BBC opisuje problem trapiący brytyjskie więzienia - narkotyki. Państwa prowadzą mężnie i całkiem nieskutecznie wojnę z narkotykami (od 132 lat) wsród “wolnych” obywateli. Co gorsza, nie potrafią wygrać tej wojny nawet na terenie, który kontrolują całkowicie, przynajmniej teoretycznie. Bo praktycznie, to szacuje się, że rocznie na terenie więzień handluje się narkotykami wartymi 100 milionów funtów. Skoro nie potrafią wygrać tej wojny w więzieniach, to jak zamierzają wygrać ją na zewnątrz więzień?
Dziś polsatowskie Wydarzenia doniosły o kolejnych sukcesach w wojnie z narkotykami, toczonej na terenie naszego kraju. Otóż okazało się, że CBŚ przechwyciło rekordową ilość amfetaminy, o rynkowej wartości coś koło 1,5 mln złociszy. Ta rekordowa ilość miała objętość jednej torby podróżnej, wcale nie sporej. Do tego kolejna rekordowa ilość - kilkanaście skrzynek z sadzonkami marychy.
Cóż, skoro jedna torba to jest rekord, trzeba uzmysłowić sobie, jak wiele narkotyków (ile takich toreb) przemyka się na teren naszego kraju. Eh, w tym tempie, to zejdzie całe wieki na wygranie tej beznadziejnej wojny.
Okazało się też, że z jednej strony CBŚ łapie więcej - dobrze - ale z drugiej strony, coraz więcej napływa - niedobrze. Czyli sukces niewielki, bo skoro ilość większa, to nawet przy takim samym odsetku skuteczności, musi być więcej “sukcesów”. Złodziei by lepiej połapali.
















