<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Historyczna refleksja</title>
	<atom:link href="http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/</link>
	<description>Infoanarchizm, libertarianizm, technika i inne ciekawostki</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 18:58:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: shw</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32386</link>
		<dc:creator>shw</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 12:11:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32386</guid>
		<description>No wlasnie - nie moge - i moge przestac z toba rozmawiac w kazdym momencie i kazdy bedzie szczesliwy. problem polega na tym, ze bylbys urzednikiem, wyslalbys do mnie list wzywajac mnie na wizyte w urzedzie w srodku dnia, pod grozba kary za nie stawienie sie. przyszedlbym i odbylibysmy ta sama rozmowe co teraz - z ta roznica, ze ty bylbys &quot;panstwo&quot; i &quot;panstwo chce&quot; zebym zmienil poglady, bo &quot;panstwo uwaza&quot;, ze moje poglady uderzaja w pozadek i lad spoleczny. tak wiec jezeli nie zmienie swoich niebezpiecznych pogladow, to zostane umieszczony w odpowiednim osrodku, ktory pomoze mi te poglady zmienic. w takim wypadku nie moge sie z toba nie dogadac, bos ty panstwo i panstwo kaze mi tak zrobic.
a teraz popatrz na to z perspektywy lat wczesniejszych, gdzie panstwo wzywalo cie na &quot;rozmowe&quot; i &quot;proponowalo&quot; wspolprace. przeciez wtedy tak wlasnie dzialalo panstwo, takie bylo ustanowione przez niego prawo - ze masz wspolpracowac, informowac o wybranych obywatelach, w celu ochrony panstwa i spoleczenstwa. minelo troche lat i teraz sadzi sie ludzi, ktorzy - badz co badz - ugieli sie i dzialali zgodnie z obowiazujacym prawem - ze donosiciele, ze nie wykazali sie postawa obywatelska, odwaga.

powtorze - jestem zdania, ze panstwo powinno ingerowac jak najmniej w zycie czlowieka. chcesz ubezpieczyc sie w zusie - prosze bardzo. dostaniesz mniej, ale jako, ze to panstwowa firma - jest mniej prawdopodobne, ze upadnie. nie - ubezpiecz sie na starosc gdzieindziej, albo chowaj do skarpety, albo wydawaj ile chcesz, tylko nie licz na czyjas pomoc jak juz nie bedziesz mogl pracowac - twoj wybor.

urzad skarbowy - po co te 500 podatkow, roznych progow, procentow? zrobia jeden podatek, znajdzie sie sposob, zeby go obejsc (np. inwestujac w rozwoj, zamiast placenia podatku na nic), to wymysla drugi podatek, zeby potem wymyslec trzeci i czwarty. nasz system podatkowy przypomina portki, ktore zaczeli sie pruc, wiec naszywano laty. tylko ze tych lat jest juz tyle, ze nie widac spodni - same laty.
zyjemy w takim swiecie, ze podatki sa wszedzie i trzeba je placic niestety - taka ulomnosc rasy ludzkiej, ze musi miec kogos nad soba i czuc, ze ktos nad nia czuwa - tyle, ze ta &quot;osoba&quot; chce kupe kasy co miesiac i przy kazdym zakupie.
ponownie - jezeli bylby &quot;wolny rynek&quot; w rzadach i panstwach - ludzie wybieraliby &quot;uslugodawce&quot;, ktory oferuje najlepszy produkt w stosunku do ceny. a dzisiejsza demokracja przypomina bardziej spam - dostajesz zapewnienie, ze na danej stronie znajduje sie tania viagra i powiekszanie penisa. do tego gdzies w sasiedztwie sa fajne i chetne laski. do czasu, kiedy zaufasz reklamie i na nia klikniesz.
politycy zapewniaja wszystko, bo i tak wiedza, ze ta umowa ich nie zobowiazuje - wybierasz ich na 4 lata - jezeli panstwo nie zmieni sie przez te lata w panstwo policyjne z dnia na dzien, to ludzie zapominaja, ze pol roku temu uchwalono costam co w nich uderzylo. wystarczy troche pomydlic oczy przed wyborami, troche dobrych ustaw popisac, ktore potem i tak nie przejda i ludzie to kupia. a jak nie kupia, to sobie posiedzimy poza rzadem te 4 lata (ale nadal w sejmie, wiec przyszlosc mamy zapewniona) i za 4 lata znowu sprobujemy za pieniadze podatnikow sie troche popromowac. samonapedzajaca sie maszynka, na ktora placa wyborcy, bo wiekszosc tych politykow ma taki zawod - polityk.
juz blizej do idealu takiej szwajcarii, gdzie wladze lokalne konkuruja ze soba pod wzgledem podatkow i ich wykorzystania. a politycy jezdza tramwajami, a nie limuzynami. urzednicy pracuja i dbaja o swoje stanowiska, jak pracownicy kazdej innej firmy czy instytucji, bo jak nie to bedzie referendum i sie zmieni zasady, albo urzednika.

u nas tak nie ma - u nas panstwo ma nad toba kontrole i wladze. cos sie panstwu nie spodoba, to do wiezienia albo na bruk i tyle. urzednik nie odpowiada za swoje decyzje - z dnia na dzien mozesz komus zniszczyc zycie, bo jestes urzednik i &quot;dbasz o interesy panstwa&quot;. o im mniej interesow musisz dbac, o tym mniej mozesz popelnic bledow i naduzyc. zrob jedna stawke podatkowa, jedne zasady odnosnie placenia, ulg (jezeli maja byc takowe) i nie bedzie problemu. nie bedziesz musial chodzic i zebrac o interpretacje takiego a takiego przepisu, zebys w razie czego mial cokolwiek w sadze, w razie gdyby inny urzednik stwierdzil, ze ten przepis na pewno nie to oznacza.

