Urzędnicza zaraza ma się dobrze

Jacek Sierpiński zadał sobie trud i sprawdził jak to się rozprzestrzenia urzędnicza zaraza w naszym kraju, szczególnie za rządów PO, tej rzekomo „liberalnej” formacji, co to obiecywała 3×15% podatków, przyjazne państwo oraz nowoczesność w domu i zagrodzie. Jak widać przyrost jest znaczny i tendencja się nie zatrzymuje. Wzrost o 60 tysięcy za rządów PO to wynik zatrważający i jawnie przeczący deklaracjom i obietnicom PO (ja tam im nie wierzyłem, więc nie jestem specjalnie rozczarowany).

Co gorsza, nie tylko urzędników mamy więcej, ale żyje im się coraz lepiej. Średnie wynagrodzenie w tej grupie jest wyższe od średniego wynagrodzenia w całej gospodarce, czyli od średniego wynagrodzenie tych, którzy robią coś pożytecznego. Coś, za co inni ludzie, z własnej, nieprzymuszonej woli, płacą. Bo wszystko to, co serwuje nam ta cała, ponad półmilionowa rzesza biurokratów, nie jest nam naprawdę do niczego potrzebne! Bo wszystko, co nam „sprzedają”, możemy kupić na wolnym rynku towarów i usług, najczęściej w większym wyborze, lepszej jakości i taniej. Sami decydując, co jest nam najbardziej potrzebne i ile chcemy za to zapłacić.

Taka tendencja nie jest bynajmniej naszą specjalnością. Jak się okazuje, w USA pracownicy federalni także mają się bardzo dobrze. A właściwie bardzo dobrze – ich dochody z wraz z dodatkowymi świadczeniami przekraczają dwukrotnie to, co otrzymują przeciętni pracownicy w sektorze prywatnym.

Tymczasem państwo łupi z nas ciężko wypracowane pieniądze, które następnie przekazuje tej bandzie darmozjadów, którzy nie produkują nic pożytecznego, nic, czego nie dałoby się już od kogoś kupić. Niestety, nie możemy z ich usług zrezygnować, nie możemy pójść do konkurencji, a ich zagonić do jakiejś pożytecznej pracy. Musimy cieszyć się, że rząd traktuje nas jeszcze łagodnie i podwyższy nam VAT na razie „zaledwie” o 1 pkt procentowy – bo przecież mógł więcej. A podniesie go akurat tyle, aby zapłacić tym wszystkim nowym urzędnikom, których zatrudnił.

Swoją drogą, to straszne, że jakaś mało istotna awantura o krzyż potrafi zgromadzić w nocy kilka tysięcy osób, którym status tego krzyża tak naprawdę będzie kompletnie wisiał za jakiś czas, a na protest przeciwko podwyżce podatków, która dotknie nas wszystkich na kilka następnych lat, przychodzi zaledwie parę osób. Jakże mamy zmasakrowane umysły. A to przecież dopiero początek, bo nasza bierna postawa ich jedynie zachęca…


Komentarze (7)

Maćko, jak widzisz, działają odpowiednie tuby…. Wykop nie jest odpowiednią, Fejsbuk już jest…..
Za chwilę wrócą do cenzurowania Internetu, a następną zasłonę dymną na wrzesień już pewnie opracowano…


Usługodawcę można zmienić, wystarczy przemieścić się kilkaset kilometrów w dowolnym kierunku i zacząć tam płacić podatki.


Przepraszam, ale jaka to zmiana? Tu sprzedają towar, którego nie chcę, tam będą robić to samo.

Pisząc „zmiana” miałem także na myśli zmianę na żadnego, czyli rezygnację.


Po co im tyle tych urzędasów? Za dużo kawy mają i nie nadążają z wypiciem? :/



jeśli chodzi o krzyż, to zamierzam – przyodziawszy uprzednio stosowny strój:

http://i46.tinypic.com/2eyw1eg.jpg

- rozgonić hołotę zarówno tę piejąca do krzyża, jak i tę piejąca do państwa, żeby interweniowało.zacznę tradycyjnie od lewackich bojówek, bo rzygac mi się chce na ich widok bardziej niż na widok pląsających babinek.

potem wezmę krzyż i zaniosę go na Giewont.


Nie żebym jakoś szczególnie bronił PO, ale zwiększenie się ilości „urzędników” bierze się głównie ze zwiększenia ilości nierobów na najniższym poziomie, głównie samorządowym. Tutaj wypadałoby jednak zauważyć, że ostatnie wybory samorządowe zostały w większości zgarnięte przez PSL z PiSem do spółki. I kto jak kto, ale np. PSL zna się znakomicie na obsadzaniu stanowisk wujkami i ciotkami.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,3738595.html

Pytanie co może zrobić rząd aby pociotki się nie osadzały w urzędach. Akurat moim zdaniem, to rząd gówno może. Może obniżyć kasę idącą do samorządów, ale zaraz się podniesie płacz że szkoły są zamykane, bo po opłaceniu urzędasów już nie starczy na nie kasy.


Dodaj swój komentarz

Connect with Facebook

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.

  • RSS
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Picasa
  • Flickr
  • Vimeo