Przyszłość czytelnictwa?

Dziś Amazon ujawnił swoją wizję przyszłości czytelnictwa. Oczywiście opartą o elektronicznego e-booka, zwanego Amazon Kindle. Oczywiście cieszy mnie to, bo też uważam, że to przyszłość, choć może niekoniecznie jeszcze jest w pełni gotowa, aby nastać już teraz. Bardzo dobrze, że za ten ruch zabiera się największa księgarnia na świecie, bo przecież tu chodzi właśnie o książki, a nie bajeranckie czytniki. Kto jak kto, ale Amazon to może oferować naprawdę sporo książek.

Co ciekawsze urządzenie ma łączyć się bezprzewodowo (przez sieć komórkową, więc nie będzie wcale fajnie) z księgarnią, co jest samo w sobie świetnym pomysłem – pobieramy książki bezpośrednio do czytnika, bez konieczności używania komputera. Jest, oczywiście, DRM. Cena też nie zachwyca – $399. Zobaczymy, jak będzie wiadomo coś więcej.

10 myśli na temat “Przyszłość czytelnictwa?”

  1. cena nie zachwyca ale jak wieść ze slashdota niesie bestsellery mają być sprzedawane za 9.99$ co na dłuższą metę zrekompensowało by cenę urządzenia, które zresztą i tak za tydzień czy dwa ktoś zhackuje ;]

  2. Hackowania będzie trzeba zrobić sporo, bo Kindle jest związany z siecią komórkową Sprint i nie da się nic na niego kupić inną metodą niż poprzez połączenie bezprzewodowe. No i ekonomia tego przedsięwzięcia na razie marna – nawet przy zakupie 50 książek (bestsellerów) średnia cena za książkę z wlicznoną ceną urządzneia wyniesie $18. A to całkiem sporo, co raczej zachęca do pozostania przy tradycyjnych papierowych wydaniach.

  3. Mnie się zdaje, czy bazujące na technologii e-paper urządzenia, które robią to samo przez USB, WiFi, karty pamięci (np. iRex iLiad i kilka innych) – już istnieją? Co jest tak nowatorskiego w tym urządzeniu?

  4. Gógle 😉 oczywiście jak zwykle czuwa, żeby nam się wszystko właściwie skojarzyło. Po lewej wyświetliła mi się reklama Gógle : Adam Michnik. Dobra literatura dla wymagających. Adam Michnik w Merlin.pl. Ja wiem, że to tylko maszyna, ale ktoś ją wypełnia zawartością. Czy mieliście na myśli tego d***kratę pisząc tę wiadomość, „towarzysze”?

  5. > No i ekonomia tego przedsięwzięcia na razie marna

    Zwłaszcza, że zapewne wydrukowanie takiej książki albo nie daj skopiowanie (backup) będzie niemożliwe.

  6. Płacić 25 zł za plik, który można używać tylko na jednym konkretnym e-booku? Bezsens. Tyle kosztuje normalna papierowa książka, z której pisarz dostaje góra 5 zł. Plik ma to do siebie, że w jego cenę nie wchodzi cena papieru, farby drukarskiej, benzyny, pensje (wraz z podatkami) pracowników drukarni, hurtowni, księgarni, kierowców itd. Składowanie elektronicznych książek praktycznie nic nie kosztuje. A oni chcą 25 zł za jedną książkę? Za plik mogę zapłacić 5 zł jeśli książka jest długa a tak to 3 zł.

    Poczekam na epapierowy wyświetlacz, który będzie można połączyć z kompem przez USB i wyświetlać na nim dowolne pliki tekstowe (txt, rtf, doc, odt, html, pdf itd.) Powinien mieć możliwość zaznaczania fragmentów tekstu, dowolnego manipulowania czcionką, marginesami, akapitami, odstępami pomiędzy wierszami itd.. Najlepiej, gdyby można było budować własne profile, cos jak pliki CSS w html. Niezłe byłoby gdyby miał wbudowany odtwarzać plików dźwiękowych a jakby jeszcze zamontowali jakiś system śledzenia gałek ocznych to można by robić książki z podkładem muzycznym. Jeśli czytalibyśmy fragment o bitwie to grałaby muzyczka bitewna a jeśli jakiś sielankowy to muzyczka sielankowa.

  7. @ Pan Dzikus

    Te bajery sa do zrobienia juz dzis, prawdziwa sztuka to wyswietlacz rozkladany lub rozwijany, wielkosci cygara a po rozlozeniu powiedzmy 14″
    : )

  8. Nazwijcie mnie fantastą (fakt jestem miłośnikiem s-f), ale przyszła mi do głowy dziwna myśl…

    „Bardzo, bardzo dawno temu była cywilizacja, która wyprodukowała świetny wyświetlacz. Można go było rozwijać z małego wałeczka wielkości pióra do postaci strony, na której przewijał się czytany tekst…
    Wszystkie urządzenia były już wtedy tak inteligentne i niezawodnie, że nie wymagały obsługi technicznej.

    Po kilku pokoleniach nikt nie pamiętał już nawet jak i dlaczego działają… i pewnie by działały do dziś dnia, gdyby nie wyłącznik zabezpieczający cały system na wypadek gdyby zawiodły paradygmaty służebnej roli tegoż systemu wobec ludzkości…

    Pech chciał, że pewnego dnia ciekawy życia młodzieniec wszedł do zapuszczonych pomieszczeń kontroli, w których było dość gorąco. Zdjął więc odzienie wierzchnie i nie chcąc go położyć na zakurzonym oparciu fotela powiesił je na wystającej ze ściany… dźwigni wyłącznika, która pod ciężarem łagodnie opadła na dół…

    Po tym wydarzeniu ci, którym po głowie pałętały się jeszcze resztki wiedzy, stali się wielkimi magami spisującymi resztki, zapamiętanej z niedziałających już maszyn, wiedzy na stronach ksiąg, których kształt przetrwał do naszych czasów starożytnych w postaci zwojów…”

  9. Chyba cię straszy. Tak samo można pomyśleć, że teraz jakiś ciekawy życia młodzieniec wejdzie do zapuszczonych bunkrów radzieckich i postawi kubek z kawą na bezpieczniku stosu atomowego, a wtedy *BUCH* i nie ma.

    Nie popadaj w paranoję, a wszystko będzie dobrze.

  10. Offtopic – co zrobiłeś ze swoją stroną? W Firefoksie 1.5.0.12, którego używam, źle mi się otwiera (jakby bez stylów). Nie jest to AdBlock Plus, bo przy wyłączonym jest tak samo.

Możliwość komentowania jest wyłączona.