Kres przedłużaczy

Każdy z nas to zna. Mniej lub bardziej standardowa instalacja elektryczna w ścianach, kilka gniazdek na pomieszczenie, a od tych gniazdek kable przedłużaczy i rozdzielaczy, od których wiedzie jeszcze więcej kabli do końcowych odbiorników energii. Czy też danych komputerowych, choć tu jest wciąż nadzieja na łączność bezprzewodową. Normalnie jednak to nie jest to ani wygodne, ani też estetyczne.

Singapurska firma EUBIQ prezentuje produkt, który może pomóc zarówno w kwestii wygody, jak i estetyki. Są to po prostu szyny zasilające, które możemy sobie zamontować wzdłuż ścian, mebli, czy innych elementów wyposażenia. W te szyny wpinamy sobie po prostu gniazdka, do których podłączamy urządzenia. Tam gdzie potrzebujemy gniazdka, albo tam, gdzie po prostu chcemy je mieć. I możemy sobie zarówno układ, jak i ilość gniazdek dowolnie zmieniać.

Nie potrzebujemy już przedłużaczy, bo po prostu każde urządzenie elektryczne może mieć gniazdko w zasięgu swojego własnego kabla. Istnieje nawet możliwość przystosowania urządzeń do bezpośredniego wpinania w szynę (np. lampek). A gdy urządzenie znika, możemy także usunąć niepotrzebne już gniazdko.

Jedna myśl na temat “Kres przedłużaczy”

  1. Na problem z przedluzaczem to zdaje sie panowie z MIT nie tak dawno wymyslili bezprzewodowy prad. Z racji malego stopnia sprawnosci, siegajacego 50% raczej nie wejdzie do uzytku jako za drogi dla koncowego uzytkownika, ale pomarzyc zawsze mozna.

    Ja zas od pewnego czasu przygladam sie pomyslom rosyjskich designerow ze studia Art Lebedev. Oto ich wersja nie tyle przedluzacza, co rozgaleznika. Przyznam, ze poczatkowo zbaranialem, a potem powiedzialem tylko: genialne.

    http://store.artlebedev.com/catalog/office/rozetkus/

Możliwość komentowania jest wyłączona.