<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Miasik.net &#187; Infoanarchizm</title>
	<atom:link href="http://www.miasik.net/archive/category/infoanarchizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.miasik.net</link>
	<description>Infoanarchizm, libertarianizm, technika i inne ciekawostki</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Jul 2010 19:38:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>How Copyright Threatens Democracy</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/07/how-copyright-threatens-democracy/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/07/how-copyright-threatens-democracy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 09:41:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[copyrights]]></category>
		<category><![CDATA[cory doctorow]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2340</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli ktoś podchodzi z pewną dozą ostrożności poglądów kopyrajtowych abolicjonistów (takich, jak ja), powinien poświęcić 1,5 godziny na obejrzenie poniższego wideo, gdzie Cory Doctorow (taki kopyrajtowy liberał) opowiada o aktualnych problemach z prawem autorskim i poważnych konsekwencjach podejmowanych prób &#8222;naprawienia&#8221; tej sytuacji:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli ktoś podchodzi z pewną dozą ostrożności poglądów kopyrajtowych abolicjonistów (takich, jak ja), powinien poświęcić 1,5 godziny na obejrzenie poniższego wideo, gdzie Cory Doctorow (taki kopyrajtowy liberał) opowiada o aktualnych problemach z prawem autorskim i poważnych konsekwencjach podejmowanych prób &#8222;naprawienia&#8221; tej sytuacji:</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bwheX8XAztM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/bwheX8XAztM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/07/how-copyright-threatens-democracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>OnLive w praktyce</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/06/onlive-w-praktyce/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/06/onlive-w-praktyce/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 18:55:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[onlive]]></category>
		<category><![CDATA[software as service]]></category>
		<category><![CDATA[videogry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2302</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu pisałem o jednym, dla mnie dość oczywistym, rozwiązaniu problemu powstawania kosztownych produkcji gier wideo przy braku monopolu &#8222;własności intelektualnej&#8221;. Chodziło o serwis OnLive, który oferuje gry komputerowe nie jako oprogramowanie uruchamiane na naszych własnych komputerach czy konsolach, ale jako usługę uruchamianą na sprzęcie usługodawcy, z której korzystamy przez szybki internet. Byłem wtedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.miasik.net/archive/2009/03/cloud-gaming/">Jakiś czas temu pisałem</a> o jednym, dla mnie dość oczywistym, rozwiązaniu problemu powstawania kosztownych produkcji gier wideo przy braku monopolu &#8222;własności intelektualnej&#8221;. Chodziło o serwis OnLive, który oferuje gry komputerowe nie jako oprogramowanie uruchamiane na naszych własnych komputerach czy konsolach, ale jako usługę uruchamianą na sprzęcie usługodawcy, z której korzystamy przez szybki internet. Byłem wtedy zdziwiony, że ktoś postanowił ten pomysł urzeczywistnić w praktyce już teraz i, przyznaję, przyjmowałem informację o nowej usłudze z pewnym sceptycyzmem. <a href="http://blog.wolfire.com/2010/06/Thoughts-on-OnLive">Ale serwis OnLive istnieje i działa naprawdę</a> &#8211; oczywiście na razie w bardzo ograniczonym zakresie, ale to jest znakomity dowód, że pomysł sprawdza się w praktyce. </p>
<p>Oczywiście, mamy tu do czynienie z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Software_as_a_service">&#8222;software as a service&#8221;</a>, czyli czymś, co zwolennikom wolnego oprogramowania <a href="http://www.gnu.org/philosophy/who-does-that-server-really-serve.html">może się nie podobać</a> (i słusznie). Oczywiście, SaaS niesie ze sobą mnóstwo niebezpieczeństw, niemniej jednak, daje naprawdę sporo korzyści, które często skutecznie rekompensują niebezpieczeństwa, szczególnie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z nieskrępowaną konkurencją pomiędzy dostawcami usług. Jak państwo zacznie się wtrącać i regulować, oczywiście w naszym interesie, to sytuacja może ulec zmianie (patrz <a href="http://blog.mises.org/10967/a-libertarian-take-on-net-neutrality/">Net Neutrality</a>).</p>
