Koniec wojny, koniec konkurencji

Skończyła się wojna formatów (HD-DVD vs Blu-ray), skończyła się też konkurencja. A brak konkurencji, to zwyżka cen, co właśnie daje się zauważyć w odniesieniu do odtwarzaczy Blu-ray. Nieubłagane reguły ekonomii.

Nie dość, że rosną ceny odtwarzaczy Blu-ray, to dostępne na rynku modele (z wyjątkiem konsoli PS3) zostaną wkrótce zastąpione nowszymi modelami, które będą zgodne z specyfikacją 2.0 formatu BD. To nie jest czas na zakup, zdecydowanie.


HD-DVD R.I.P.

Oficjalnie. Koniec wojny formatów. HD-DVD poległ. Toshiba wycofuje się z produkcji płyt i urządzeń tego formatu. I znów zwyciężył gorszy…


Toshiba rzuci ręcznik?

Wygląda na to, że Warner jednak zadał skutecznie śmiertelny cios formatowi HD-DVD. Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że w ciągu najbliższych tygodni Toshiba, czyli główna siła napędowa formatu HD-DVD podda się w wojnie formatów, kończąc ją na dobre.

Mimo odgrażania się, cięc cenowych i nawet reklamy w czasie Superbowl, lawina ruszyła i nic już nie jest w stanie uratować HD-DVD. Gwałtowny spadek sprzedaży, wycofywanie się przez sprzedawców z dystrybucji filmów i urządzeń HD-DVD (Netflix, Best Buy, a ostatnio Wal-Mart) jest jasnym sygnałem, że już nic nie uratuje HD-DVD. Szkoda, bo to był lepszy format. Ale z drugiej strony, rośnie atrakcyjność zakupu konsoli PS3, która ma szanse być najtańszym i długo najlepszym odwarzaczem Blu-ray.


Śmiertelny cios?

Tuż przed wielkim świętem elektroniki użytkowej, czyli targame CES, wytwórnia filmowa Warner wyprowadziła cios, który może rozstrzygnąć wojnę formatów wśród nośników obrazu HD, będą jednocześnie ciosem śmiertelnym dla HD-DVD. Warner ogłosił, że od maja 2008 będzie wydawał swoje filmy jedynie w formacie Blu-ray. Warner to największy gracz na tym rynku, więc jego “zdrada” może mieć decydujący wpływ na rezultat wojny.

Wojna formatów z pewnością nie pomagała w akceptacji nośników HD i w ogóle techniki HD. Z drugiej strony jednak, konkurencja pomiędzy formatami prowadziła do obniżenia cen odtwarzaczy (szczególnie HD-DVD) i polepszenia jakości wydawanych filmów (przejście na kodeki lepszej jakości w przypadku Blu-ray). W sytuacji, gdy jeden format wyjdzie z tej potyczki zwycięsko, będziemy musieli odczekać swoje, aż zwycięskie konsorcjum z Sony na czele (jeśli rzeczywiście wygra Blu-ray) odbije sobie koszty stworzenia nowego formatu i samej wojny, która nigdy tania nie jest.

Co gorsza, format Blu-ray ma pewne niemiłe własności, czyli kodowanie regionalne i zabezpieczenia BD+, których łamliwość nie została w pełni sprawdzona. No i jest to format Sony, a nie jest to firma, która lubi tworzyć rzeczy przyjazne dla konsumentów - uwielbiają kontrolę ponad wszystko.