Rolnicze piractwo

Tak, to zakrawa na obłęd. Pewna firma sprzedaje rolnikom modifkowane zboża, które są odporne na szkodniki. Jest jeden warunek – rolnicy nie mogą sobie zachować trochę ziarna ze zbioru i posiać go ponownie. Jeśli to zrobią, grozi im proces i więzienie. Z jednej strony kontrakt z firmą zabrania im tego, więc z pewnością mamy tutaj do czynienia do złamania warunków kontraktu. Z drugiej strony, czyją własnością jest ziarno pozyskane z uprawy na własnej ziemi? To jest jasny przykład, gdy „własność intelektualna” jest jakąś super-własnością, znacznie potężniejszą niż normalna własność.

Nawet jeśli jeden rolnik złamie kontrakt i podzieli się ziarnem ze zbioru z innymi rolnikami, to tamci powinni mieć pełne prawo używać tego „copyrightowanego” ziarna bez żadnych ograniczeń, wszakże ich kontrakt nie wiąże.