której trójka dziewcząt w wieku 14-15 lat robi sobie nagie lub półnagie zdjęcia telefonami komórkowymi, które obecnie praktycznie zawsze wyposażone są w cyfrowe aparaty fotograficzne. Następnie panny wysyłają te zdjęcia poprzez MMSy do swoich odrobinę starszych chłopaków (16-17 lat). Nauczyciele przypadkiem odbierają chłopcom komórki i odkrywają straszną zawartość. I po chwili policja aresztuję szajkę nieletnich zboczeńców. Dziewczęta oskarżone są o produkcję i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej (no, powiedzmy z udziałem nieletnich), a chłopcy o posiadanie takowej pornografii. I świat staje się lepszy, bo ze złem trzeba walczyć bezwględnie.

Czyżby?

Ja wiem, że intencje były inne. Ale zrujnowanie życia tym ludziom (jeśli zapadną stosowne wyroki, mogą zostać na całe życie napiętnowani mianem przestępców seksualnych i zapisani w stosownym rejestrze) z pewnością nie będzie mniejszym złem niż czyn, którego się dopuścili. Jak dobre intencje zaczynają dominować, to się źle kończy. Ja bym uznał to za większe niebezpieczeństwo, niż fakt, że jak sobie nieletni trzaśnie nagą fotkę, to nic dobrego z tego nie będzie (czytat z linkowanego artykułu).

Jedna myśl na temat “Młodociani seks-przestępcy”

  1. W pełni się zgadzam, że już od dawna zaczełą się wokół tych tematów tworzyć paranoja (albo ktoś tworzy ją celowo, ale takie domniemanie też może być uznane za paranoję). Awantura w Australii o artystyczne fotografie z udziałem nieletniej modelki (córki autorki zdjęć), zablokowanie Wikipedii z powodu okładki albumu Scorpions… W jednym i drugim wypadku są to dzieła może zaskakujące, ale nie potrafię się w nich dopatrzeć niczego złego, a wręcz przecownie, podobają mi się.
    No, kto wie, czy tym komentarzem nie zakładam sobie stryczka na szyję…

Możliwość komentowania jest wyłączona.