nie znasz panstw bez dowodow osobistych? jest takie troche na zachodzie, moze nie najwieksze panstwo swiata, ale zdecydowanie znaczace. nazywa sie stany zjednoczone ameryki polnocnej, ale mogles tez spotkac sie z nazwa USA. przynajmniej na razie - bo wszyscy wiemy, ze dla dobra ogolu i walki z terroryzmem moze sie to zmienic.
poza tym: Australia, Kanada, Dania, Irlandia, India, Japonia, Nowa Zelandia, Norwegia, Wielka Brytania.
W innych panstwach dokument jest dobrowolny - Austria, Finlandia, Francja, Wegry, Islandia, Szwecja czy Szwajcaria.
Patrz - jednak da sie nie zmuszac obywateli do posiadania stosu dokumentow (za nieposiadanie ktorych w Polsce grozi kara), jezeli nie czuja potrzeby ich posiadania. nie do pomyslenia - prawda? jak oni tam funkcjonuja? skad moga wiedziec, ze jak przychodzisz i mowisz, ze nazywasz sie tak a tak, to mowisz prawde? chyba musimy zmobilizowac nasze (o zgrozo - juz teraz nie przymusowe) wojsko i wprowadzic tam nasza demokracje, na wzor stanow zjednoczonych. tylko cholera - ze stanami moze byc problem..

