Oni, czyli funkcjonariusze państwa. Warto o tym pamiętać w kolejną rocznicę wydarzeń w Waco. Zawsze mogą zabić nas dla naszego dobra.
|
Oni, czyli funkcjonariusze państwa. Warto o tym pamiętać w kolejną rocznicę wydarzeń w Waco. Zawsze mogą zabić nas dla naszego dobra. |
|
Waco jest troche szczególnym przypadkiem. Troche egzotycznym wydaje mi się upamiętnianie akurat tego wydarzenia jako przykładu państwowych nadużyć. Troche jak oglaszanie zaloby narodowej po zwaleniu sie dachu w Katowicach. Masz Macku jakis szczegolny powod zeby przypomniac czy troche tak wyslugujesz sie standardem – Waco w USA jest niejako synonimem coraz powszechniejszej militaryzacji i naduzyc ze strony organow tzw ‘law enforcement’. Mnie troche przypadek Waco uchodzi bokiem, duzo ciekawsze i frustrujace jednoczesnie
sa ostatnie przypadki ingerencji na duzo mniejsza skale – co nie znaczy ze potencjalnie rownie zlowrogie. Byc moze nawet bardziej… w koncu w Waco byl kult, bron w wiekszych ilosciach i zorganizowana wokol przywodcy grupa ludzi. Jakkolwiek by to nie postrzegac przynajmniej jest co naciagac. A co powiedziec o nagminnym ostatnio naduzyciu SWATow do rutynowych interwencji??
Ale tak poza tematem niedawno przypadkiem odsluchalem na jakims serwisie wywiadu w ktorym opowiadales o poczatkach gier w Polsce.Bardzo pouczajace. Jako ze pozno zaczynalem z komputerami FireFight byla jedna z moich pierwszych i ulubionych gier w tamtym okresie :] Niestety posialem gdzies dysk z gra i kompletnie nie wiem gdzie ja znalezc? Jak mozna to zrobic? Bo przypuszczam ze jeszcze za wczesnie na abandonware i serwisy gier retro?
A Machine Head nagrali piosenkę przypominającą mi od czasu do czasu o Waco. http://www.youtube.com/watch?v=t0XrKF19yzE enjoy
@pk
> w koncu w Waco byl kult, bron w wiekszych ilosciach i zorganizowana wokol przywodcy grupa ludzi.
Ilość broni i amunicji przypadająca na jednego mieszkańca wspólnoty nie była zbyt duża. Gdybym był Amerykaninem mieszkającym w USA to najprawdopodobniej miałbym więcej broni i amunicji niż średnia przypadająca na dorosłego mężczyznę we wspólnocie.
Problem holokaustu w Waco jest gdzie indziej.
Zaatakowano pokojową wspólnotę wyłącznie z powodu politycznych poglądów lidera, którego interpretacje Pisma Świętego w lokalnych rozgłośniach radiowych stały się nagle bardzo popularne na prowincji. Ich przesłanie polityczne nie podobało się kryptokomunistom okupującym Biały Dom.
Złamano przy tym jedną z podstawowych norm naszej cywilizacji, zaatakowano świątynię czyli miejsce, które zwyczajowo, od czasów pogańskich było neutralne. Nawet ubeccy zbrodniarze w czasach twardej komuny, gdy szli zgarniać AK-owców i innych żołnierzy podziemia często nie wchodzili do kościołów a jedynie je otaczali, cierpliwie czekając na wyjście swych ofiar. To stawia w moich oczach barbarzyńskich zbirów z ATF niżej komunistycznych zbrodniarzy.
@MW
Davidian to kultowy kawałek i jeden z pierwszych od MH. Płyta się od niego zaczyna. I właśnie dzięki MH pamięć o holokauście w Waco szybko nie zaniknie.
No tak, ale nie o to pytalem. Waco to tak czy inaczej przypadek szczegolny i bez wzgledu na to jak wielkie byly fajerwerki niekoniecznie najwazniejszy.Mnie interesowalo tylko czy przywolywanie rocznicy bierze sie z osobistych preferencji autora czy z racjonalnych pobudek bo tych mimo swiadomosci ze lokujemy sie z MM na przeciwnych biegunach ideologicznie nie potrafie jakos dostrzec. Glupie „don’t tase me bro” czy niedawne obmacywanie 6 letniego dziecka przezTSA wiecej mowi jak dla mnie jak 5 waco.
Swoja droga tekst „Davidian” do dzis nie jest dla mnie czytelny. Flynn super teksciarzem nigdy nie byl ale patrzac na np „bay of pigs” ciekawi mnie czy metnosc tekstu brala sie z tego zeby nie byc posadzonym o stronniczosc z niewlasciwa grupa.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.