Gun Control Is Bullshit

Chwilę to wideo czekało na umieszczenie, ale dziś przyszedł czas:


Komentarze (18)

To by trzeba przetłumaczyć. Zawsze jakaś odtrutka na propagandowe pierdolenie Moore’a, którego film (o dziwo!) w Polsce obejrzało bardzo dużo osób. A nic mnie tak nie wkurwia w dyskusji z przeciwnikami wszelkiego self-defense jak riposta na argumenty w stylu „obejrzyj sobie zabawy z bronią, a potem słonia”… i weź tu streszczaj takiemu wszystkie kłamstwa, przekłamania i przemilczenia w tych filmach.


Oj dlugo czekalo, dlugo. Tak dlugo, ze az zapomialem. Ale warto bylo czekac :)

co do tlumaczenia – ano moze i by sie przydalo, ale szczerze przyznam, ze o ile moze z tlumaczeniem nie byloby wiekszego problemu, to jestem zbyt leniwy na bawienie sie w synchronizacje napisow z filmem.


O tak. Samo sedno. Oczywiście nie przekona nikogo, kto twierdzi, że „broń to zło”…


Niech ktos to przetlumaczy zamiast jakiegos glupiego filmu!


No, ktoś chyba musi przetłumaczyć, bo oprócz tego że „broń musi mieć każdy kto chce się bronić przed brytyjczykami” to nie zauważyłem innych argumentów.


Wracając na naszą polską ziemię to warto obejrzeć 47 odcinek serialu Ranczo. Był wczoraj w TVP1 (powtórka). To tam jest fraza „Człowieku, ty nawet nie wiesz ile w tej wsi jest zabytków”. Interesujący nas wątek dotyczy przegonienia mafii domagającej się haraczy za ‘ochronę’ przez mieszkańców wsi za pomocą przechowanej od wojny broni palnej („…Tu w każdej zagrodzie jest ukryte coś o czym się nie mówi…”). Przypuszczam, że całkiem spory procent społeczeństwa oglądał ten serial. W zwiazku z tym, jeśli ktoś będzie się upierał, że „broń to ZŁO” należy mu przypomnieć ten odcinek serialu i zapytać czy aby na pewno. Oczywiście Policja była bezradna.

Tu jest ten najbardziej interesujący fragment:
http://www.youtube.com/watch?v=ULuP6dz374k


Miałem kiedyś o tym napisać, po obejrzeniu po raz pierwszy tego odcinka. W ten weekend obejrzałem też „U Pan Boga za miedzą”, gdzie była podobna sytuacja – z bandytami dręczącymi miasteczko musiał uporać się jeden sprawiedliwy, oczywiście posługując się nielegalnie posiadaną bronią. I znów policja, choć będąca jedynym z bohaterów filmów, nie dała rady.

To oczywiście fikcja, niemniej jednak odzwierciedlająca chyba powszechne brak zaufania do skuteczności państwowej policji (całkiem słuszny zresztą). Problem w tym, że ludzie, którzy tak ochoczo będą narzekać na policję, równie ochoczo będą protestować przeciwko daniu obywatelom broni, aby mogli się w krytycznych sytuacjach z bandytami rozprawiać.

Wydaje mi się, że chcieliby może, aby broń była dostępna jak paszporty za komuny – gdy zajdzie sytuacja krytyczna, to policja umyje ręce i da broń obywatelom, aby problem rozwiązali, a następnie im tę broń odbierze.


Na co Wam bron i wolnosc kiedy macie gry komputerowe i filmy fantastyczne?


lol to ma być mafia ? to jakieś dupy wołowe :) zresztą wieśniacy też. gdyby mi ziomali zapuszkowała banda wieśniaków to bym im złożył wizytę jeden po drugim. sory, taki mój zawód. wchodzisz mi w drogę to cię odwiedzam jak jesz krupnik. ostatni w twoim zasranym życiu. nie będzie mi tu jakiś kołtun fikał i zgrywał ważniaka.

a youtube jest pełne filmików wziętych z życia. filmików które pokazują że nikt nie pierdoli tekstów z kartki tylko pociąga za cyngiel. filmików z kraju w którym każdy ma prawo do posiadania broni do obrony. z kraju w którym do posiadania broni przyznaje się 60% mieszkańców. z kraju w którym policja jeździ wozami opancerzonymi.z kraju w którym każdy rzuca się na glebę jak ktoś głośniej kichnie.