<p>Niemniej jednak, dopóki jest to coś, na co godzimy się dobrowolnie, nie widzę powodu, aby się temu pryncypialnie sprzeciwiać. Tym bardziej, że pokazuje to alternatywę dla jedynie słusznego obecnie poglądu, że prawa autorski muszą istnieć, bo inaczej nie powstawałyby kosztowne produkcje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/06/onlive-w-praktyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złowroga własność intelektualna Jordana Pollacka</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/05/zlowroga-wlasnosc-intelektualna-jordana-pollacka/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/05/zlowroga-wlasnosc-intelektualna-jordana-pollacka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 May 2010 16:44:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[DRM]]></category>
		<category><![CDATA[IP]]></category>
		<category><![CDATA[wpis gościnny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2197</guid>
		<description><![CDATA[Dziś wpis gościnny &#8211; Krzysztofa Kożuchowskiego: Dwadzieścia lat temu, twórcy programów komputerowych cieszyli się, gdy ktoś zainteresował się wytworami ich pracy, zależało im na maksymalnych ułatwieniach w rozpowszechnianiu swojej pracy i sławy. Dzisiaj taka postawa, choć przetrwała w niektórych niszach rynkowych, traktowana jest jako dziwactwo. Żyjąc w naszym świecie ograniczonego dostępu do własności intelektualnej, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś wpis gościnny &#8211; Krzysztofa Kożuchowskiego:</p>
<p>Dwadzieścia lat temu, twórcy programów komputerowych cieszyli się, gdy ktoś zainteresował się wytworami ich pracy, zależało im na maksymalnych ułatwieniach w rozpowszechnianiu swojej pracy i sławy. Dzisiaj taka postawa, choć przetrwała w niektórych niszach rynkowych, traktowana jest jako dziwactwo. Żyjąc w naszym świecie ograniczonego dostępu do własności intelektualnej, nie sposób nie spostrzec trendu dalszego jej ograniczania. Proces ten zauważa, komentuje, jak również akceptuje <a href="http://www.jordanpollack.com/">Jordan Pollack</a>, sławny amerykański naukowiec zajmujący się sztuczną inteligencją.</p>
<p>Pollack beznamiętnie konstatuje fakty:</p>
<blockquote><p>… zmienia się sposób myślenia o własności. Własność to już nie złoto czy biżuteria, własność staje się informacją o prawie do użycia, które jest przenaszalne w sposób wykluczający jego utratę lub replikację. Jedyną różnicę między biedakiem a bogaczem – pomijając stan ich uzębienia – stanowi to, co mówią o nich komputery bankowe i brokerskie!</p></blockquote>
<p>Kluczowe jest tutaj sprzeczne z intuicją stwierdzenie „…w sposób wykluczający jego utratę lub replikację…” oznacza ono, że przekazując innej osobie np. książkę w postaci elektronicznej, jednocześnie sami pozbawimy się do niej dostępu (tak się faktycznie dzieje tylko w przypadku przedmiotów materialnych). Dzisiejsza technologia umożliwia jednak podobne sztuczki potocznie znane pod ogólną nazwą DRM (Digital Rights Management). Jednakże przeciętny użytkownik komputera preferuje tradycyjne podejście do wymiany informacji umożliwiające jej replikację (File Sharing).</p>
<p>Jak widać społeczeństwo informatyczne stoi dziś na rozdrożu przyjęcia dwóch wzajemnie wykluczających się interpretacji własności intelektualnej.</p>
<p>Dla normalnego człowieka wybór wydaje się oczywisty: brak ograniczeń w kopiowaniu jest lepszy niż ograniczenia. Wyobraźmy sobie, że żyjemy w Rajskim Ogrodzie, w którym można bez wysiłku i bez ponoszenia kosztów tworzyć kopie istniejących przedmiotów (np.  można podarować komuś krzesło i nadal je mieć). Nieoczekiwanie w świecie owym pojawia się mistyk, który proponuje powrót do archaicznych idei sztucznych barier kopiowania (licencje, opłaty za kopiowanie). Oczywiście w tej nowej wizji musi pojawić się konieczny, a dotąd w rajskim świecie nieistniejący, element przemocy. (Aparat kontroli, grzywny, więzienia dla opornych, itp.) Bez wątpienia mistyk uznany zostałby za szaleńca na tej samej zasadzie, na której za szaleńca zostałby dzisiaj mistyk proponujący przymusowy powrót do archaicznych metod transportu konnego.</p>
<p>Jednak Pollack uważa inaczej:</p>
