Libertarianizm.pl zamknięty

Oddajmy głos Jackowi Sierpińskiemu:

Firma Doskomp, hostująca od wielu lat witryny sierp.tc.pl i libertarianizm.pl, postanowiła czasowo zablokować do nich dostęp na życzenie policji, która jak się okazuje nadal prowadzi śledztwo w sprawie rzekomych treści pornograficznych z udziałem nieletnich na stronie sierp.tc.pl.

Śledztwo prowadzone jest od 1 lutego, 20 lutego zostało przeprowadzono (o czym informowałem w Internecie) przeszukanie moich komputerów i mieszkania (w wyniku którego policja nie znalazła nic nielegalnego, złożyłem zażalenie, ale zostało oczywiście odrzucone) oraz przesłuchano mnie w charakterze świadka. Przez cały ten czas strony normalnie funkcjonowały (poza być może kilkoma linkami na libertarianizm.pl nic w nich nie zmieniałem) i policja nie domagała się usunięcia z nich żadnych „nielegalnych” materiałów, nawet się ze mną nie kontaktowała. Nie postawiono mi też jak dotąd żadnego zarzutu. Policja zwróciła się do providera o zablokowanie strony nieoficjalnie – telefonicznie, jedynie „sugerując” i napomykając, że w razie odmowy będzie postanowienie prokuratorskie. Po wyjaśnienia odesłano mnie do prokuratury – otrzymałem informację, że sprawa nadal jest w policji i żadne postanowienie o zablokowaniu strony internetowej nie zostało wydane, jednakże administrator „sam ma obowiązek usuwania nielegalnych treści”.

Wraz ze stroną sierp.tc.pl została zablokowana strona libertarianizm.pl, a także strony Włodzimierza Gogłozy (sierp.tc.pl/wlodek/), bo znajdują się w podkatalogach.

Jak widać, u nas pewne sprawy można załatwić „na telefon”. Firmie się nie dziwię, bo po co ściągać na siebie kłopoty – jeszcze przyjdą, zarekwirują sprzęt do „ekspertyzy” i będzie problem. Obawiam się, że podobnie byłoby, gdyby strony te hostował jakiś większy i poważniejszy usługodawca – wątpię, czy którakolwiek z firm hostingowych stanęłaby po stronie swojego klienta i kazała policji po prostu spadać do czasu, aż pojawią się z jakimś prawnie wiążącym dokumentem.

I jak widać, hak znajdzie się na każdego. Pedofilia w modzie, przecież nie można popierać pedofilii, nieprawdaż? A takie tam zabobony w postaci wolności słowa to dobre są w bajkach. Stulecia mentalnej tresury robią swoje, pewnie już się to przenosi w kodzie genetycznym. Ludziska chyba mają jakieś uczulenie na wolność…

A ja wykupiłem właśnie rok hostingu w Polsce. A życzliwi sugerowali mi wyniesienie się za granicę – jakoś usług lepsza, no i policja na telefon nic tam nie załatwi. Głupim był i tyle.

18 myśli na temat “Libertarianizm.pl zamknięty”

  1. Panie Tomaszu, a może mi pan pożyczyć swoją żonę/dziewczynę na kilka dni? Jak to, że to pańska żona? Nie siej pan nienawiści opartej o stosunki hm… hm… własnościowe… Nie? Przecież ja i moi sąsiedzi właśnie pana przegłosowaliśmy, że będzie pan pożyczał żonę nam na zmianę na kilka dni w tygodniu do 2009 roku… Jak to nie?? Jesteś pan nienawistny, nietolerancyjny i nie szanujesz pan prawa! O!

  2. W ludzkich umysłach coraz bardziej postępuje choroba którą mozna nazwac „przywiązaniem do zniewolenia”… Ciekawe tylko czy sztywna konserwa, która tępiła Sierpa za rzekomą „pedofilię” i „satanizm”, zastanowiła się, że gdy zmienią się trendy, ktoś może zablokowac im strony np. o tematyce religijnej…

  3. i ja jakos odrobine bezpieczniej sie czuje majac hosting i domene za oceanem [nie to, zeby tam prawo bylo sensowniejsze specjalnie, ale odleglosc i brak znajomosci jezykow robi swoje]. swego czasu, dmuchajac na zimne zaznaczylem nawet opcje ochrony prywanosci w domenie, dzieki czemu i po wpisach whois mnie nie znajda. niby gwarancji to nie daje, ale zawsze jedne drzwi wiecej do wywazenia, zanim wpadna „pacyfikowac”

  4. > Ciekawe tylko czy sztywna konserwa, która tępiła Sierpa za rzekomą “pedofilię” i “satanizm”, zastanowiła się, że gdy zmienią się trendy, ktoś może zablokowac im strony np. o tematyce religijnej…

    Konserwa o tym myśli, zapewniam, z pewnością nie każdy konserwatysta potrafi się aż tak wysoko wznieść ale dają radę. No ale możliwość blokowania „swoich” stron są w stanie złożyć na ołtarzu byleby tylko nie promować tego, co uważają za zło.

