Vista, content i koszty

Od paru dni po rozmaitych serwisach krąży niezmiernie ciekawy dokument pt. „A Cost Analysis of Windows Vista Content Protection„, czyli analiza kosztowa systemu zabezpieczeń w Windows Vista. Chodzi oczywiście o zabezpieczenia „contentu” (po polsku „treści”), czyli tego, co będziemy za pomocą systemu oglądać i słuchać, a co swój początek bierze w organizacjach zrzeszonych w MPAA, RIAA i temu podobnych. Inaczej mówiąc, chodzi o cyfrowy obraz i dźwięk w wysokiej rozdzielczości.

Przyznam szczerze, że jest to lektura dość zatrważająca. Koszty związane z zabezpieczeniami od strony sprzętu, konieczność dostosowania sterowników do tychże zabezpieczeń, obniżona funkcjonalność (pogorszenie jakości dźwięku i obrazu), gdy przechodzić będzie on tory przesyłowe uznawane za „niezabezpieczone”, zdalne wyłączanie sterowników, które zostaną uznane za „złamane”, sekretność specyfikacji eliminująca rozwiązania alternatywne (szczególnie Free and Open Source), zwiększone zużycie procesora na operacje związane jedynie z zapewnieniem „bezpieczeństwa” obrazu i dźwięku, to wszystko nie brzmi dobrze. Szczególnie nieciekawe jest możliwość zdalnego wyłączania sterowników, która będzie czyniła z naszego sprzętu kupę bezużytecznego złomu.

To wszystko, oczywiście, aby zapewnić dobry sen przedstawicielom karteli medialnych. Bo oni wciąż są przekonani, że mogą zapanować na strumieniami bitów. Polecam lekturę całego tekstu, bo jest niezmiernie ciekawy.

Uaktualnienie: Rozmowa z twórcą tego dokumentu.

10 myśli na temat “Vista, content i koszty”

  1. Czy mamy jakiekolwiek inne opcje niz Vista? Microsoft ze swoim monopolem zmusi powoli z czasem wszystkich na przejscie na Viste. Umowy z dostawcami sprzętu komputerowego, preinstalowanie tylko Visty na nowych komputerach, bo dostawcy hardware’u chca sprzedawac drozszy szybszy sprzet, a taki będzie wymagany dla Visty. Za kilka lat całkowite zaprzestanie wspierania Windows XP, koniec łatek tak jak z Windows 98, powolna smierc naturalna…

  2. @Cezary Tomczak: oczywiście! – GNU/Linux.

    te prognozy, które przedstawiasz są imho już nieco spóźnione. coraz więcej społeczeństwa ma już dość monopolu MS, a co za tym idzie również reszta branży IT musi zmienić przyzwyczajenia. przewiduje się, że Vista będzie ostatnim szeroko używanym Windowsem. skoro możemy używać nie-MS-owej przeglądarki internetowej (mowa oczywiście o Firefoksie), to czemu nie i całego systemu operacyjnego?

  3. P. Cezary- słyszę te wieści o śmierci MS od lat, ale prawda jest taka , że większość ludzi nie obchodzi co mają na kompie- byle by działał, a że „domyślnym” systemem sprzedawanym z kompem. firefox ma teraz ile? 10 czy 15% rynku? (jeśli tyle), chociaż IMHO bije IE na łeb. tyle że trzeba o nim wiedzieć, wybrać się na stronę, ściągnąć, trzy czynności więcej niż IE. A linuks? Żeby go zainstalować to trzeba już coś tam wiedzieć o kompie(eliminuje połowę użytkowników),a nie daj boże coś skompilować samemu później- magia(no bo wpisać „make cośtam” to nie to co wielka animowana ikonka „tu kliknąć”)Dalej- jeśli ktoś używa kompa do czego innego niż surfowanie po necie, czy zabawa w informatyka – brak mainstreamowych programów.

  4. Na prowadzonej przeze mnie stronie Firefox ma duży udział:
    12 miesięcy: 28.44 %
    W listopadzie: 34.5%
    W grudniu: 35.9%

    i ta tendencja się utrzymuje.

  5. Moim skromnym zdaniem użytkownicy Windows po prostu siebie nie szanują. Już treść samej umowy EULA – pełnej gróźb i absurdalnych zakazów jest według mnie obraźliwa dla każdego wolnego człowieka. Skoro jednak większość ludzi to akceptuje wcale się nie dziwię, że M$ postanowił pójść o krok dalej i upokorzyć ich jeszcze bardziej.

  6. @Rafi

    Nie zdają sobie z tego sprawy. Gdyby tą umowę musieli podpisać w obecności sprzedawcy, część z nich by tego nigdy nie zrobiła.
    Moim zdaniem żadnych umów o których dowiadujemy się po dokonaniu zakupu, a nie w jego trakcie nie należy przestrzegać.

    @Karol Ossowski

    GUN-Linux i BSD. Ale mamy też zamknięte sterowniki, braki ogólnodostępnej oraz pełnej specyfikacji chipów i procesorów. To zniknęło w połowie 90-tych. I komputery dalej nie są nasze 🙁

  7. Microsoft nie jest monopolistą bo nigdzie nie jest zabroniona produkcja systemów operacyjnych i każdy sobie może zrobić system operacyny.