Warto wiedzieć, o czym się pisze. Otóż nie każdy w USA ma prawo do posiadania broni do obrony. Co prawda Karta Praw tak stanowi, ale poszczególne stany mają na ten temat swoje zdanie:

http://www.gunmap.org/

Część stanów daje pozwolenie każdemu, kto zawnioskuje, część daje wedle swojego uznania, a część nie daje nikomu. Są też takie, gdzie nie ma w ogóle konceptu pozwolenia.

A amerykańskie samochody policyjne niespecjalnie różnią się od naszych w kwestii opancerzenia. Tyle że są amerykańskie.


Ed, spokojnie. „Ranczo” to serial komediowy a nie poważny dokument. :)
Tyle, że obejrzał go pewnie całkiem spory procent obywateli.


> Na co Wam bron i wolnosc kiedy macie gry komputerowe i filmy fantastyczne?

A po co ci ryj i łeb kiedy masz dupe?


@ ed „gdyby mi ziomali zapuszkowała banda wieśniaków to bym im złożył wizytę jeden po drugim. sory, taki mój zawód.”

Nie zapominaj, że ziomale to produkt współczesnego, faworyzującego patologię ustawodawstwa. W dawnych, opartych na prostym zwyczajowym prawie społecznościach taki gatunek po prostu nie występował. Spróbuj sobie tylko wyobrazić tych Twoich ziomali składających wizyty powiedzmy Wikingom czy starożytnym Grekom. Średnia długość tego rodzaju „zawodowej” kariery nie miałaby raczej szans potrwać więcej niż jakieś pięć minut. Współcześnie broń palna w rękach obywateli jest tak samo niezbędna, jak kiedyś było niezbędne posiadanie miecza. Tak samo jest niezbędne zezwolenie na nieograniczone jej użycie w obronie słusznej sprawy. Obecnie nawet w Stanach częściowo z tym zerwano. W konsekwencji mamy triumf przestępczości i postępującą degenerację.


„Ciekawe” teorie, ale raczej… wątpliwe. W czasach Wikingów czy starożytnych Greków, a nawet w czasach późniejszych, „ziomale” byli na porządku dziennym. Ot jedna wioska bogaciła się kosztem innych wiosek. Wspomniani Wikingowie to nie była jednostka milicji złożona z praworządnych obywateli a wiele grup zwykłych band rzezimieszków które żyły z okradania innych. Co więcej, bandy te były bogate na tyle że było je stać na zaawansowaną technologię jaką były żelazne miecze. Plebs który był grabiony mógł sobie pozwolić co najwyżej na posiadanie drewnianego patyka który im służył jako widły.

W dzisiejszych czasach wytworzenie plującego ogniem kija to koszt na który może sobie pozwolić byle zwykły pleb i który może wyjść na ulicę i sam poczuć się jak wiking. Niezniszczalny i kuloodporny, trzymający w ręku długie ramię sprawiedliwości. Łatwość dostępu do broni. Niska cena produkcji. Lobbowanie posiadania broni przez producentów którzy chcą jedynie zysku. W konsekwencji mamy triumf przestępczości i postępującą degenerację.
So how’s about that ? :)


na szczescie noze czy siekiery sa dostepne za dziesiatki tysiecy, zeby plebs nie mial do nich dostepu, bo by wylecieli na ulice i w sredniowiecze bawili – jak to plebs.
a rzad z kolei wprowadza wysokie podatki na paliwo, zeby ci bogatsi obywatele jezdzili mniej samochodami, bo to tez narzedzia mordu i Polacy namietnie lubuja sie w pruciu po chodnikach niczym w carmagedonie. podziekujmy za to panstwu – gdyby nie ono czlowiek bal by sie wyjsc na ulice przez te wszystkie noze, samochody. chociaz pewnie gdyby nie zabranie ludziom broni sasiedzi dla zabawy pruliby z kalacha przez drzwi, a ja cholera czesto siedze naprzeciwko..
swoja droga – chryste panie – nie wiedzialem ze to przez tych lobbujacych producentow mamy triumf przestepczosci.. gdyby tylko byl jakis sposob na udowodnienie tego swiatu, bo cos ta teoria jakos niespecjalnie pasuje do statystyk.. moze pojdziemy za przykladem kolegow z CRU i dostosujemy dane – hmm ed? oczywiscie dla dobra wszystkich ludzi. i dzieci – nie zapominajmy o dzieciach!


