Mini-portal Libertarianizm.pl powrócił do grona żywych. Dla przypomnienia, stał się on ofiarą (collateral damage) umorzonego niedawno śledztwa przeciwko Jackowi Sierpińskiemu. Zawartość portalu została przywrócona na innym hostingu, tym razem poza granicami kraju, gdzie usunięcie go powinno wymagać czegoś więcej niż tajemniczy telefon z prokuratury.
Na razie przywrócona została stara zawartość, ale w najbliższym czasie zostanie ona przeniesiona na nowoczesny, dynamiczny system CMS, dzięki czemu znacznie ułatwione zostanie aktualizowanie zawartości. Na czas operacji uruchomienia nowego serwisu musimy cieszyć się tym, co mamy.
W ostatni weekend odbyło się kolejne, coroczne spotkanie polskich libertarian “U Krzysia” (tu relacja z 2006). Głównym tematem było ożywienie domeny libertarianizm.pl, która została zamknięta jako “collateral damage” w toczącym się bezsensownym postępowaniu przeciwko Jackowi Sierpińskiemu. Stworzona została grupa, która przywróci działanie domeny, a w przyszłości przekształci witrynę w coś nowocześniejszego i dynamicznego. Nie zabrakło dyskusji na tematy techniczne: prywatność, anonimowość, nowe technologie. No i oczywiście na temat dyżurnego straszaka dla każdego dysydenta, który posiada komputer, czyli na zagrożenie bezpodstawnym oskarżeniem o pedofilię.
W tym roku uczestnicy dopisali i wyraźnie wygrała opcja spotkania towarzyskiego nad ideowym, ale chyba nikt nie był tym rozczarowany. Libertarianie też ludzie.
