a teraz zadam ci pytanie - bo widze, ze bardzo lubisz, jak &quot;panstwo&quot; mowi ci co mozesz robic a czego nie, ile masz w tym miesiacu zaplacic haraczu, ogolnie - jezeli prawo jest bardzo restrykcyjne i daje mocnego klapsa, jezeli byles niedobrym chlopczykiem. czy uwazasz, ze na kierownicach powinny byc montowane maczety? tak zeby zmniejszyc predkosc samochodow, a co za tym idzie wypadkow. mysle, ze takie prawo by sie sprawdzilo - ludzie w trosce o polaczenie miedzy glowa a reszta ciala na pewno jezdziliby bardzo wolno, badz wcale. a jak by to sie odbilo pozytywnie na srodowisku naturalnym..
albo inny pomysl z innego fajnego kraju prawa - jezeli ty albo ktos z twojej rodziny cos przewini - kare (najlepiej ciezka) ponosicie wszyscy. przeciez nie powstrzymaliscie &quot;przestepcy&quot;. a popatrz jak to umacnia wiezy rodzinne, kiedy musisz kontrolowac czlonkow swojej rodziny, zeby czasem nie isc za nich na odstrzal czy do wiezienia. i policji mniej potrzeba - w koncu lepiej zapobiegac niz leczyc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No wlasnie &#8211; nie moge &#8211; i moge przestac z toba rozmawiac w kazdym momencie i kazdy bedzie szczesliwy. problem polega na tym, ze bylbys urzednikiem, wyslalbys do mnie list wzywajac mnie na wizyte w urzedzie w srodku dnia, pod grozba kary za nie stawienie sie. przyszedlbym i odbylibysmy ta sama rozmowe co teraz &#8211; z ta roznica, ze ty bylbys &#8222;panstwo&#8221; i &#8222;panstwo chce&#8221; zebym zmienil poglady, bo &#8222;panstwo uwaza&#8221;, ze moje poglady uderzaja w pozadek i lad spoleczny. tak wiec jezeli nie zmienie swoich niebezpiecznych pogladow, to zostane umieszczony w odpowiednim osrodku, ktory pomoze mi te poglady zmienic. w takim wypadku nie moge sie z toba nie dogadac, bos ty panstwo i panstwo kaze mi tak zrobic.<br />
a teraz popatrz na to z perspektywy lat wczesniejszych, gdzie panstwo wzywalo cie na &#8222;rozmowe&#8221; i &#8222;proponowalo&#8221; wspolprace. przeciez wtedy tak wlasnie dzialalo panstwo, takie bylo ustanowione przez niego prawo &#8211; ze masz wspolpracowac, informowac o wybranych obywatelach, w celu ochrony panstwa i spoleczenstwa. minelo troche lat i teraz sadzi sie ludzi, ktorzy &#8211; badz co badz &#8211; ugieli sie i dzialali zgodnie z obowiazujacym prawem &#8211; ze donosiciele, ze nie wykazali sie postawa obywatelska, odwaga.</p>
<p>powtorze &#8211; jestem zdania, ze panstwo powinno ingerowac jak najmniej w zycie czlowieka. chcesz ubezpieczyc sie w zusie &#8211; prosze bardzo. dostaniesz mniej, ale jako, ze to panstwowa firma &#8211; jest mniej prawdopodobne, ze upadnie. nie &#8211; ubezpiecz sie na starosc gdzieindziej, albo chowaj do skarpety, albo wydawaj ile chcesz, tylko nie licz na czyjas pomoc jak juz nie bedziesz mogl pracowac &#8211; twoj wybor.</p>
<p>urzad skarbowy &#8211; po co te 500 podatkow, roznych progow, procentow? zrobia jeden podatek, znajdzie sie sposob, zeby go obejsc (np. inwestujac w rozwoj, zamiast placenia podatku na nic), to wymysla drugi podatek, zeby potem wymyslec trzeci i czwarty. nasz system podatkowy przypomina portki, ktore zaczeli sie pruc, wiec naszywano laty. tylko ze tych lat jest juz tyle, ze nie widac spodni &#8211; same laty.<br />
zyjemy w takim swiecie, ze podatki sa wszedzie i trzeba je placic niestety &#8211; taka ulomnosc rasy ludzkiej, ze musi miec kogos nad soba i czuc, ze ktos nad nia czuwa &#8211; tyle, ze ta &#8222;osoba&#8221; chce kupe kasy co miesiac i przy kazdym zakupie.<br />
ponownie &#8211; jezeli bylby &#8222;wolny rynek&#8221; w rzadach i panstwach &#8211; ludzie wybieraliby &#8222;uslugodawce&#8221;, ktory oferuje najlepszy produkt w stosunku do ceny. a dzisiejsza demokracja przypomina bardziej spam &#8211; dostajesz zapewnienie, ze na danej stronie znajduje sie tania viagra i powiekszanie penisa. do tego gdzies w sasiedztwie sa fajne i chetne laski. do czasu, kiedy zaufasz reklamie i na nia klikniesz.<br />
politycy zapewniaja wszystko, bo i tak wiedza, ze ta umowa ich nie zobowiazuje &#8211; wybierasz ich na 4 lata &#8211; jezeli panstwo nie zmieni sie przez te lata w panstwo policyjne z dnia na dzien, to ludzie zapominaja, ze pol roku temu uchwalono costam co w nich uderzylo. wystarczy troche pomydlic oczy przed wyborami, troche dobrych ustaw popisac, ktore potem i tak nie przejda i ludzie to kupia. a jak nie kupia, to sobie posiedzimy poza rzadem te 4 lata (ale nadal w sejmie, wiec przyszlosc mamy zapewniona) i za 4 lata znowu sprobujemy za pieniadze podatnikow sie troche popromowac. samonapedzajaca sie maszynka, na ktora placa wyborcy, bo wiekszosc tych politykow ma taki zawod &#8211; polityk.<br />
juz blizej do idealu takiej szwajcarii, gdzie wladze lokalne konkuruja ze soba pod wzgledem podatkow i ich wykorzystania. a politycy jezdza tramwajami, a nie limuzynami. urzednicy pracuja i dbaja o swoje stanowiska, jak pracownicy kazdej innej firmy czy instytucji, bo jak nie to bedzie referendum i sie zmieni zasady, albo urzednika.</p>
<p>u nas tak nie ma &#8211; u nas panstwo ma nad toba kontrole i wladze. cos sie panstwu nie spodoba, to do wiezienia albo na bruk i tyle. urzednik nie odpowiada za swoje decyzje &#8211; z dnia na dzien mozesz komus zniszczyc zycie, bo jestes urzednik i &#8222;dbasz o interesy panstwa&#8221;. o im mniej interesow musisz dbac, o tym mniej mozesz popelnic bledow i naduzyc. zrob jedna stawke podatkowa, jedne zasady odnosnie placenia, ulg (jezeli maja byc takowe) i nie bedzie problemu. nie bedziesz musial chodzic i zebrac o interpretacje takiego a takiego przepisu, zebys w razie czego mial cokolwiek w sadze, w razie gdyby inny urzednik stwierdzil, ze ten przepis na pewno nie to oznacza.</p>
<p>nie znasz panstw bez dowodow osobistych? jest takie troche na zachodzie, moze nie najwieksze panstwo swiata, ale zdecydowanie znaczace. nazywa sie stany zjednoczone ameryki polnocnej, ale mogles tez spotkac sie z nazwa USA. przynajmniej na razie &#8211; bo wszyscy wiemy, ze dla dobra ogolu i walki z terroryzmem moze sie to zmienic.<br />
poza tym: Australia, Kanada, Dania, Irlandia, India, Japonia, Nowa Zelandia, Norwegia, Wielka Brytania.<br />
W innych panstwach dokument jest dobrowolny &#8211; Austria, Finlandia, Francja, Wegry, Islandia, Szwecja czy Szwajcaria.<br />
Patrz &#8211; jednak da sie nie zmuszac obywateli do posiadania stosu dokumentow (za nieposiadanie ktorych w Polsce grozi kara), jezeli nie czuja potrzeby ich posiadania. nie do pomyslenia &#8211; prawda? jak oni tam funkcjonuja? skad moga wiedziec, ze jak przychodzisz i mowisz, ze nazywasz sie tak a tak, to mowisz prawde? chyba musimy zmobilizowac nasze (o zgrozo &#8211; juz teraz nie przymusowe) wojsko i wprowadzic tam nasza demokracje, na wzor stanow zjednoczonych. tylko cholera &#8211; ze stanami moze byc problem..</p>
<p>a teraz zadam ci pytanie &#8211; bo widze, ze bardzo lubisz, jak &#8222;panstwo&#8221; mowi ci co mozesz robic a czego nie, ile masz w tym miesiacu zaplacic haraczu, ogolnie &#8211; jezeli prawo jest bardzo restrykcyjne i daje mocnego klapsa, jezeli byles niedobrym chlopczykiem. czy uwazasz, ze na kierownicach powinny byc montowane maczety? tak zeby zmniejszyc predkosc samochodow, a co za tym idzie wypadkow. mysle, ze takie prawo by sie sprawdzilo &#8211; ludzie w trosce o polaczenie miedzy glowa a reszta ciala na pewno jezdziliby bardzo wolno, badz wcale. a jak by to sie odbilo pozytywnie na srodowisku naturalnym..<br />
albo inny pomysl z innego fajnego kraju prawa &#8211; jezeli ty albo ktos z twojej rodziny cos przewini &#8211; kare (najlepiej ciezka) ponosicie wszyscy. przeciez nie powstrzymaliscie &#8222;przestepcy&#8221;. a popatrz jak to umacnia wiezy rodzinne, kiedy musisz kontrolowac czlonkow swojej rodziny, zeby czasem nie isc za nich na odstrzal czy do wiezienia. i policji mniej potrzeba &#8211; w koncu lepiej zapobiegac niz leczyc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ed</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32381</link>
		<dc:creator>ed</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 22:21:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32381</guid>
		<description>Nie da się odnieść do tego co piszesz bo piszesz o czymś zupełnie innym. Ja się odnosiłem tylko do dowodów osobistych. To jest dokument wg którego państwo cię rozróżnia od kogoś innego. Nic więcej. Nie ma państw bez dowodu osobistego ? Podaj ich nazwę.

ZUS ? Tak, zachowuje się durnie. Urząd Skarbowy ? Tak, zachowuje się durnie. Można je poprawić, ale muszą istnieć. Dlaczego ? Bo istnieje coś takiego jak społeczeństwo i zasady współżycia, a ty jesteś jego częścią. Kłóci się to z twoim wyobrażeniem wolności ? Trudno. Nie chcesz &quot;spadać&quot; z kraju ? To zostań ale nie zmieniaj innych na siłę. Na tym polega wolność ? Na zmienianiu innych na siłę ?

