Przez Polskę oraz inne kraje przelewa się fala demonstracji sprzeciwu wobec traktatu ACTA. Biorą w niej udział głównie młodzi ludzie, którzy w zacieśnianiu szponów reżimu „własności” intelektualnej widzą zagrożenie dla siebie, swojej wolności, prywatności i własności, oraz przy okazji, dla internetu. Wielu z nich na pewno nie potrafi uzasadnić dlaczego są przeciw, ale wiedzą, że zmiany, które proponują takie akty prawne jak ACTA (czy amerykańska SOPA) stoją w jawnej sprzeczności z ich wyczuciem jaki powinien być porządek prawny w nowoczesnym, w coraz większym stopniu objętym cyfryzacją społeczeństwie. Nie godzą się z tym, że powszechnie nazywa się ich „złodziejami”, a protesty przeciwko rozbudowywanej inwigilacji internetowej komunikacji, przeciwko naruszaniu prywatności, przeciwko ograniczaniu praw obywateli na korzyść organizacji i karteli medialnych, to coś więcej niż walka o prawo „do jumania”.
Wiem, że brakuje młodym ludziom dobrej teoretycznej podbudowy do tego, co czują i co wyrażają swoimi protestami. Przygotowałem więc małą ściągę, kilka publikacji, które warto przeczytać, i które dostarczą dużo intelektualnej amunicji, cennej wiedzy w dyskusjach z tymi, którzy wszystko sprowadzają do kwestii „jumania” muzyki i filmów.
Teksty przeciwko własności intelektualnej po polsku:
- Eben Moglen – Anarchizm triumfujący: wolne oprogramowanie i śmierć praw autorskich
- Stephan Kinsella – W obronie Napstera i przeciwko Drugiej Zasadzie Zagospodarowania
- Karl Fogel – Zapowiedź świata post-copyright
- Stepan Kinsella – Przeciw własności intelektualnej
- Gennady Stolyarov II – Pisarze mogą prosperować bez własności intelektualnej
- Jacek Sierpiński – O tak zwanej ‘własności intelektualnej’ i patentach na oprogramowanie
- Mateusz Machaj – O własności intelektualnej
- Krzysztof Śledziński – Własność intelektualna to kradzież
- Jan Jacek Szymona – Wolność i własność w Internecie
Teksty przeciwko własności intelektualnej po angielsku:
- Michele Boldrin, David K. Levine – Against Intellectual Monopoly – świetna książka pokazująca jak dobrze funkcjonowali autorzy i wynalazcy także wtedy, gdy ich „własność” nie była chroniona.
- olbrzymi zbiór tekstów na stonie Molinari Institue
- Stephan Kinsella – The Case Against IP: A Concise Guide
Jeśli kogoś interesuje łagodniejsze spojrzenie na problemy praw autorskich (czy ogólnie IP), bardziej zainteresowany jest reformą istniejącego systemu, a nie jego abolicją:
- Lawrence Lessing – Wolna Kultura
- Cory Doctorow – (C)content. Selected Essays on Technology, Creativity, Copyright and the Future of the Future
- Strona organizacji Question Copyright
Miłej lektury. I witam po mojej stronie barykady tych, którzy zdecydują się tu pozostać.
Wykład wideo Stephana Kinselli “Why ‘Intellectual Property’ is not Genuine Property”:
Dla tych mniej biegłych w rozumieniu angielskiego, tutaj znajduje się transkrypt wykładu. Ja zacytuję przetłumaczone podsumowanie:
Musimy uznać, jako zwolennicy libertarianizmu, jako pryncypialni orędownicy wolności, nauki, ludzkiej wiedzy, informacji, konkurencji na wolnym rynku, sprawiedliwości i prywatnych praw własności, że patenty i prawa autorskie są całkowicie, w 100%, sprzeczne z celem praw własności. Podkopują prawa własności. Zakłócają rozwój nauki i zakłócają proces zdobywania wiedzy oraz swobodę wyrażania swoich opinii. Nauka, wiedza i własność są zaprojektowane tak, aby przezwyciężać problemy niedostatków i pozwalać na osiągnięcie dobrobytu. Popieranie więc czegoś coś, co to podkopuje, jest jednocześnie przeciwstawianiem się dobrobytowi, wolności, wiedzy i ideom. Rzekłbym – nie naprawiajmy, ale pozbądźmy się ich [patentów i praw autorskich].
Świat, a głównie USA, poprotestował sobie przeciwko planom uchwalenia mocno kontrowersyjnych ustaw – SOPA i PIPA. Z dość dobrym efektem, bo na pewno wzrosła świadomość tego, co tam przekupieni przez lobbystów politycy nam wszystkim szykowali, a i wśród kongresmenów jakby entuzjazm opadł i coraz więcej z nich wycofało poparcie.
A tymczasem kartele medialne odniosły drobne, choć zapewne w ich oczach znaczące zwycięstwo – zamknięto dziś serwis hostingowy Megaupload, jeden z największych tego rodzaju na świecie. W ramach kryminalnej sprawy o naruszanie praw autorskich i gaziliony dolarów strat, dzielnie oddziały FBI wspierane przez policje na świecie najechały centra danych, w których znajdowały się serwery firmy, zabierając je stamtąd, a tym samym likwidując serwis. Aresztowano (albo wydano nakazy) grono najważniejszych konspiratorów, w tym szefa firmy i jego kolekcję samochodów.
Anonymous w odwecie zaatakował serwisy MPAA, RIAA, a nawet Departamentu Sprawiedliwości.
Dziś mija 6 rok tego blogowania. Zdecydowanie najsłabszy, niestety. Może mi się uda odwrócić tendencję w kolejnym roku, choć przyznaję, że jest trudno. Tematów jakoś nie brakuje, ale generalnie chęci trochę mniej. Niech będzie lepiej.
Aby ten wpis jednak nie był całkiem taki dołujący, to wkleję świetną prezentację Cory’ego Doctorowa z konferencji 28c3 (28th Chaos Communication Congress) pt. „The coming war on general computation”. Całość po angielsku, ale są napisy, więc dużo łatwiej. Warto posłuchać, choć na duchu także nie podnosi.
Nie dajmy się!
