    Linuks nie będzie popularny dopóki nie będzie na niego gier. Prawdziwych gier, (a nie jakiś darmowych popierdółek jest mało), a te, co są nie zawsze działają.
    UT ma linuksowy instaler. Zainstalowałem i szajs nie działa. Pisze, że nie może odczytać pierwszej mapki.
    Zainstalowałem Wine i też szajs nie działa jak powinien:
    ~$ winecfg
    Warning: the specified Windows directory L”c:\\windows” is not accessible.
    Warning: the specified System directory L”c:\\windows\\system32″ is not accessible.
    Warning: could not find DOS drive for current working directory ‚/home/dzikus’, starting in the Windows directory.
    Naruszenie ochrony pamięci

    Itd. Jedynie Abuse działa, tyle, że ta gra jest sprzed 10 lat i nie należy do najbardziej grywalnych.

    Wiedźmina też ma nie być na Linuksie.

    Linuks jest dobry do przeglądania internetu (brak wirusów), słuchania muzyki, pisania tekstów i edycji grafiki (jak ktoś jest masochistą i lubi spaprane interfejsy to może sobie używać GIMPa) i niczego więcej.

    Nieprawdą jest, że Linuks się nie zawiesza. W ciągu tygodnia zawiesił mi się dwa razy. Nautilus już z 10 razy. GNOME zaś wiele brakuje do interfejsu Windows. W motywie, którego używam nie mogę zmienić nawet koloru podpisów pod ikonami na pulpicie.

    Ogólnie jestem zawiedzony a Linuks jest bardzo przereklamowany.

  8. @ Pan Dzikus

    Sęk w tym, że celem twórców Linuksa nie jest i nigdy nie było stworzenie darmowego klonu Windowsa. Miłośnicy gier zrobionych pod Windows nie mogą więc liczyć na zbyt wiele. Linuks jest jądrem przeznaczonym dla wolnych systemów operacyjnych i w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Są lepsze i gorsze systemy korzystające z tego jądra. Osobiście używam Debiana i jestem z niego bardzo zadowolony. Tyle że ja nie muszę grać.

  9. Mam nieodparte wrażenie, że jak na nowej windzie trzeba będzie każdy program kupić bez gadania a wyłączanie możliwości odsłuchu mp3 czy oglądania filmów zacznie działać aż nazbyt dobrze to Ci, któ¶zy używają windowsa złapią się za głowę że nie mogą oglądać nawet niektórych legalnie zakupionych produktów. Że oprogramowanie kosztuje 2-3 razy więcej niż komputer a muzykę tylko z shoutcasta lub radia ew starego kaseciaka da się posłuchać to spuszczą z tonu. Mam nieodparte wrażenie że jak zostanie ograniczone piracenie to gry zdrożeją żeby sobie odbić ile wlezie. User będzie kupował grę za 300-400 zł a nie za 50. Maniacy kupią. A nie zdziwię się gdy kupi ktoś windowsa i zobaczy napis o tym że ma pirata. Teraz jak nie działa legalny kod to się targa generator kodów, generuje kod wprowadza i wszystko gra. A legalny frajer drapie się po głowie że ma napis o piraceniu. Piraci rozpracują sporo i vistę też. Spuchnięcie windowsa ma na celu uniemożliwienie znalezienia zabezpieczeń. Zabezpieczenia te nie uderzyły jak na razie w piratów. Ja jako serwisant i legalny użytkownik za to czuję je boleśnie. Przeciętny użytkownik jak zapłaci za instalacje systemu Vista i sterowników 250 zł to mu przejdzie ochota na używanie produktu flagowego z oknem. W obecnej chwili instalacja Windowsa XP i sterownikół mieści się w 100-150 zł ale jest on znacznie mniejszy. Co będzie przy przeroście treści i kłopotach z instalacją sterowników?. Firma Microsoft pokazała, że będzie zawłaszczała prawnie rozwiązania popularne, i używane powszechnie. Jeśli nie zmieni się ta tendencja że korzysta ktoś i się nie zastanawia nad tym czym to grozi to będzie się płaciło ryczałtowy characz dla M$ i to będzie dodatkowy rachunek prócz światła gazu czy czynszu. Na topie jest próba zawłaszczenia RSS-a i paru innych technologii. Dopiero co przebrzmiała próba zawłaszczenia XML-a. Co dalej?. Haracz za używanie dowodów osobistych bo jest tam czcionka opracowana przez Microsoftowego grafika?. a może wogóle za używanie słowa Okno? Wszystkim radzę uczyć się obsługi innego systemu operacyjnego. Zainstalowanie windowsa i linuksa na jednym HDD jest możliwe i realne. To może być alternatywa jak znalazł za jakieś 5 lat.

  10. Pan Dzikus: „Microsoft nie jest monopolistą bo nigdzie nie jest zabroniona produkcja systemów operacyjnych i każdy sobie może zrobić system operacyny.”

    Pan nie rozumie definicji słowa „monopol”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.