&quot;Państwo&quot; to też ludzie. Skoro &quot;państwo&quot; coś ci zakazuje to znaczy że to jacyś ludzie ten zakaz wymyślili. Naprawdę tak ciężko jest ci wyobrazić sobie że ludzie są różni i że nie zawsze się dogadają ? Ze mną się przecież nie możesz dogadać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie da się odnieść do tego co piszesz bo piszesz o czymś zupełnie innym. Ja się odnosiłem tylko do dowodów osobistych. To jest dokument wg którego państwo cię rozróżnia od kogoś innego. Nic więcej. Nie ma państw bez dowodu osobistego ? Podaj ich nazwę.</p>
<p>ZUS ? Tak, zachowuje się durnie. Urząd Skarbowy ? Tak, zachowuje się durnie. Można je poprawić, ale muszą istnieć. Dlaczego ? Bo istnieje coś takiego jak społeczeństwo i zasady współżycia, a ty jesteś jego częścią. Kłóci się to z twoim wyobrażeniem wolności ? Trudno. Nie chcesz &#8222;spadać&#8221; z kraju ? To zostań ale nie zmieniaj innych na siłę. Na tym polega wolność ? Na zmienianiu innych na siłę ?</p>
<p>&#8222;Państwo&#8221; to też ludzie. Skoro &#8222;państwo&#8221; coś ci zakazuje to znaczy że to jacyś ludzie ten zakaz wymyślili. Naprawdę tak ciężko jest ci wyobrazić sobie że ludzie są różni i że nie zawsze się dogadają ? Ze mną się przecież nie możesz dogadać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: shw</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32379</link>
		<dc:creator>shw</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 16:28:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32379</guid>
		<description>az sie nie chce ciebie czytac ed - to jak polemika z osoba wierzaca - ty musisz jej udowodnic, ze twoja teoria nie ma najmniejszej dziury, nie zwazajac na to, ze jego religia to jedna wielka dziura.

mylisz wolnosc z jakas forma nihilizmu. do tego argumentujesz wszystko argumentami na poziomie - jak ci sie nie podoba to spadaj z MOJEGO kraju. sek w tym, ze nie mozesz nie poslugiwac sie dowodem - dowod musisz wyrobic, albo cie do wiezienia wsadza, dowod musisz okazac, albo cie do wiezienia wsadza, nie mozesz nie poslugiwac sie &quot;papierkami ze stemplem NBP&quot;, bo ci panstwo nie pozwala na obrot papierkami ze swoim stemplem. ba - nawet mozesz nie moc chodzic, bez koszuli o ktorej wspomiales, bo panstwo w swoim majestacie uzna, ze szerzy to zgorszenie, jest zle dla ogolu i uraza czyjesc uczucia religijne.

a tak ogolnie to zawsze musisz byc przeciwko. naprawde myslisz, ze ludzie sa tempi i bez wiecznie czuwajacego panstwa nie potrafiliby sie dogadac, a co gorsza - mordowali na kazdym kroku?
powiedz mi jaki interes mialby czlowiek, zeby nie nazywac mnie tak, jak mu sie przedstawilem. czy legitymujesz wszystkie nowo poznane osoby, zeby potwierdzic, ze nazywaja sie tak jak mowia? czy moze mimo to i tak zwracasz sie do nich per cymbale? czy moze jedynie urzedowo nadane imie i nazwyko powstrzymuje cie od latania po ulicach i nazywania wszystkich cymbalami?
sa panstwa, w ktorych nie ma nawet koncepcji dowodu osobistego i ludzie zyja i to nawet zyja w miare dobrze. w celach identyfikacyjnych widnieja w jakichs dokumentach pod jakimis nazwiskami, ale jak im sie przestaja podobac z jakiegos powodu to ida i mowia, ze juz sie tak nie nazywaja i w razie by sie o nich ktos pytal w zwiazku z tymi dokumentami/umowami, to nazywaja sie tak. i nie trzeba wielkiej komisji, ktora stwierdzi czy moja zmiana nazwiska jest zasadna i czy nazwisko kociapyta jest obrazliwe, co zezwala laskawie na jego zmiane czy tez nie.

wolnosc (idealna) polega na tym, ze mam tyle wspolnego z kazda inna osoba, na ile chce i sie sam godze. z zalozenia z nikim nie mam i nie musze miec nic wspolnego, chyba, ze postanowie inaczej. nie ma ani jednego racjonalnego powodu, dlaczego mialoby byc inaczej.
wolnosc widac w wolnym rynku, ktory sie sypie, jak panstwo zaczyna w nim grzebac. jezeli ktos sprzedaje mi garaz i chce za niego 100 zl, to zadnemu urzednikowi nic do tego, ze ktos ma kiepski leb do interesow i sprzedaje mi garaz za 100 zl. nawet wybierajac twoj pseudo-wolnosciowy tok rozumowania - umowilem sie z panstwem (niejako - poniekad po prostu sie nie sprzeciwilem, ale pominmy ta kwestie), ze od zakupu zaplace taki i taki podatek w procentach - kupilem garaz za 100zl, podatek od zakupu nieruchomosc wynosi 10%, place podatek 10zl. co mnie obchodzi, ze urzednikowi panstwowemu w niesmak, ze zrobilem dobry interes, bo on za swoj dal 10000 i on chce dostac podatek od 10000, bo on twierdzi, ze taki garaz jest tyle wart. garaz jest wart tyle, ile osoba kupujaca jest sklonna za niego zaplacic - koniec kropka. nie zaplacilbym za niego 10000, wiec czemu mam placic podatek od 10000? i tak jest wszedzie - chce kupic dobro, ktos oferuje to dobro, jestem sklonny zaplacic tyle i tyle - nie podoba sie - ja nie kupie, a sprzedawca nie sprzeda - chyba, ze ktorys zmieni zdanie - proste. doputy dopuki nie wtraci sie panstwo (w postaci urzednika) i nie ustali np. ceny minimalnej za dobro, bo uwaza, ze za tyle to sie nie da na tym dobrze zarobic. a jak trafna jest ocena urzednika, mozna bylo posluchac w wiadomosciach kilka dni temu, kiedy to urzednicy z ZUSu kilkakrotnie odrzucali z przetargu wszystkie tansze oferty, wybierajac najdrozsza, bo im sie wydawalo, ze tamte ceny sa za niskie i sie nie da tego dobra za tyle kupic.

daj sobie robic co chcesz - na tym polega wolnosc - ale nie twierdz, ze mam spadac, z twojego kraju, jak mi sie nie podoba, ze ktos chce mi wszczepic chipa w dupe, tak jak tobie.

