Wyrok

Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok, który stwierdza, że faktura przesłana klientowi elektronicznie (np. w formie PDFa) i wydrukowana u niego fakturą nie jest. I już. Bo faktura elektroniczna to co innego (podpis elektroniczny i takie tam). Tak więc, gdy ktoś dokonuje takiej operacji, dopuszcza się zapewne przestępstwa karno-skarbowego.

Być może sąd nie mógł stwierdzić inaczej, bo rzeczywiście definicja faktury elektronicznej jest określona i nie spełnia jej przesłany mejlem PDF. Z drugiej jednak strony, ten PDF to jedynie sposób zakodowania informacji w drodze do drukarki. Przecież dla każdego rozgarniętego człowieka nie ma różnicy pomiędzy fakturą wydrukowaną na miejscu u wystawcy, a następnie dostarczoną odbiorcy osobiście, przez wytresowanego psa, gołębia poczytowego, dyliżansem, kurierem rowerowym czy w bardziej tradcyjny sposób: pocztą państwową, a fakturą wydrukowaną zdalnie, u odbiorcy, z użyciem udostępnionej drukarki, lub poprzez wirtualną sieć prywatną (VPN), albo pulpit zdalny z użycie oprogramowania odbiorcy, albo po prostu z dostarczonego pocztą elektroniczną pliku w uzgodnionym formacie.

Można przedstawić sądowi kilkanaście faktur dostarczonych odbiorcy w każdy z wymienionych tu sposobów i są nie będzie w stanie ich odróżnić. Czy sąd nie ma co robić? Po co tworzyć prawną fikcję?

5 myśli na temat “Wyrok”

  1. mysle ze moze tu chodzic o inny „archaiczny ” przepis, ze oryginal faktury moze byc w ilosci szt. 1. Jezeli zaginie ci oryginal moze zwrocic sie o duplikat oryginalu, rowniez szt.1

    1.Przy mozliwosci wydruku, oryginalow mozesz miec wiecej [ile tuszu w drukarce]
    2.jezeli przeslana faktura bedzie mogla byc drukowana tylko raz, a drukarka sie zatnie – tez dupa.

    Podsumowujac, nalezaloby zmianic przepisy u podstaw definicji : oryginal/kopia/duplikat

  2. Sądy się mylą i po to są apelacje. Wg prawa unii „faktury VAT bez podpisu oraz pieczątki, zarówno klienta jak i wykonawcy są ważne”. I państwa członkowskie nie mogą wymuszać podpisywania faktur (Artykuł 229 Dyrektywy 2006/112/UE). Więc ustawa o podpisie elektronicznym nie ma zastosowania do faktur VAT. Są w tym wyroku powołał się na 2 ustawy polskie wydane przed tą dyrektywą Unii. Więc jak widać muszą się trochę dodszkolić.

  3. Ten wyrok jest konsekwencją kilku arbitralnych decyzji podjętych przez polskich urzędników w ciągu ostatnich kilku lat, a konkretnie:

    1) skrajnego zawężenia implementacji dyrektywy 2001/115 w rozporządzeniu o e-fakturach tylko do podpisu kwalifikowanego, choć dyrektywa zezwala na znacznie więcej

    2) skrajnego zawężenia definicji egzemplarza i formy elektronicznej przez praktynicze dosłowne przeniesienie jej ze świata papierowego

    We Włoszech na przykład pojęcia te są zdefiniowane w sposób zgodny ze zdrowym rozsądkiem – w prawie mówi się wprost o „elektronicznej formie papierowej faktury”, co pozwala na legalne przesłanie faktury w postaci PDF i wydrukowanie jej na drukarce odbiorcy. Czyli tak jak wszyscy robią w Polsce, tylko się nie przyznają.

    Z kolei w Danii zrezygnowano ze ścisłego określania JAK ma być zabezpieczona autentyczność i integralność e-faktury, wychodząc z założenia że biznes sam wie lepiej od urzędnika jak to zrobić.

    Rezultat jest taki że w Danii 60% WSZYSTKICH faktur w obrocie to faktury elektroniczne, a w Polsce posługuje się nimi 5% wszystkich firm.

Możliwość komentowania jest wyłączona.