<blockquote><p>Zarówno zwolennicy Digital Rights Management jaki i zwolennicy File Sharing działają przeciwko własności (rozumianej jako coś co się posiada dopóki się tego czegoś nie sprzeda). Uważam, że największym zagrożeniem dla rodzaju ludzkiego, nie są tanie roboty, ale koniec własności, czyli sytuacja, kiedy nasze książki, nagrania, filmy, programy nie będą już należeć do nas („Do nas” ma oznaczać: do autorów; przypis KK). (zob. <a href="http://www.edge.org">http://www.edge.org</a>)</p></blockquote>
<p>W zbiorze &#8222;Nowy renesans, Granice nauki” (wydawnictwo CIS 2005) Pollack rysuje swoją wizję mrocznej (choć dla niego oczywistej, koniecznej i pożądanej) przyszłości:</p>
<blockquote><p>&#8230; Pewnego dnia Ford przestanie być koncernem samochodowym &#8211; stanie się właścicielem praw intelektualnych, który będzie udzielał licencji na konkretne projekty uporządkowania materii. Twój T-Bird rocznik 2030 nie będzie tak naprawdę twój, jedynie na mocy licencji będziesz miał prawo przez trzy lata utrzymywać atomy w określanej konfiguracji&#8230;</p></blockquote>
<p>W tym sprzecznym z intuicją stanowisku, które de facto pozbawia nas fizycznej własności do wszystkiego, przyszłościowy DRM zdaje się naruszać „jedynie” własność materialną, z czym &#8222;niestety trzeba będzie się pogodzić&#8221; natomiast „złowrogi” File Sharing narusza własność intelektualną, z czym &#8222;w przyszłości będzie się walczyć&#8221;.</p>
<p>Mam nadzieję, że karykaturalna postawa intelektualna Pollacka pozwoli niektórym na jej tle zrozumieć niegodziwość DRM. Jej zwolennicy przybliżają nas tylko do orwelowskiej totalitarnej antyutopii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/05/zlowroga-wlasnosc-intelektualna-jordana-pollacka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>When Copyrights Goes Bad</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/04/when-copyrights-goes-bad/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/04/when-copyrights-goes-bad/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 17:29:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[copyrights]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2189</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/l_C77d7KBHk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/l_C77d7KBHk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/04/when-copyrights-goes-bad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hitler znika z YouTube</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/04/hitler-znika-z-youtube/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/04/hitler-znika-z-youtube/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 10:40:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[fair use]]></category>
		<category><![CDATA[parodia]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2185</guid>
		<description><![CDATA[Chodzi oczywiście o klipy-parodie oparte o znany fragment filmu &#8222;Upadek&#8222;. Pojawiają się one na każdy możliwy temat i często są nawet śmieszne i dowcipne. Nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z dozwolonym użytkiem (fair use), który w żaden sposób nie godzi w interesy twórców filmu, a raczej stanowi jego doskonałą reklamę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://openvideoalliance.org/2010/04/hitler-downfall-meme-gets-dmcad/?l=en">Chodzi oczywiście o klipy-parodie oparte o znany fragment filmu &#8222;Upadek</a>&#8222;. Pojawiają się one na każdy możliwy temat i często są nawet śmieszne i dowcipne. Nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z dozwolonym użytkiem (fair use), który w żaden sposób nie godzi w interesy twórców filmu, a raczej stanowi jego doskonałą reklamę i sprawia, że sporo ludzi w ogóle dowiaduje się, że taki film istnieje.</p>
<p>Niestety, właściciele praw autorskich do filmu uznali, że godzi to w ich &#8222;własność&#8221; i uruchomili proces automatycznego usuwania tych parodii (<a href="http://www.eff.org/issues/intellectual-property/guide-to-youtube-removals">Content ID Match</a>). YouTube posiada odpowiedni mechanizm, który pozwala automatycznie wykrywać treść, co do której ktoś zgłasza swoje roszczenia i takie filmiki mogą być z automatu blokowane. Teraz padło na parodie z Hitlerem. Śpieszmy się je oglądać, tak szybko znikają&#8230; a Hitler nie będzie zachwycony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/04/hitler-znika-z-youtube/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>300 lat kopyrajtów</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/04/300-lat-kopyrajtow/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/04/300-lat-kopyrajtow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2010 18:40:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[copyrights]]></category>