swoja droga smieszy mnie jak niektore osoby walcza i bronia czegos, co przyznaja, ze nawet nie jest ich (bo &quot;panstwo&quot; nalezy do &quot;panstwa&quot;, wiec jak chcesz tu mieszkac to sie dostosuj jak ja). kojarzy mi sie to z niewolnikiem na plantacji, ktory walczyl by w razie napasci za swojego pana - zastanawia mnie tylko czy to walka spowodowana wiara w dobroc swojego pana czy lekiem przed gniewem pana, kiedy odeprze atak i bedzie karal tych, ktory nie walczyli dla niego).
a co do poczucia wolnosci - ponownie - w telewizji ostatnio lecial krotki dokument o korei polnocnej. tam ludzie tez czuja sie wolni i akceptuja otaczajaca ich rzeczywistosc. nawet jej bronia z narazeniem zycia. co nie oznacza, ze sa wolni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>az sie nie chce ciebie czytac ed &#8211; to jak polemika z osoba wierzaca &#8211; ty musisz jej udowodnic, ze twoja teoria nie ma najmniejszej dziury, nie zwazajac na to, ze jego religia to jedna wielka dziura.</p>
<p>mylisz wolnosc z jakas forma nihilizmu. do tego argumentujesz wszystko argumentami na poziomie &#8211; jak ci sie nie podoba to spadaj z MOJEGO kraju. sek w tym, ze nie mozesz nie poslugiwac sie dowodem &#8211; dowod musisz wyrobic, albo cie do wiezienia wsadza, dowod musisz okazac, albo cie do wiezienia wsadza, nie mozesz nie poslugiwac sie &#8222;papierkami ze stemplem NBP&#8221;, bo ci panstwo nie pozwala na obrot papierkami ze swoim stemplem. ba &#8211; nawet mozesz nie moc chodzic, bez koszuli o ktorej wspomiales, bo panstwo w swoim majestacie uzna, ze szerzy to zgorszenie, jest zle dla ogolu i uraza czyjesc uczucia religijne.</p>
<p>a tak ogolnie to zawsze musisz byc przeciwko. naprawde myslisz, ze ludzie sa tempi i bez wiecznie czuwajacego panstwa nie potrafiliby sie dogadac, a co gorsza &#8211; mordowali na kazdym kroku?<br />
powiedz mi jaki interes mialby czlowiek, zeby nie nazywac mnie tak, jak mu sie przedstawilem. czy legitymujesz wszystkie nowo poznane osoby, zeby potwierdzic, ze nazywaja sie tak jak mowia? czy moze mimo to i tak zwracasz sie do nich per cymbale? czy moze jedynie urzedowo nadane imie i nazwyko powstrzymuje cie od latania po ulicach i nazywania wszystkich cymbalami?<br />
sa panstwa, w ktorych nie ma nawet koncepcji dowodu osobistego i ludzie zyja i to nawet zyja w miare dobrze. w celach identyfikacyjnych widnieja w jakichs dokumentach pod jakimis nazwiskami, ale jak im sie przestaja podobac z jakiegos powodu to ida i mowia, ze juz sie tak nie nazywaja i w razie by sie o nich ktos pytal w zwiazku z tymi dokumentami/umowami, to nazywaja sie tak. i nie trzeba wielkiej komisji, ktora stwierdzi czy moja zmiana nazwiska jest zasadna i czy nazwisko kociapyta jest obrazliwe, co zezwala laskawie na jego zmiane czy tez nie.</p>
<p>wolnosc (idealna) polega na tym, ze mam tyle wspolnego z kazda inna osoba, na ile chce i sie sam godze. z zalozenia z nikim nie mam i nie musze miec nic wspolnego, chyba, ze postanowie inaczej. nie ma ani jednego racjonalnego powodu, dlaczego mialoby byc inaczej.<br />
wolnosc widac w wolnym rynku, ktory sie sypie, jak panstwo zaczyna w nim grzebac. jezeli ktos sprzedaje mi garaz i chce za niego 100 zl, to zadnemu urzednikowi nic do tego, ze ktos ma kiepski leb do interesow i sprzedaje mi garaz za 100 zl. nawet wybierajac twoj pseudo-wolnosciowy tok rozumowania &#8211; umowilem sie z panstwem (niejako &#8211; poniekad po prostu sie nie sprzeciwilem, ale pominmy ta kwestie), ze od zakupu zaplace taki i taki podatek w procentach &#8211; kupilem garaz za 100zl, podatek od zakupu nieruchomosc wynosi 10%, place podatek 10zl. co mnie obchodzi, ze urzednikowi panstwowemu w niesmak, ze zrobilem dobry interes, bo on za swoj dal 10000 i on chce dostac podatek od 10000, bo on twierdzi, ze taki garaz jest tyle wart. garaz jest wart tyle, ile osoba kupujaca jest sklonna za niego zaplacic &#8211; koniec kropka. nie zaplacilbym za niego 10000, wiec czemu mam placic podatek od 10000? i tak jest wszedzie &#8211; chce kupic dobro, ktos oferuje to dobro, jestem sklonny zaplacic tyle i tyle &#8211; nie podoba sie &#8211; ja nie kupie, a sprzedawca nie sprzeda &#8211; chyba, ze ktorys zmieni zdanie &#8211; proste. doputy dopuki nie wtraci sie panstwo (w postaci urzednika) i nie ustali np. ceny minimalnej za dobro, bo uwaza, ze za tyle to sie nie da na tym dobrze zarobic. a jak trafna jest ocena urzednika, mozna bylo posluchac w wiadomosciach kilka dni temu, kiedy to urzednicy z ZUSu kilkakrotnie odrzucali z przetargu wszystkie tansze oferty, wybierajac najdrozsza, bo im sie wydawalo, ze tamte ceny sa za niskie i sie nie da tego dobra za tyle kupic.</p>
<p>daj sobie robic co chcesz &#8211; na tym polega wolnosc &#8211; ale nie twierdz, ze mam spadac, z twojego kraju, jak mi sie nie podoba, ze ktos chce mi wszczepic chipa w dupe, tak jak tobie.</p>
<p>swoja droga smieszy mnie jak niektore osoby walcza i bronia czegos, co przyznaja, ze nawet nie jest ich (bo &#8222;panstwo&#8221; nalezy do &#8222;panstwa&#8221;, wiec jak chcesz tu mieszkac to sie dostosuj jak ja). kojarzy mi sie to z niewolnikiem na plantacji, ktory walczyl by w razie napasci za swojego pana &#8211; zastanawia mnie tylko czy to walka spowodowana wiara w dobroc swojego pana czy lekiem przed gniewem pana, kiedy odeprze atak i bedzie karal tych, ktory nie walczyli dla niego).<br />
a co do poczucia wolnosci &#8211; ponownie &#8211; w telewizji ostatnio lecial krotki dokument o korei polnocnej. tam ludzie tez czuja sie wolni i akceptuja otaczajaca ich rzeczywistosc. nawet jej bronia z narazeniem zycia. co nie oznacza, ze sa wolni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ed</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32378</link>
		<dc:creator>ed</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 23:42:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32378</guid>
		<description>Państwo to tylko nazwa... określa zbiór ludzi którzy są w posiadaniu terytorium na którym mieszkasz. Nie jest to rodzina. To ludzie którzy się umawiają raz na 4 lata &quot;teraz to twoja ziemia&quot;.
Jako liberał wiesz czym jest własność terytorialna i że każdy ma do niej prawo. W USA wejście na czyjąś posesje może grozić odstrzeleniem uszu, ale tutaj pozwalają ci mieszkać i pracować w zamian za korzyści (podatki). Pech chciał że ktoś pierwszy przed tobą uznał że obszar od Odry do Bugu to jego terytorium. Możesz się z tym pogodzić albo spróbować zabrać sobie kawałek :) Ale gdybym był właścicielem i ktoś próbowałby zabrać sobie kawałek mojej ziemi to bym się wkurzył :) Jeżeli chcesz korzystać z tej ziemi, to o to są nasze warunki (i tu lecą wszystkie prawa, zakazy i nakazy).

