7 myśli na temat “LOL Che”

  1. Ja tam lubię podkoszulki z Ernestem – nie dlatego, że się w jakikolwiek sposób z nim utożsamiam, ale po prostu dlatego, że podoba mi się ten symbol (w sensie graficznym – nie znaczeniowym).

  2. Gdyby nie to że mam synka na pulpicie to już by to tam się znalazło 🙂

  3. Nie kazda ikona jest Janosikiem, znanym z tego, ze nie zabijal… a np. taki Napolion…

  4. Cieszy mnie, że demaskujesz obłudę lewicowej młodzieży.
    Mógłbys też coś skrobnąć o innym rzeźniku z tych regionów – niejakim Pinochecie, idolu polskiej, brunatnej prawicy. On też torturował i mordował ludzi, którzy nie zgadzali się z nim. Nie wypadałoby też zapomnieć nazwiska pewnego ekonomisty, który wspierał tamtejszą junte.. in the name of friedma.., sorry, freedom.

Możliwość komentowania jest wyłączona.