		<category><![CDATA[histora]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2180</guid>
		<description><![CDATA[Dziś mija 300 lat od wejście w życie prawa, które dało początek całego prawodawstwa dotyczącego praw autorskich. 300 lat wydaje się długo, ale gdy spojrzymy na to przez pryzmat znacznie dłuższego czasu, w którym ludzkość tworzyła dzieła obecnie uznawanie za przedmioty &#8222;własności intelektualnej&#8221;, to argument o niezbędności praw autorskich dla tworzenia nowych dzieł nie wydaje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś mija 300 lat od wejście w życie <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Statute_of_Anne">prawa, które dało początek całego prawodawstwa dotyczącego praw autorskich</a>. 300 lat wydaje się długo, ale gdy spojrzymy na to przez pryzmat znacznie dłuższego czasu, w którym ludzkość tworzyła dzieła obecnie uznawanie za przedmioty &#8222;własności intelektualnej&#8221;, to argument o niezbędności praw autorskich dla tworzenia nowych dzieł nie wydaje się taki znów mocny.</p>
<p>Oczywiście, przez te ostanie 300 lat rozwój dzieł był znacząco większy niż w całej poprzedniej historii ludzkości, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że korelacja nie oznacza przyczynowości. Miliardy stworzonych przez użytkowników dzieł, z którymi możemy obcować w tysiącach serwisów, nie powstało dlatego, że mamy wyjątkowo mocne i zachęcające do tworzenia prawa autorskie, ale raczej wbrew nim. Oraz głównie dzięki nowym technologiom, których rozwój byłby jeszcze lepszy, gdyby nie ograniczenia praw autorskich i patentowych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/04/300-lat-kopyrajtow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pirat to ma klawe życie</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/02/pirat-to-ma-klawe-zycie/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/02/pirat-to-ma-klawe-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 21:48:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[dvd]]></category>
		<category><![CDATA[obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[piractwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2130</guid>
		<description><![CDATA[Przynajmniej w porównaniu do &#8222;uczciwego&#8221;, płacącego ciężko zarobione pieniądze klienta:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przynajmniej w porównaniu do &#8222;uczciwego&#8221;, płacącego ciężko zarobione pieniądze klienta:</p>
<p><a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/RuiGiuZ048BKnb8H1TOR3w?feat=embedwebsite"><img src="http://lh6.ggpht.com/_r01JTDuH7Lo/S32zNxLRsII/AAAAAAAAFzU/GoRwhO_Qd8U/s400/GxzeV.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/02/pirat-to-ma-klawe-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile powinien kosztować e-book?</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/02/ile-powinien-kosztowac-e-book/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/02/ile-powinien-kosztowac-e-book/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 22:57:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[cena]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[lifehack]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2112</guid>
		<description><![CDATA[Jako uzupełnienie dyskusji do wpisu o zależności pomiędzy ceną, a sprzedażą, no i piractwem, przytoczę dane sondy przeprowadzonej przez serwis Lifehacker. Zapytano tam prawie 10 tysięcy czytelników ile powinna kosztować książka w wersji elektronicznej. Z odpowiedzi wynika, że 70% ankietowanych nie chce płacić za taką książkę więcej niż $10, co potwierdza tezę, że wyrównywanie cen [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako uzupełnienie dyskusji do <a href="http://www.miasik.net/archive/2010/02/cena-sposobem-na-piractwo/">wpisu o zależności pomiędzy ceną, a sprzedażą, no i piractwem</a>, przytoczę dane sondy przeprowadzonej przez serwis <a href="http://lifehacker.com/">Lifehacker</a>. Zapytano tam prawie 10 tysięcy czytelników ile powinna kosztować książka w wersji elektronicznej. <a href="http://lifehacker.com/5466901/the-majority-of-you-arent-interested-in-paying-more-than-10-for-an-e+book">Z odpowiedzi</a> wynika, że 70% ankietowanych nie chce płacić za taką książkę więcej niż $10, co potwierdza tezę, że wyrównywanie cen e-booków i tradycyjnych książek nie jest mile widziane przez potencjalnych klientów i nie będzie raczej prowadzić do oczekiwanych efektów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/02/ile-powinien-kosztowac-e-book/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kodek z patentem</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/02/kodek-z-patentem/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/02/kodek-z-patentem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 23:35:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[h.264]]></category>
