Kilka cytatów z Frédérica Bastiata:
Państwo to wielka fikcja, w której wszyscy próbują żyć na koszt wszystkich innych.
Wszyscy chcą żyć na koszt państwa. Zapominają jednak, że państwo żyje na koszt wszystkich.
Jeśli naturalne tendencje ludzkości są tak złe, że nie jest bezpiecznie pozwolić ludziom być wolnymi, jak to jest, że tendencje tych organizatorów są zawsze dobre? Czy ustawodawcy i ich zaangażowani agenci nie należą także do ludzkiej rasy? Lub czy wierzą, że oni sami są stworzeni z lepszej gliny niż reszta ludzi? Organizatorzy utrzymują, że społeczeństwo, kiedy pozostawione samo sobie, nie kierowane, pędzi na oślep do nieuniknionego zniszczenia, ponieważ instynkty ludzi są tak wypaczone. Ustawodawcy roszczą sobie prawo do zatrzymania tego samobójczego kursu i nadania mu zdrowszego kierunku. Najwidoczniej, ustawodawcy i organizatorzy otrzymali z Nieba inteligencję i szlachetność, która umieszcza ich poza i ponad ludzkość.
Socjalizm, jak starożytne idee, z których się narodził, nie odróżnia rządu od społeczeństwa. Jako rezultat tego, że za każdym razem gdy sprzeciwiamy się czemukolwiek, aby było dokonywane przez rząd, socjaliści wnioskują, że sprzeciwiamy się, aby to w ogóle było dokonane. Nie zgadzamy się na państwowe wyszkolenie. Zatem socjaliści mówią, że sprzeciwiamy się jakiemukolwiek szkoleniu. Sprzeciwiamy się państwowej religii. Zatem socjaliści mówią, że nie chcemy żadnej religii. Sprzeciwiamy się państwowo-wymuszonej równości. Zatem oni mówią, że jesteśmy przeciwni równości. I tak dalej, i tak dalej. Tak wygląda, jak gdyby socjaliści mieli nas oskarżać, że nie chcemy aby ludzie jedli, ponieważ my nie chcemy, aby państwo zajmowało się uprawą zboża.
Dwa ostatnie cytaty pochodzą z eseju Prawo, dostępnego na stronach Instytutu Misesa.
Oni, czyli funkcjonariusze państwa. Warto o tym pamiętać w kolejną rocznicę wydarzeń w Waco. Zawsze mogą zabić nas dla naszego dobra.
Dla tych, dla których hardkorowy libertarianizm jest trochę przerażający, taka trochę złagodzona wersja autorstwa amerykańskiego kongresmena Rona Paula:
- Prawa przynależą jednostkom, nie grupom. Pochodzą one z natury i rząd nie może ich ani nadawać, ani odbierać.
- Dozwolone są wszystkie pokojowe i dobrowolne formy społecznej współpracy. Przyzwolenie jest podstawą porządku społecznego i gospodarczego.
- Legalnie nabyta własności należy do jednostek lub dobrowolnych grup. Rząd nie może pozbawiać tej własności na mocy arbitralnych decyzji.
- Rząd nie może redystrybuować prywatnego bogactwa, ani też nadawać specjalnych przywilejów jednostkom lub grupom.
- Jednostki odpowiadają za swoje czyny. Rząd nie może i nie powinien chronić nas przed nami samymi.
- Rząd nie może domagać się monopolu w kwestii należących do ludzi pieniędzy. Rządy nigdy nie mają prawa zajmować się oficjalnym fałszowaniem pieniądza, nawet w imię stabilności makroekonomicznej.
- Zakazane są wojny zaczepne, nawet gdy będą nazywane prewencyjnymi, oraz nawet gdy będą dotyczyć wyłącznie stosunków handlowych.
- Unieważnienie prawa (jury nullification), czyli prawo przysięgłych do oceniania nie tylko faktów, ale i samego prawa, jest prawem obywateli i normą sądową.
- Zabronione są wszelkie formy niedobrowolnej służby, czy to niewolnictwo, czy też pobór do wojska, przymusowe zrzeszanie się, czy przymusowa dystrybucja bogactwa.
- Rządy muszą przestrzegać tych samych praw, których przestrzegania oczekują przez innych, a tym samym nigdy nie wolno używać im siły, aby kształtować zachowania, manipulować procesami społecznymi, zarządzać gospodarką, czy mówić innym krajom jak mają się zachowywać.
Jeśli masz wątpliwości, czy żyjesz w wolnym społeczeństwie, to przyjrzyj się jak pasuje ono choćby do tych 10 zasad.
Emerytowany porucznik z 26-letnim stażem w policji New Jersey – Jack Cole, założyciel organizacji Law Enforcement Against Prohibition, opowiada o skutkach wojny z narkotykami. Wideo z polskimi napisami.
