Chcesz renegocjować warunki korzystania z ziemi ? Możesz iść do sejmu i przedstawić swoje racje, że np. chcesz zlikwidowania dowodów osobistych. Czy się właściciele ziemscy zgodzą ? No cóż, konflikt interesu, ty wiesz swoje, sejm wie swoje... albo się dogadacie albo nie. Nie zawsze jest kompromis. Czasami ktoś przegrywa.
Myślę że możesz też samemu zrezygnować z dowodu osobistego. Po prostu przestań go używać. Ale nie oczekuj od innych że podzielą twoje zdanie. W końcu każdy ma swoją wolność wyboru. Ja wchodzę z interesy z ludźmi którzy mają dowód osobisty i takimi którzy się posługują papierkami ze stemplem NBP. Nie podoba się ? Nikt cie nie zmusza :)
Nie wiem czemu mam wrażenie że wolność wg ciebie to &quot;ma być tak jak ja chcę&quot;. Tymczasem więcej wolności prowadzi do większej ilości konfliktu interesu. Prawdziwy &quot;wolnościowiec&quot; nie powinien posiadać nic. Nawet koszuli na karku. Bo to że masz koszulę może ograniczyć czyjąś wolność (np. chęć oglądania twojego nagiego torsu ;p)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Państwo to tylko nazwa&#8230; określa zbiór ludzi którzy są w posiadaniu terytorium na którym mieszkasz. Nie jest to rodzina. To ludzie którzy się umawiają raz na 4 lata &#8222;teraz to twoja ziemia&#8221;.<br />
Jako liberał wiesz czym jest własność terytorialna i że każdy ma do niej prawo. W USA wejście na czyjąś posesje może grozić odstrzeleniem uszu, ale tutaj pozwalają ci mieszkać i pracować w zamian za korzyści (podatki). Pech chciał że ktoś pierwszy przed tobą uznał że obszar od Odry do Bugu to jego terytorium. Możesz się z tym pogodzić albo spróbować zabrać sobie kawałek <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale gdybym był właścicielem i ktoś próbowałby zabrać sobie kawałek mojej ziemi to bym się wkurzył <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżeli chcesz korzystać z tej ziemi, to o to są nasze warunki (i tu lecą wszystkie prawa, zakazy i nakazy).</p>
<p>Chcesz renegocjować warunki korzystania z ziemi ? Możesz iść do sejmu i przedstawić swoje racje, że np. chcesz zlikwidowania dowodów osobistych. Czy się właściciele ziemscy zgodzą ? No cóż, konflikt interesu, ty wiesz swoje, sejm wie swoje&#8230; albo się dogadacie albo nie. Nie zawsze jest kompromis. Czasami ktoś przegrywa.<br />
Myślę że możesz też samemu zrezygnować z dowodu osobistego. Po prostu przestań go używać. Ale nie oczekuj od innych że podzielą twoje zdanie. W końcu każdy ma swoją wolność wyboru. Ja wchodzę z interesy z ludźmi którzy mają dowód osobisty i takimi którzy się posługują papierkami ze stemplem NBP. Nie podoba się ? Nikt cie nie zmusza <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Nie wiem czemu mam wrażenie że wolność wg ciebie to &#8222;ma być tak jak ja chcę&#8221;. Tymczasem więcej wolności prowadzi do większej ilości konfliktu interesu. Prawdziwy &#8222;wolnościowiec&#8221; nie powinien posiadać nic. Nawet koszuli na karku. Bo to że masz koszulę może ograniczyć czyjąś wolność (np. chęć oglądania twojego nagiego torsu ;p)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32376</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 23:01:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32376</guid>
		<description>Państwo, czyli kto? Dlaczego nadajesz państwu (ponownie, komu konkretnie) przymioty osoby? Dlaczego uważasz, że temu bytowi, najwyraźniej w Twej opinii tożsamemu z człowiekiem,  mają przysługiwać takie same prawa jak nam? Jak rozumiem państwo ma prawo do wolności od przymusu z mojej strony, ale ja jakoś takowego prawa nie mam. Dlaczego państwo ma taki przywilej? Czym sobie na niego zasłużyło?