		<category><![CDATA[kodek]]></category>
		<category><![CDATA[mpeg-2]]></category>
		<category><![CDATA[mpeg-4]]></category>
		<category><![CDATA[patent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2085</guid>
		<description><![CDATA[Obróbka wideo stała się obecnie chlebem powszednim na wielu użytkowników komputerów. Coraz nowsze kodeki (H.264, MPEG-4, czy trochę starszy MPEG-2) pozwalają na tworzenie i publikację materiałów w bardzo dobrej jakości, o której parę lat temu można było jedynie pomarzyć, a dzięki szeroko dostępnej technice, obraz HD stał się już czymś całkiem oswojonym. Jeśli wideo traktujemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obróbka wideo stała się obecnie chlebem powszednim na wielu użytkowników komputerów. Coraz nowsze kodeki (H.264, MPEG-4, czy trochę starszy MPEG-2) pozwalają na tworzenie i publikację materiałów w bardzo dobrej jakości, o której parę lat temu można było jedynie pomarzyć, a dzięki szeroko dostępnej technice, obraz HD stał się już czymś całkiem oswojonym. Jeśli wideo traktujemy poważniej, to najczęściej inwestujemy w lepsze oprogramowanie, nierzadko kosztujące spore pieniądze, które zapewnia nam przy okazji możliwość stosowania tych najnowocześniejszych technik kompresji obrazu. A jak robimy coś poważnie, to zdarza się, że nasze dzieła nabierają komercyjnego charakteru &#8211; ktoś nam za nie płaci, albo też służą do promocji jakichś innych naszych form zarabiania. I tu, <a href="http://bemasc.net/wordpress/2010/02/02/no-you-cant-do-that-with-h264/">jak się właśnie dowiedziałem, czeka nas niespodzianka &#8211; na to wszystko potrzeba specjalnej licencji</a>!</p>
<p>Nikt nie czyta umów licencyjnych dołączanych do programów, ale jeden człowiek zadał sobie trud i odnalazł takie interesujące zapisy dotyczące kodeków H.264 i MPEG-4. Kodeki te dołączone do tak zaawansowanych pakietów jak <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Final_Cut_Pro">Final Cut Pro</a> pozwalają użyć się jedynie do tworzenia wideo o charakterze osobistym, niekomercyjnym. Podobne zapisy są także w systemie Windows 7. Co więcej, obostrzenia nie tylko dotyczą sposobu tworzenia nowego materiału, ale także wymagają, aby oglądane (dekodowane) przez nas wideo zostało dostarczone przez licencjonowanego dostawcę.</p>
<p>Ciekawe, ale jestem przekonany, że nie jest specjalnie trudno znaleźć przedsiębiorcę, który dystrybuuje wideo w którymś z formatów w gestii <a href="http://www.mpegla.com/main/default.aspx">MPEG LA</a> i nie ma pojęcia, że powinien mieć na to licencję. Ciekawe, czy nie dałoby się złapać na tym występku jakiegoś urzędu i złożyć wtedy jakiś donosik&#8230; Albo jeszcze lepiej, złapać na tym jakąś organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi &#8211; to byłoby smakowite.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/02/kodek-z-patentem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cena sposobem na piractwo?</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2010/02/cena-sposobem-na-piractwo/</link>
		<comments>http://www.miasik.net/archive/2010/02/cena-sposobem-na-piractwo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 00:13:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infoanarchizm]]></category>
		<category><![CDATA[amazon.com]]></category>
		<category><![CDATA[cena]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=2067</guid>
		<description><![CDATA[Trwa obecnie spór pomiędzy księgarnią Amazon.com, a wydawnictwem Macmillan o ceny książek tego wydawnictwa w wersji elektronicznej. Amazon chciał, aby cena książki elektronicznej nie przekraczała $9,99, bo zainteresowany jest rozwojem tego rynku dystrybucji: sprzedaje przecież swój czytnik, a i same książki w formie elektronicznej nie wymagają kosztownych magazynów i wysyłki. Wydawnictwo natomiast wciąż chce działać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trwa obecnie spór pomiędzy księgarnią Amazon.com, a wydawnictwem Macmillan o ceny książek tego wydawnictwa w wersji elektronicznej. Amazon chciał, aby cena książki elektronicznej nie przekraczała $9,99, bo