Mamy ciszę wyborczą. Muszę skapitulować, czyli ocenzurować się sam, gdyż nie mam na zapłatę grzywny od 5 tysi w górę. Tyle w kwestii wolności słowa w ten weekend. Ale podobno można agitować za pójściem na wybory, więc oto moja, mam nadzieję, że legalna, agitka.
Jeśli chcesz pozostać nowoczesny i cool, idź na wybory i potwierdź swoją przynależność do młodych, wykształconych z wielkich miast. Jeśli jesteś stateczny i konserwatywny, pokaż, że za nic ci wyzwiska od moherów i ciemnogrodzian i idź zagłosować. Jeśli podoba ci się, że ktoś obiecuje ci, że będziesz piękny, zdrowy i umiarkowanie bogaty, a wszystko „za darmo”, to jutro jest twój dzień i nie zmarnuj go. Jeśli lubisz być ofiarą manipulacji specjalistów od wizerunków, nie lubisz kościoła i myślisz, że naprawdę masz wybór, jutro także znajdziesz coś dla siebie, wiec idź. Jeśli lubisz marnować swój głos na tych, którzy nie mają szansy, choć może i dobrze mówią, to koniecznie oddaj jutro głos, choćby tam, gdzie to możliwe, bo tym razem postanowiono utrudnić marnowanie głosów.
Ale tak naprawdę, to idź jutro i koniecznie oddaj głos, aby poprzeć tych, którzy chcą przekupić cię twoimi własnymi pieniędzmi. Idź więc na wybory, zadecyduj i wybierz pana, który będzie cię dalej niewolił.

















hehe świetne
Dziś z kolejnej fazy snu wyrwał mnie telefon pewnej pani malarki, o której piszę w związku z jej nadchodzącą wystawą. Zamiast zwyczajowego „Dzień dobry” usłyszałam nowe okolicznościowe pozdrowienie „Czy już po wyborach?” po którym nastąpił wykład elementarnej matematyki: że 1+1=2, a 2+1=3.
To chyba zbyt duża porcja wiedzy na ten jesienny, pochmurny, niedzielny poranek.
można też spokojnie agitować przeciwko wyborom jako że nie jest to agitacja na rzecz ani przeciw konkretnej osobie/partii, przetestowane i potwierdzone w paru sprawach przeciw federacji anarchistycznej.
” Jeśli lubisz marnować swój głos na tych, którzy nie mają szansy, choć może i dobrze mówią, to koniecznie oddaj jutro głos, choćby tam, gdzie to możliwe, bo tym razem postanowiono utrudnić marnowanie głosów. ”
Już zrobione.
Niech pan coś znowu napisze o Ron Paul-u panie Maćku. W obecnej kampanii idzie mu o wiele lepiej niż 4 lata temu. To z pana blogu się dowiedziałem, że taki ktoś istnieje.
Ja też oddałem głos. Ale aby go nie zmarnować i głosować zgodnie z sumieniem nie było to proste. Musiałem pojechać 30km do innego miasta gdzie były inne okręgi wyborcze. Odpowiednio musiałem dopasować punkt wyborczy tak aby odpowiedni okręg wyborczy do sejmu pokrył się z odpowiednim okręgiem wyborczym do senatu. Na szczęście udało się dość blisko domu
Mam nadzieję, że następnym razem zrozumieją, że w dzisiejszych czasach każdy kandydat ma łatwo szansę być znany w całej Polsce – a nawet na świecie – a nie tylko w swojej społeczności lokalnej i nie będzie takich utrudnień. Zresztą było to widać jak te same twarze jeździły z kampanią po całej Polsce a startowały przecież tylko w jednym okręgu. Ale na co ja liczę… To to by było przecież zbyt logiczne
Ha! Dobre, dobre!
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.