Problem w tym, że państwo nie jest wolną jednostką, z którą mogę sobie dobrowolnie układać stosunki, a wtedy Twoje argumenty miałby sens. Wolność polega na tym, że nasze stosunki są dobrowolne i albo ugadamy się co do wzajemnego nazewnictwa (i identyfikowania się), albo nie. Z państwem nie ma dyskusji w tej kwestii, nasze stosunki nie są dobrowolne, stąd brak wolności.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Państwo, czyli kto? Dlaczego nadajesz państwu (ponownie, komu konkretnie) przymioty osoby? Dlaczego uważasz, że temu bytowi, najwyraźniej w Twej opinii tożsamemu z człowiekiem,  mają przysługiwać takie same prawa jak nam? Jak rozumiem państwo ma prawo do wolności od przymusu z mojej strony, ale ja jakoś takowego prawa nie mam. Dlaczego państwo ma taki przywilej? Czym sobie na niego zasłużyło?</p>
<p>Problem w tym, że państwo nie jest wolną jednostką, z którą mogę sobie dobrowolnie układać stosunki, a wtedy Twoje argumenty miałby sens. Wolność polega na tym, że nasze stosunki są dobrowolne i albo ugadamy się co do wzajemnego nazewnictwa (i identyfikowania się), albo nie. Z państwem nie ma dyskusji w tej kwestii, nasze stosunki nie są dobrowolne, stąd brak wolności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ed</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32375</link>
		<dc:creator>ed</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 22:45:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32375</guid>
		<description>I widzisz... Jak rozumiem nie przeszkadza ci że ktoś cię nazywa inaczej niż ty chcesz (np. mogę cię nazywać Rympał zamiast Maciek, nie uwłaczając :) . Na tej samej zasadzie działa państwo. Hipotetyczna sytuacja:
Przychodzisz do mnie i mówisz że zwiesz się Zbyszko z Bogdańca i masz sprawę do załatwienia ze mną. Ja mówię ok, masz prawo się nazywać Zbyszko ale ja cię będę nazywać Rympał z Bakelitu. Bo tak mi się podoba i takie jest moje prawo do &quot;wolności&quot;. Ba, nawet ci wydrukuję na drukarce taki papierek i możesz z nim do mnie przychodzić jako &quot;Rympał z Bakelitu&quot;. A ty mnie w tym momencie nazywasz faszystą :) Na jakiej podstawie ? Bo skorzystałem z prawa (które uważasz że mam) że mogę cię nazywać jak chcę ? :) Jeżeli chcesz do mnie przychodzić to przychodź z karteczką jako &quot;Rympał&quot;. Jak nie chcesz to nie przychodź. Masz wybór.

To co jest powyższe, uważam za kompletny absurd który tak naprawdę jest wynikiem pułapki w jaką wpadają sami wolnościowcy.
Twierdzą że każdy ma prawo wolności ale tylko wtedy gdy tylko oni z niej korzystają. Gdy kto inny z tego korzysta to jest nazywany gestapowcem.
Państwo korzysta ze swojej wolności i cię nazywa tak jak chce. Dlaczego chcesz im tą wolność odebrać ? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I widzisz&#8230; Jak rozumiem nie przeszkadza ci że ktoś cię nazywa inaczej niż ty chcesz (np. mogę cię nazywać Rympał zamiast Maciek, nie uwłaczając <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  . Na tej samej zasadzie działa państwo. Hipotetyczna sytuacja:<br />
Przychodzisz do mnie i mówisz że zwiesz się Zbyszko z Bogdańca i masz sprawę do załatwienia ze mną. Ja mówię ok, masz prawo się nazywać Zbyszko ale ja cię będę nazywać Rympał z Bakelitu. Bo tak mi się podoba i takie jest moje prawo do &#8222;wolności&#8221;. Ba, nawet ci wydrukuję na drukarce taki papierek i możesz z nim do mnie przychodzić jako &#8222;Rympał z Bakelitu&#8221;. A ty mnie w tym momencie nazywasz faszystą <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Na jakiej podstawie ? Bo skorzystałem z prawa (które uważasz że mam) że mogę cię nazywać jak chcę ? <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżeli chcesz do mnie przychodzić to przychodź z karteczką jako &#8222;Rympał&#8221;. Jak nie chcesz to nie przychodź. Masz wybór.</p>
<p>To co jest powyższe, uważam za kompletny absurd który tak naprawdę jest wynikiem pułapki w jaką wpadają sami wolnościowcy.<br />
Twierdzą że każdy ma prawo wolności ale tylko wtedy gdy tylko oni z niej korzystają. Gdy kto inny z tego korzysta to jest nazywany gestapowcem.<br />
Państwo korzysta ze swojej wolności i cię nazywa tak jak chce. Dlaczego chcesz im tą wolność odebrać ? <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32374</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 21:34:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32374</guid>
		<description>@Ed:

Mnie przeszkadza, że mam zarejestrowane przez państwo imię i nazwisko. I to państwo decyduje, czy mogę go zmienić, czy nie. W tej kwestii jestem jego niewolnikiem. Każdy powinien mieć prawo identyfikować się jak tam chce i państwu nic do tego. To jest krok do kenkarty, a jakże.

Możesz mówić na Krysia jak tam sobie chcesz, najwyżej Twój komunikat do niego trafi, albo inni nie będą wiedzieć o kim mówisz, ale to Twój problem komunikacyjny, a nie Krzysia.

@Cichy Fragles:

&quot;A czy ja mówię, że nie masz? Ja tylko wyrażam odmienną opinię, do której tak samo mam prawo.&quot;

Spójrz na swój pierwszy komentarz, aby zobaczyć, że krytykujesz moją opinię, w zasadzie jej radykalizm, a wyraziłeś swojej. Wynika z niego, że masz inny pogląd niż ja, ale już nie wynika jaki...

&quot;Nie chciałbym się czepiać, ale to ulubiona śpiewka wszystkich paranoików.&quot;

Jak powiedział Tomasz Jefferson - &quot;Ceną wolności jest wieczne czuwanie&quot;, czyli gotowość do obrony tej wolności, a co za tym idzie konieczność kultywowania pewniej ilości paranoi, niezbędnej do zauważenia niebezpieczeństwa.

