Blokowanie komentarzy

Ech, ostatnio więcej czasu zajmuje mi konserwacja bloga niż pisanie, co jest niepokojące. Obiecuję się poprawić, ale tymczasem musiałem się uporać z zalewem spamu komentarzowego, z którym, z nieznanych mi powodów, nie poradził sobie Akismet. Ręczne usuwanie jest uciążliwe, więc postanowiłem na chwilę zablokować możliwość komentowania, aby spambot się znudził i poszedł dręczyć innego bloggera.

Problem w tym, że WordPress nie pozwala łatwo (z poziomu interfejsu, a nie sztuczek w SQL) zablokować komentarzy do wszystkich wpisów. Jest stosowna opcja do zaznaczenia, ale ona działa jedynie we wpisach dodanych po jej aktywacji. Wcześniejsze wpisy są wystawione na pastwę uciążliwego spamera. Oczywiście można wyłączyć możliwość komentowania dla każdego istniejącego już wpisu indywidualnie, ale kto ma ochotę na powtarzanie tej operacji kilkaset razy?

Chwilę szukania i poratowała mnie wtyczka Extended Comment Options, która ma stosowny przycisk pozwalający włączyć i wyłączyć komentarze oraz pingi dla wszystkich wpisów. Jeden klik i po sprawie. Oczywiście są też ustawienia zaawansowane, jak ktoś się lubi bawić.

Na razie, powiedzmy do wieczora, nie będzie u mnie można komentować. Mam nadzieję, że Akismet uaktualni swoją bazę i będzie mógł skuteczniej chronić mojego bloga.


Rejestracja zablokowana

Ponieważ od paru dni intensywnie rejestrują mi się dziwni użytkownicy, zablokowałem możliwość rejestracji, bo wygląda to na atak spambotów. Przy okazji usunąłem trochę użytkowników - może ucierpi na tym ktoś prawdziwy, ale trudno. Przydałoby się, aby WordPress miał jakieś minimalne zabezpieczenie przed automatycznym rejestrowaniem się.


Z hostingiem nie ma lekko

Co się przeprowadzę na kolejny hosting w złudnej nadziei, że będzie lepiej. Wylądowałem niedawno w nazwa.pl, zachęcony półroczną promocyjną ceną i ciekawą ofertą. Ogólnie jestem zadowolony, działa sprawnie, choć obsługa domen mogłaby być lepsza. Niewiele jednak tych domen mam, więc się nie przejmowałem. Było nieźle, do czasu.

Okazało się, że mój blog został jakoś intensywnie zaatakowany przez spamboty, z którymi skutecznie radziła sobie wtyczka Spam Karma 2. Niestety, za cenę intensywnej współpracy z bazą danych, a to jest coś, czego nie lubią firmy hostingowe.

To się wpisuje generalnie w ogólny plan oferowania usług, z których nie chce się potem wywiązywać, bo to obciąża innych klientów. Dostajesz niby nieograniczone rozmowy za darmo, ale nie więcej niż 1000 minut miesięcznie. Albo masz hosting, gigabajty przestrzeni dyskowej, olbrzymie pasmo, ale nie możesz przekraczać jakiejś niezdefiniowanej wartości obciążenia procesora. Tym razem jest to przekroczenie jakiejś granicznej ilości zapytań do bazy danych.

No i firma, bez ostrzeżenia, zablokowała dostęp do mojego serwisu. Nie informując mnie ani o takim zamiarze, ani też o samym fakcie. Jeden z czytelników na Gadu-Gadu zapytał o to, co dzieje się z moją stroną, a ja zorientowałem się, że dzieje się coś złego. Zapytałem firmę o przyczynę i dostałem wiadomość, że właśnie zostałem odcięty z powodu generowanie 20-30 tysięcy zapytań do bazy na minutę. Na szczęście dostałem jakiś log z tych zapytań, co pozwoliło mi zorientować się, że chodzi o odparcie ataku spambotów. Informacja też głosiła, że dopiero co nie działam, a wiem, że trwało to już od dnia poprzedniego - tak to jest z rzetelnością.

Acha, nie obyło się bez sugestii o zmianę usługi hostingowej na czterokrotnie droższą, zamiast 300 PLN rocznie, 1200 złociszy. Ten schemat też znam. Fajnie, ale jeszcze muszę sporo popracować nad tym blogiem, aby stać mnie było na taki hosting.

Wyłączyłem Spam Karmę, przeszedłem na Akismeta - na szczęście nie mieszczę się w ramach bloga komercyjnego i nie muszę za Akismeta płacić. Zobaczymy, jak on sobie da radę.

No i czekam na wyrok, czy podjęte przeze mnie działania wystarczą, aby utrzymać obecny hosting. Nie chcę się przenosić ponownie. Wystarczy mi tych hostingów.