ZAiKS ukarany?

Jakiś czas temu obiegła serwisy informacja, że mój „ulubiony” ZAiKS został ukarany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów karą w wysokości pół miliona za stosowanie praktyk ograniczających konkurencję. Niby się ucieszyłem, ale tak naprawdę, to przecież nie ma się z czego cieszyć. Poniekąd ZAiKS nie jest winien, że prawo skonstruowane jest w ten sposób, że daje praktyczny monopol i olbrzymie pole do nadużyć organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Jak bym ja takie możliwości dostał, pewnie bym z nich korzystał i golił towarzystwo ile wlezie. Przecież w tej zabawie tak naprawdę nie chodzi o jakichś tam autorów i kompozytorów, ale o pieniądze, z których można skroić różnych fryzjerów, co ZAiKS skwapliwie czyni, i którego prawa mocno broni. Dziwnym nie jest, że zacytuję Etombeda z Wilaq.

Ciekawe, że jeszcze nie ma wielkiej dyskusji legislacyjnej, czy organizacje zbiorowego łupienia czasem nie powinny zabrać się za dentystów czy właścicieli innych poczekalni, gdzie wykłada się różne czasopisma do wglądu przez oczekujących klientów. Jako żywo mamy tutaj do czynienia z czerpaniem pośrednich korzyści majątkowych z dzieł objętych praw autorskim. Jak można łupić fryzjera za radio w lokalu, można też i dentystę za gazetę.

A pół miliona ZAiKSu, niestety, nie zrujnuje. Co najwyżej zachęci do jeszcze gorliwszego nachodzenia przez inspektorów zakładów usługowych i potańcówek w poszukiwaniu haraczu, który zapełni dziurę po karze. Gdyby karą była likwidacja tej organizacji, wtedy byłoby się z czego pocieszyć.

  • KMC

    **** i golił towarzystwo ile wlezie ****

    Gdzies juz to sly…czytalem 🙂

  • Jest na zaiks rada – to my – akolada