zainteresowany jest rozwojem tego rynku dystrybucji: sprzedaje przecież swój czytnik, a i same książki w formie elektronicznej nie wymagają kosztownych magazynów i wysyłki. Wydawnictwo natomiast wciąż chce działać wedle schematów książek papierowych, czyli sprzedawać różne edycje po różnych cenach, rozpoczynając od ceny najwyższej &#8211; $15 (będącej odpowiednikiem wydania w twardej oprawie), a potem, z czasem, obniżając cenę (odpowiednik miękkiej oprawy). W efekcie sporu Amazon usunął ze swojego katalogu wszystkie książki wydawnictwa Macmillan, także tradycyjne. Oburzyli się autorzy oraz ci, którzy nie zwracają uwagę na cenę. Amazon się w końcu ugiął i ma przywrócić książki i przystać na politykę cenową wydawnictwa.</p>
<p>Szkoda, bo polityka cenowa przeniesiona z tradycyjnych książek w przypadków e-booków nie ma innego uzasadnienia niż chęć wydrenowania maksymalnej ilości pieniędzy od tych, na których cena nie robi większego wrażenia, po to, aby potem sprzedać książkę reszcie gawiedzi po cenie &#8222;masowej&#8221;. Oczywiście takie działanie miało jeszcze jakiś sens w świecie książek na drewnianej pulpie, gdzie wydawnictwo sterowało podażą i decydowało o tym, kiedy pojawiała się jaka edycja. W świecie cyfrowej dystrybucji nie sposób kontrolować podaż i tworzyć sztuczne niedobory &#8211; DRM trochę w tym pomaga, ale to rozwiązanie na krótką metę, bo przecież pirat czai się za każdym rogiem.</p>
<p>Klienci nie wiedzą dlaczego właściwie mają płacić ceny porównywalne z cenami książek tradycyjnych, skoro nie ma ani papieru, ani okładki, ani kosztów  druku, transportu i składowania. W zasadzie cena powinna być odzwierciedleniem kosztów wytworzenia (zysk autora, redakcja, jakaś grafika na &#8222;okładkę&#8221;) i zysku dla wydawcy. Wiedząc, że wydawca nie ponosi tych wcześniej wymienionych kosztów, klienci spodziewają się znacząco niższej ceny, a gdy zaproponowana wydaje się im za wysoka, zaczynają się rozglądać za alternatywą, co w tym wypadku nie oznacza przecież, że muszą kupić wagon papieru i wybudować sobie drukarnię. Wystarczy zostać piratem.</p>
<p>Przy obecnych cenach czytników książek elektronicznych, gdy sam czytnik kosztuje równowartość 25-30 książek, ceny samych książek w formie elektronicznej mają, moim zdaniem, spory wpływ na szybkość adopcji tych urządzeń i nowego sposobu dystrybucji. 30 tradycyjnych książek do dla mnie kilka lat czytania, a za kilka lat czytniki i mechanizmy dystrybucji będą sporo różnić się od obecnych. To wielu zniechęca, o DRM nawet nie wspominając.</p>
<p>Pozostaje pytaniem, czy autorzy powinni stać po stronie wydawnictw i ich przestarzałych polityk cenowych, bo przecież to wydawnictwa płacą im pieniądze, czy jednak postulować dość radykalne zmiany. Jeden z pisarzy, który sprzedaje książki  poprzez kanały cyfrowej dystrybucji, <a href="http://jakonrath.blogspot.com/2009/10/kindle-numbers-traditional-publishing.html">postanowił podzielić się cenną wiedzą na temat faktycznych wpływów, które otrzymuje</a>.</p>
<p>Autor publikuje swoje książki na platformie cyfrowej dystrybucji firmy Amazon.com za pośrednictwem wydawnictwa stosującego dość tradycyjną politykę cenową w stosunku to wersji elektronicznych &#8211; ceny wahają się od $3,96 do $7,99. Z 5 tytułów sprzedawanych tym sposobem w ciągu 6 miesięcy sprzedało się 1237 kopii. Autor sprzedaje też 4 tytuły samodzielnie (jest ich wydawcą) także poprzez Amazon.com, oferując je w bardzo przystępnej cenie &#8211; $1,99. Te książki sprzedały się w tym samym czasie w ilości 9800 kopii. Oznacza to, że średnia sprzedaż książek tego autora w cenie $8 to 342 sztuki rocznie, a w przypadku ceny $2 jest to 4900 sztuk &#8211; 4 razy taniej skutkuje 14 razy większą sprzedażą! Przy atrakcyjnej cenie piractwo przestaje być problemem &#8211; dla większości potencjalnych klientów niska cena i łatwość dostępu do dzieła jest wystarczającym powodem, aby zakupić go od autora i nie uciekać się do innych, bardziej kłopotliwych i często nielegalnych metod.</p>
<p>To dość dobry przykład na to, że trzymanie się starych metod prowadzenia biznesu w dobie zmian technologicznych nie ma sensu. <a href="http://www.miasik.net/archive/2005/03/cytat_na_dzi/">Próba zatrzymania zegara historii</a> skazana jest na porażkę i pozostaje cieszyć się, że wygrają na tym ci, którzy szybko zauważą ten fakt i odpowiednio się dostosują. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miasik.net/archive/2010/02/cena-sposobem-na-piractwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