Heh, rząd wprowadza wysokie podatki (a właściwie akcyzę) na produkty których konsumpcję chce regulować. Paliwo, papierosy, alkohol. Przynajmniej taki był oryginalny zamysł (ileś dziesiąt lat temu). Dzisiaj to po prostu dobry środek łatania dziury w budżecie. Proste, right ?

Nie wierzysz w lobbing producentów broni ? Jedyna uczciwa profesja która nie chce zarobić li tylko pomaga ludziom ?
A fakt że od 60 nie ma wojny a produkcja broni idzie pełną parą „nie ma ze sobą żadnego związku” i nie widzisz w tym nic dziwnego. Lobbują wszystkie profesje „masowe”, które chcą coś w ten sposób ugrać, ale nie produkcja broni. Bo broń jest NAPRAWDĘ wszystkim potrzebna. Bardzo, bardzo.


@ ed „Wspomniani Wikingowie to nie była jednostka milicji złożona z praworządnych obywateli a wiele grup zwykłych band rzezimieszków które żyły z okradania innych.”
Mylisz się. Wobec swoich byli bardzo praworządni. Angoli i innych obcych, owszem grabili – podobnie jak obecnie silne państwa napadają na słabe. Z tematem przestępczości nie ma to jednak żadnego związku.
„Plebs który był grabiony mógł sobie pozwolić co najwyżej na posiadanie drewnianego patyka który im służył jako widły.”
Dobry argument, żeby zawczasu zainwestować w broń. W przeciwnym razie ktoś uzbrojony i bezwzględny może nas obrabować doszczętnie. Wtedy zakup narzędzia koniecznego do odparcia kolejnego ataku nie będzie już dla nas możliwy.


o cholera ed – musisz gdzies napisac, ze zapanowal pokoj, bo sie jeszcze reszta swiata nie zorientowala. a chlopaki z wojska do iraku i awganistanu to na wycieczki krajoznawcze jezdza i zakladac kluby harcerskie, czy moze bardziej po amerykansku – malego skauta. to ze za oknem czolgow nie widzisz nie znaczy, ze bron na swiecie nie jest potrzebna i nie ma konfliktow zbrojnych. z reszta jedno nie ma stosunkowo wiele wspolnego z drugim, bo nie potrzeba wojen, zeby bylo zapotrzebowanie na bron – tak samo nie musi cie w tym momencie glowa bolec, zeby miec w apteczce ibuprofen czy inne cholerstwo czy tez wzglednie nie musisz byc umierajacy, zeby wykupowac polise na zycie.
a czy ja powiedzialem, ze producenci broni to sztab my little pony i troskliwych misi? jasne, ze zalezy im na sprzedazy swojego produktu, ale nie powiedzialbym zeby robili nam wode z mozgu i knuli po kryjomu, zeby naklonic cala populacje do zakupu ich asortymentu. jeszcze chwila i zaczniemy mowic o lobbingu producentow chleba czy bulek i o bezdusznych piekarzach, ktorzy uzywajac wplywow w rzadzie, zapewne lapowkami upewniaja sie, ze produkcja pieczywa bedzie szla pelna para..
z reszta zdecyduj sie – albo producentom broni zalezy na zyskach albo na sprzedazy broni, bo przeciez biorac pod uwage twoje argumenty te 2 sprawy sie wykluczja – jak tylko Polacy dostana dostep do broni to wiekszosc sie powybija i popyt na bron spadnie – ze strata lobbujacego przemyslu zbrojeniowego!


Dodaj swój komentarz

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.