„Małżeństwa” jednopłciowe

Skoro już dziś poruszony został temat homoseksualistów (we wpisie Hoppe zwyciężył), to pójdę za ciosem. Homosie twierdzą, że są dyskryminowani, gdyż nie mogą zawierać małżeństw. W tej sytuacji warto zwrócić uwagę na świetny artykuł Orsona Scott Carda (tak, tego pisarza SF, po publikacji wzmiankowanego artykułu zwanego dodatkowo „homofobem”).

Otóż instytucja małżeństwa od zawsze była i jest otwarta jest dla każdego/ej homosekualisty/tki. Warunkiem jedynie jest, aby zawrzeć ją z przedstawicielem innej płci, bo taka jest istota i znaczenie słowa małżeństwo. Pod tym względem homoseksualiści są dyskryminowani w taki sami sposób, jak wszyscy inni – łysi, brzydcy, piękni i bogaci – jeśli chcą zawrzeć małżeństwo, muszą znaleźć sobie przedstawiciela płci przeciwnej, który wyrazi podobną chęć.

Homoseksualistom wcale nie chodzi o równouprawnienie (jak zwykle, zresztą, podobnie jak zazwyczaj feministkom) , ale o specjalny przywilej. Chcą, aby przedefiniować znaczenie słowa (i instytucji) małżeństwa wedle ich uznania, tak, jak im pasuje. Cała ta walka o tolerancję jest niczym innym, jak walką o specjalne przywileje. Przywileje, które w dalszej perspektywie przyniosą homoseksualistom więcej strat niż korzyści.

  • Doszedłem do takich samych wniosków niezależnie od Orsona Scott Carda i miło jest wiedzieć, że ten lubiany przeze mnie pisarz ma zdanie na temat „małżeństw” homoseksualnych takie samo jak ja. Chyba większość dobrych pisarzy SF to liberałowie albo konserwatywni liberałowie.

    Homoseksualiści w Polsce nie są dyskryminowani. Każdy mężczyzna niezależnie od swojej „orientacji seksualnej” może poślubić każdą kobietę niezależnie od jej „orientacji seksualnej” i każda kobieta, nawet lesbijka, może poślubić każdego mężczyznę, nawet pedała. A że nie mogą wziąć ślubu z odobą tej samej płci?… Cóż, heteroseksualiści też nie mogą brać ślubów z osobami tej samej płci, czyli są tak samo dyskryminowani jak homoseksualiści a skoro i jedni, i drudzy są tak samo dyskryminowani, to znaczy, że mają równe prawa i nikt nie jest dyskryminowany.

  • Alvy Singer

    > Homoseksualiści w Polsce nie są dyskryminowani.

    Czyżby? Znam przypadki takich kolesi co nie ukrywali się ze swoim gejowstem i dla niektórych tragicznie się to kończyło (śmierć, pobicia, podpalanie domu, grożenie bronią, itd.).
    A rejestrowanie gejowskich związków – może takowe będą w Polsce gdzieś za 100 lat… świetlnych.
    I trzeba być naprawdę ślepcem, żeby nie widzieć, że homoseksualiści SĄ w Polsce dyskryminowani.