Adam Małysz – Szacun!

Co tu dużo gadać. Puchar Świata po raz czwarty. Trzy zwycięstwa w trzech ostatnich konkursach tego weekendu. A ja w niego nie wierzyłem. Dobrze podsumowuje to ten wpis na Wpiszu – Mała Wąsata Madafaka. Ale na pewno nie jest to nudne.

A co mnie szczególnie cieszy – to sport indywidualny, gdzie liczy się najbardziej ten kolo, który zapina narty, jedzie w dół, a potem szybuje. Żaden tam kolektywizm i drużyna. Samotny, biały żagiel. Mistrz Swobodnego Opadania.



  • RSS
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Picasa
  • Flickr
  • Vimeo