Na pewno kiedyś widok napisu na bramie &quot;Arbeit macht frei&quot; mógł niektórych nastrajać optymistycznie, ale to paranoicy mieli rację...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Ed:</p>
<p>Mnie przeszkadza, że mam zarejestrowane przez państwo imię i nazwisko. I to państwo decyduje, czy mogę go zmienić, czy nie. W tej kwestii jestem jego niewolnikiem. Każdy powinien mieć prawo identyfikować się jak tam chce i państwu nic do tego. To jest krok do kenkarty, a jakże.</p>
<p>Możesz mówić na Krysia jak tam sobie chcesz, najwyżej Twój komunikat do niego trafi, albo inni nie będą wiedzieć o kim mówisz, ale to Twój problem komunikacyjny, a nie Krzysia.</p>
<p>@Cichy Fragles:</p>
<p>&#8222;A czy ja mówię, że nie masz? Ja tylko wyrażam odmienną opinię, do której tak samo mam prawo.&#8221;</p>
<p>Spójrz na swój pierwszy komentarz, aby zobaczyć, że krytykujesz moją opinię, w zasadzie jej radykalizm, a wyraziłeś swojej. Wynika z niego, że masz inny pogląd niż ja, ale już nie wynika jaki&#8230;</p>
<p>&#8222;Nie chciałbym się czepiać, ale to ulubiona śpiewka wszystkich paranoików.&#8221;</p>
<p>Jak powiedział Tomasz Jefferson &#8211; &#8222;Ceną wolności jest wieczne czuwanie&#8221;, czyli gotowość do obrony tej wolności, a co za tym idzie konieczność kultywowania pewniej ilości paranoi, niezbędnej do zauważenia niebezpieczeństwa.</p>
<p>Na pewno kiedyś widok napisu na bramie &#8222;Arbeit macht frei&#8221; mógł niektórych nastrajać optymistycznie, ale to paranoicy mieli rację&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ed</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32373</link>
		<dc:creator>ed</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 21:08:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32373</guid>
		<description>&gt; Wolność polega na tym, że wolny człowiek może się sprzedać na niewolnika. Ed właśnie wybrał tą możliwość. 

Widzisz, mi generalnie wisi kto jak mnie klasyfikuje. Jestem wolny bo czuje się wolny.

Nie przeszkadza wam że macie imię i nazwisko ? :) Od urodzenia jesteście zaklasyfikowani i oznaczeni. To już nie wielki krok do kenkarty.

Krzysio mogę ci mówić grzesiek ? :) Albo Cymbał. Bo ja jakoś taki dyskomfort czuje że mi KAŻESZ na siebie mówić Krzysio :) Jakoś moja wolność na tym cierpi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt; Wolność polega na tym, że wolny człowiek może się sprzedać na niewolnika. Ed właśnie wybrał tą możliwość. </p>
<p>Widzisz, mi generalnie wisi kto jak mnie klasyfikuje. Jestem wolny bo czuje się wolny.</p>
<p>Nie przeszkadza wam że macie imię i nazwisko ? <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Od urodzenia jesteście zaklasyfikowani i oznaczeni. To już nie wielki krok do kenkarty.</p>
<p>Krzysio mogę ci mówić grzesiek ? <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Albo Cymbał. Bo ja jakoś taki dyskomfort czuje że mi KAŻESZ na siebie mówić Krzysio <img src='http://www.miasik.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jakoś moja wolność na tym cierpi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Cichy Fragles</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32371</link>
		<dc:creator>Cichy Fragles</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 18:40:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32371</guid>
		<description>@Miasik

&quot;Ale to jest moja opinia – ja uważam, że paszport biometryczny niczym nie różni się od kenkarty – i mam do takiej opinii prawo.&quot;

A czy ja mówię, że nie masz? Ja tylko wyrażam odmienną opinię, do której tak samo mam prawo.

&quot;Na dodatek, ja uważam, że takie opinie są bardziej zdroworozsądkowe niż uważanie, że to przesada i nic się nie dzieje. Dokładnie o to im chodzi.&quot;

Nie chciałbym się czepiać, ale to ulubiona śpiewka wszystkich paranoików.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Miasik</p>
<p>&#8222;Ale to jest moja opinia – ja uważam, że paszport biometryczny niczym nie różni się od kenkarty – i mam do takiej opinii prawo.&#8221;</p>
<p>A czy ja mówię, że nie masz? Ja tylko wyrażam odmienną opinię, do której tak samo mam prawo.</p>
<p>&#8222;Na dodatek, ja uważam, że takie opinie są bardziej zdroworozsądkowe niż uważanie, że to przesada i nic się nie dzieje. Dokładnie o to im chodzi.&#8221;</p>
<p>Nie chciałbym się czepiać, ale to ulubiona śpiewka wszystkich paranoików.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysio</title>
		<link>http://www.miasik.net/archive/2009/07/historyczna-refleksja/comment-page-1/#comment-32366</link>
		<dc:creator>Krzysio</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jul 2009 21:28:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.miasik.net/?p=1614#comment-32366</guid>
		<description>@Cichy Fragles
&gt; bo przecież policja istnieje tylko po to, żeby nas gnębić w imieniu państwa.

W ponad 90% tak jest. Obecnie policja bardziej chroni pospolitych bandytów przed linczem niż ich ofiary. A przede wszystkim chroni rządzącą swołocz, rozzuchwalonych urzędasów, głupie biurwy, urzędasów państwowych i cały ten chory złodziejski system błogosławiony przez Kościół Katolicki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Cichy Fragles<br />
&gt; bo przecież policja istnieje tylko po to, żeby nas gnębić w imieniu państwa.</p>
<p>W ponad 90% tak jest. Obecnie policja bardziej chroni pospolitych bandytów przed linczem niż ich ofiary. A przede wszystkim chroni rządzącą swołocz, rozzuchwalonych urzędasów, głupie biurwy, urzędasów państwowych i cały ten chory złodziejski system błogosławiony przez Kościół Katolicki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Served from: www.miasik.net @ 2012-02-10 22:52:47 by W3 Total Cache -->
