Papież B16 miał jakiś słabszy dzień i ujął się za mordercami potępiając karę główną, jako sprzeczną z godnością człowieka, znaczy mordercy. Miałem to jakoś skomentować, ale ktoś to zrobił lepiej za mnie. Ja przytoczę celny cytacik:
A zatem wbrew temu, co bredzi B-16, prawo szanuje dobrowolne decyzje dorosłych ludzi, skazując winnego na karę śmierci traktuje go z szacunkiem i godnie.
Przyznam, że wybór Ratzingera jest dobrym znakiem - wciąż w Kościele nie zwyciężyły siły “postępu”.















