Ja w Wiedźminie

Tak dla potomnych, ja w Wiedźminie:

Wstawiam głównie dla siebie, abym wiedział, gdzie szukać. Pamięć mam wielce zawodną. No i warto jakoś fajnie zacząć Nowy Rok. Acha, nie tylko ja wylądowałem w grze, paru moich kolegów załapało się na bardziej prominentne role.


Doom – 15 lat

Dwa dni temu upłynęła 15. rocznica publikacji gry Doom, dla mnie jednej z najlepszych gier wszechczasów, które praktycznie zapoczątkowała gatunek, który jest mi najbardziej bliski, czyli First Person Shooters.

Pamiętam, że gdy byłem młodym i początkującym twórcą gier komputerowych, i zobaczyłem zapowiedź tej gry, to stwierdziłem, że zrobienie czegoś takiego jest po prostu niemożliwe. A po paru miesiącach przekonałem się, że wszystko, co obiecano, zostało zrealizowane i nie potrzebny był do tego żaden przełom technologiczny, ale po prostu wiele sprytnych rozwiązań i tricków. Takich, które potem z powodzeniem udało się nam przenieść do naszych gier. To była lekcja, którą też często doświadczają inni, szczególnie programiści (patrz „There Ain’t No Such Thing as the Fastest Code„).

Aktualizacja: postanowiłem uczcić rocznicę i pograłem w weekend w Dooma II (mam wciąż stosowne pliki WAD), używając wersji ZDoom. To jest jednak wciąż świetna gra.



  • RSS
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Picasa
  • Flickr
  • Vimeo