3 strzały i gol

Wielka Brytania, pod naciskiem USA i Francji, planuje wprowadzić u siebie prawo nakazujące dostawcom internetowym odłączanie od internetu tych, którzy zostaną „oskarżeni” o nielegalne dziele się plikami zawierającymi chronione prawem autorskim utwory. Za pierwszy razem idzie mejlowe ostrzeżenie, za drugim chwilowe zawieszenie dostępu, a za trzecim – gol – zerwanie umowy o świadczenie usług.

To oczywiście marzenie organizacji reprezentujących największych dostawców rozmaitej treści (muzyki, filmów, itp.), który w ten sposób zamierzają rozprawić się z piractwem. Dostawcy internetowi na razie nie palą się do dobrowolnej współpracy ze stosownymi organizacjami, co wcale nie dziwi, gdyż nie jest to działanie w interesie ich klientów, a tym samym w ich własnym. Stąd właśnie pomysł rządowego przymusu – odłączanie piratów ma być obligatoryjne.

Oczywiście, nawet jeśli komuś podoba się taka koncepcja, to rodzi ona wiele wątpliwości. Kto będzie wydawał „wyroki” i na jakich zasadach? Czy będzie można się od nich jakkolwiek odwołać?

Co z „chilling effect”, czyli ograniczeniem swobodnego korzystania z otwartych bezprzewodowych punktów dostępowych WiFi? Ludzie zamiast cieszyć się ze swobody jaką daje bezprzewodowy dostęp do internetu, będą napotykali jedynie zamknięte sieci bezprzewodowe, zablokowane w obawie przed ponoszeniem konsekwencji za kogoś, kto może się podłączyć i wymienić się nielegalnym plikiem.

Zdecydowanie nie chcemy, aby internet zamieniał się w poletko kontrolowane przez kartele medialne.

89f0f10aeedefdd7d73e792102a26cf5

5 myśli na temat “3 strzały i gol”

  1. dochodzi jeszcze pytanie – kto zrekompensuje firmom zerwanie umowy z klientem. dodatkowo czy firmy beda mialy dostep do danych takich klientow czy po zerwaniu umowy z jednym moznaby bez problemu podpisac umowe z innym. a jezeli wymiana informacji bedzie to na jakim poziomie – w koncu przez glupi modem i numer dostepowy tez sie mozna laczyc od biedy.

  2. Biada, kolejne państwo podejmuje kroki ku cenzurze internetu, bezpośrednio u jego dostawców.

    Na szczęście szyfrowanie przesyłanych plików, lub połączeń p2p skutecznie chroni przed takimi niegodziwymi praktykami.

  3. Hehe, bedac mieszkancem UK, moge powiedziec, ze szanse ze to prawo przejdzie i bedzie dzialac sa marne. Dzieciaki tutaj namietnie sciagaja tony filmow i muzyki. Jesli ISP mialo by ich odlaczac, stracili by cala mase klientow.

    Brytyjczycy sa bardzo wrazliwi na punkcie wolnosci osobistej, o wiele bardziej niz amerykanie (nic nie wiem o francuzach) i mysle, ze sprzeciw bedzie bardzo silny.

    Ciekawe jak rozwiaza problem publicznego dostepu do Internetu przez WiFi. Ostatnio robi sie tu popularne udostepnianie swojego WiFi sasiadom i innym (moj ISP (BT) ma taki program, inni chyba tez), w zamian za to ty mozesz korzystac w innych miejscach. Dziala dobrze.

Możliwość komentowania jest wyłączona.