  5. 1
    znaczek (c) oznacza, że teksty znajdujące się na stronie podlegają ochronie prawnej z tytułu praw autorskich i pokrewnych i nie mogą być swobodnie dystrybuowane, a na pewno nie może ktoś inny sobie na ich udostępnianiu zarabiać

    2 -wypożyczanie żony
    co ma ten abstrakcyjny wywód wspólnego z komentowanym tekstem? Co ma on wspólnego z demokracją i państwem prawa?

    3
    uzasadnienie, że libertarianizm sieje pogardę można przeczytać w szeregu moich tekstach, np.

    „Bieda w doktrynie liberalnej i chrześcijańskiej”

  6. Panie Ciborowski – wypisujesz pan brednie.

    Co ma wyimaginowane „propagowanie nienawiści” do SBeckich pozaprawnych metod cenzury za rzekomą pedofilską pornografię?
    Jackowi nie postawiono jakoś zarzutu „szerzenia nienawiści”.
    A w argumentach to się proszę odnieść do jego tekstów a nie smolić bzdety o jakichś libertarianach. Jak na razie żyjemy w Cywilizacji Zachodniej gdzie odpowiedzialność jest indywidualna a nie jakiejś cywilizacji Talmudyczno-Komuszej gdzie jest odpowiedzialność zbiorowa.

  7. Panie Ciborowski – wypisujesz pan brednie.

    Co ma wyimaginowane „propagowanie nienawiści” do SBeckich pozaprawnych metod cenzury za rzekomą pedofilską pornografię?
    Jackowi nie postawiono jakoś zarzutu „szerzenia nienawiści”.
    A w argumentach to proszę się odnieść do jego tekstów a nie smolić bzdety o jakichś libertarianach. Jak na razie żyjemy w Cywilizacji Zachodniej gdzie odpowiedzialność jest indywidualna a nie jakiejś cywilizacji Talmudyczno-Komuszej gdzie jest odpowiedzialność zbiorowa.

  8. no tak juz wiem co to
    —–
    „znaczek (c) oznacza, że teksty znajdujące się na stronie podlegają ochronie prawnej z tytułu praw autorskich i pokrewnych i nie mogą być swobodnie dystrybuowane, a na pewno nie może ktoś inny sobie na ich udostępnianiu zarabiać”
    —–

    jak Szanowny Pan umotywuje wiec roznice w traktowaniu mojej wlasnosci materialnej (zarobionych pieniedzy) w tzw. przymusowym opodatkowaniu/cla w kontekscie ochrony przed kradzieza np. liter? co to za logika? 🙂 clo to kradziez? (upewniam sie z kim pisze)

    http://gridskipper.com/travel/milan/milan-airport-pickpocket-video-274385.php

  9. sorry mialem dopisac do linka z filmem
    “Bieda w doktrynie liberalnej i chrześcijańskiej?”
    czy to przyklad demonopolizacji uslug opodatkowania? (sic) ale ale biedne dzieci wyciagaja „cos” 🙂 co robi zmasowany aparat grabiezy VAT? to jak to z tymi biednymi ‚podatek’ VAT dla dzieci i starcow? powiem krotko bo szkoda propagandowego czasu 🙂 uwierz czlowieku sądownictwo z punktu chrzescijanskiego nieistnieje tak jak nieistnieje monopol szewca czy krawca 🙂 to co ktos nazywa „chrzescijanstwem” w rzeczywistosci jest fantomem komunistycznym czy to w formie „panstwa” czy to w formie „przymusowej wspolnoty”… itd. itd.. to jak slowo „clo” to taki propagandowy gebelsizm intelektualny? haha

  10. „a na pewno nie może ktoś inny sobie na ich udostępnianiu zarabiać”

    to realnie ciekawa mysl bo obok cennika na podatkowy abonament(?) (oczywsicie dla chcacych uczestniczyc w jakims dziwnym kulcie!) z cenami w konkretnych sumach moznaby skutecznie przekonac tych przyzwyczajonych do dobrowolnych % (haha) ze po roku czasu za skredytowanie dzialalnosci politycznej otrzymaja tyle ile wlozyli! (marny zysk no i gdzie ten oczekiwany intelektualny zarobek? i gdzie wreszcie ta lichwa?)

  11. Ty Tomciu lepiej zacznij cos konkretnego produkowac np. ogorki 🙂 bo skonczyc jak przydupas systemu feudalizmu „Volter” to zadna sztuka ;)mV

  12. E tam, to Teluk mi zarzuca. A nim się nie da polemizować, bo on jest zasłuchany w brzmienie własnego głosu i zaczytany w swoje własne teksty.

    To argument w stylu „a tobie z gęby jedzie”, stosowany zresztą też przez p. Pilipiuka.

  13. „infokomunizm” brzmi mi jak „vatkapitalizm” osobiście to szczerze współczuje dla P. Teluka 🙂 chyba że… zacznie rozpalać inkwizycyjne stosy na skonfiskowane cdry kasety reproducje np. Warhola (w jego przypadku miałoby głębsze znaczenie tj. … nielegalne skopiowanie zarejestrownej nazwy zupy Campbell!) oto hm „infofaszyzm”? e cenzura myśli 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.