Copyrightowych absurdów ciąg dalszy

Koncepcja własności intelektualnej to taki twór, który poddany odrobinę głębszej analizie ukazuje jedynie jaka to nadymana i nie trzymająca się kupy konstrukcja. Można poczytać „Anarchizm triumfujący: wolne oprogramowanie i śmierć praw autorskich” czy też „Przeciw własności intelektualnej„, które to teksty dostarczają wystarczająco dużo solidnych argumentów przeciwko IP.

Ale i samo życie też nierzadko obnaża słabości pomysłu na wyłączne posiadanie idei. Pisałem już o prawach autorskich ograniczających możliwość fotografowania w miejscach publicznych czy koncepcji zawłaszczenia wizerunku wieży Eifella.

Dziś czas na kolejny absurd. Pewien artysta „stworzył” monument, który jest niczym innym, jak kopią pewnego, niegdyś powszechnie stosowanego przedmiotu, czyli „gumki” do wymazywania tekstów z maszyny do pisania. Artysta wystawił „dzieło” na widok publiczny, po czym zakazał go fotografować (jako „właściciel” powinien ostatecznie mieć do tego prawo). Kreacja polegająca na skopiowaniu istniejącego przedmiotu to coś zupełnie okay, ale kreacja polegająca na skopiowaniu wizerunku pomnika na błonę fotograficzną czy do pamięci aparatu cyfrowego już nie jest dozwolonym działaniem? Kopia kopii nie równa, wiadomo.

3 myśli na temat “Copyrightowych absurdów ciąg dalszy”

  1. A mnie ciekawi po co twórcy gier zabezpieczają gry przed kopiowaniem skoro i tak te zabezpieczenia zostają złamane, powstają cracki itd. Co im to daje? Chyba wszyskie hity można ściągnąć z P2P, P2M, albo jakichś serwerów. Zabezpieczenia utrudniaja jedynie zrobienie kopi na własny użytek by nie porysować oryginalnych płyt. Np. jedną płytę Arcanum tak zabezpieczyli, ze nie można jej skopiować na CDR tak by działała ale jak się zrobi obraz to już można grać.

    Takie zabezpieczenia w końcu coś kosztują bo trzeba zapłacić tym co to wymyślili a nie przynoszą w praktyce żadnego efektu.

    Mogę się założyć, że Wiedźmin też będzie zabezpieczony a i tak w ciągu najdalej dwóch tygodni będzie można ściągnąć działającą, piracką wersję z torrenta.

  2. to czy jakas gra pojawi sie na torrencie (z reguly kiszek nikt niewrzuca bo po co?) według mnie może ale nie musi mieć wpływ na zakup prezentu dla kogos 🙂 ale czy ktos daje prezent w postaci pliku iso na cdrze?;) mnie bardziej interesuje problem vatu nie w USA 😉 a w Polsce no więc podatek vat to kradzież czy nie? …

  3. dla przypomnienia może coś z kopiowanych motywów Andy Warhola 🙂

    http://images.google.pl/images?hl=pl&q=Andy%20Warhol&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sa=N&tab=wi

    i ubolewać można że tylu artystów ma ciągotki totalitarne w np. tropieniu reprodukcji – przyczyną może jest niewiedza w określeniu że własność to fizyczna materia – że chęć narzucenia ‚patentyzmu’ na pomysł (np. krzesło czy mleko?) to totalitarna kontrola myśli…

Możliwość komentowania jest wyłączona.