Pożytek z pedofila

Ciekawa refleksja w dyskusji o sieciach anonimowych na Forum Libertarian:

Tor ma natomiast inną zaletę. Można się powymieniać kluczami prywatnymi i zrobić rozproszony hosting z wielu komputerów z różnych miejsc na różnych kontynentach. Dla stron statycznych jest to rozwiązanie idealne. Nie można wtedy nikogo namierzyć a ataki hakerów będą nieskuteczne. Rozwiązanie to zostało podobno przetestowane i sprawdzone przez pedowebmasterów (jedyna obiektywna korzyść z istnienia pedofilów).

Korzyść z istnienia pedofilów i serwisów pedofilskich, poza tą, o której wspomniałeś, jest jeszcze inna – moim zdaniem najważniejsza. Pedofile “tworzą ruch” w anonimowych sieciach: rozmawiają oraz wysyłają/pobierają zdjęcia i filmy, tym samym tworząc specyficzną społeczność, powodując, że liczba użytkowników się zwiększa, co jest bardzo korzystne z punktu widzenia sieci anonimowych. Poza tym, w cieniu pedofilii można załatwiać inne sprawy – służby i organizacje pozarządowe mogą skoncentrować się na nich, dzięki czemu innym łatwiej się ukryć ze swoją działalnością w ich cieniu. Mógłbym powiedzieć nawet, że gdyby nie było pedofilii w anonimowych sieciach, wówczas należałoby ich wymyślić. Trzeba do problemu podejść pragmatycznie i wyciągnąć z tego faktu maksymalne korzyści dla anonimowości. Pedofile są pierwszą linią frontu, “kordonem sanitarnym” sieci anonimowej. Pierwszy atak idzie w nich. Dlatego ci, którzy mają coś do powiedzenia w kwestii rozwoju takich sieci, jak Tor czy Freenet (wliczając w to rozwój ich kontentu – co jest nieodłączną cechą dobrej sieci) muszą, choćby nieoficjalnie, tolerować a nawet popierać także tę grupę, jako oddającą im sporą przysługę.


Komentarze (13)

Całe to gówno raczej odpycha normalnych ludzi od anonimowych sieci. Co z kolei powoduje, że nic w nich nie ma.

Fakt, że np. Freenet wykorzstuje się w celu dystrybucji dziecięcej pornografii, jest podstawowym powodem, dla którego nie postawiłem node’a.


“Pedofile są pierwszą linią frontu, “kordonem sanitarnym” sieci anonimowej. Pierwszy atak idzie w nich.”

Pytanie, czy przy okazji zwlaczania pedofilii anonimowe sieci nie zostaną zwlaczone również :) W końcu pedofilia to wymarzony powód, by likwidować anonimowość.


Nie widzę możliwości istnienia koncesjonowanej i cenzurowanej sieci anonimowej, takiej “pedophile free”. Jeśli miała by być cenzurowana, to kto miałby to robić i jak?

Oczywiście pedofilia może być pretekstem, ale to tylko pretekst. Jak nie pedofil, to potem rasista, homofob, itd. i kij się zawsze znajdzie.

Albo godzimy się na to, że trochę bagna będzie, ale będzie wolność, albo maszerujemy zgodnie w kierunku zniewolenia. Nie da się zatrzymać w pół drogi.


Ciekawy wpis !

Też ostatnio nad tym dumałem.

Myślalem sobie o tym, żeby na bazie pomysłu ktory stoi za TORem stworzyć jakoś system monetarny ? o ile to wogóle możliwe.

System by przechowywał info, ile komu jestem dłużny, i kto mi jest ile dłużny.

Informacja o każdej takiej ‘transakcji’ składowana by była na dajmy na to dziesięciu różnych node’ach.

Node’y nie wiedziałyby o kim ta informacja jest. Strony transakcji nie wiedziałyby, gdzie ta informacja jest złożona.

Świadom jestem tego, że jeszcze wiele operacji/funkcjonalności trzeba by tu było zaimplementować. Tak tylko rzucam pomysł.


@Maciek: zgadzam się, ale myślę że pedofile w dłuższej perspektywie czasowej raczej zagrożą sieci i dostarczą kij an nią. Pierwszy atak idzie w nich – byleby ten pierwszy atak nie zmiótł całej sieci.


@boggy

Fajna reklama ;)

A tak powaznie, to od dluzszego czasu sie zastanawiam nad rozproszonym systemem hostowania/przetwarzania tresci (dowolnej, moze byc kapucha). Znasz jakiegos dobrego kodera?


Tak samo jest z terrorystami. Ponieważ terroryści istnieją to państwa wykładają więcej kasy na policje i wojsko. Dziękujmy zatem terrorystom bo dzięki nim jest bezpieczniej.


Mój poprzedni post się nie pojawił. Mam nadzieje że to nie objaw cenzurowania :)


A żebyś wiedział. Właśnie państwa chcą móc grabić i wydawać więcej kasy na policję i wojsko, więc się wymyśla terrorystów. Pod tym samym pretekstem montuje się kamery, prześwietla i kontroluje wszystkich, likwiduje coraz większe obszary wolności. Ale to tylko pretekst, bo prawdziwe intencje są inne.

Myślę, że większość antypedofilskiej histerii objawiającej się w ostatnich czasach jest podsycana przez tych, którzy chcą kontrolować przepływ informacji w internecie. Pretekstem jest hasło: Przecież chodzi o dzieci!


@Maciek
Właśnie. Zawsze jest pretekst, by móc zrobić komuś kipisz w domu, “bo miał pedofilską pornografię”. Zawsze można każdego w ten sposób zniszczyć, bo zanim wykaże się niewinnością minie kilka lat. A plik można podłożyć.
Ja podejrzewam, że większość pedofilów w anonimowych sieciach to dyżurni zawodowi pedofile na usługach służb.

@boggy
Na angielskim OnionForum i Core.Talks’ach było na ten temat kilka wątków. Jeden problem. Ktoś z zewnątrz musi gwarantować. A do niego można się dobrać pod pretekstem “prania brudnych pieniędzy” (wprawdzie; “pecunia non olet” – ale nie dla wszechrządzących smroli) jak do e-gold.

Najbardziej pożądanym softem byłby teraz prosty minimalistyczny CMS (ajax & cookies – won), forum i blog, wyposażony w opcje inteligentnego opóźniania wpisów i komentarzy.
Tak by na blogu następnej Kataryny 2.0 mógł pojawić się wpis i odpowiedź na jakiś komentarz w czasie gdy ta jest nagabywana/sprawdzana przez dziennikarza – oficera służb.
Tak, by mendy nie mogły ustalić kim jest ten nielewomyślny co ośmiela się krytykować i kim jest ten kto śmie obrażać honor i uczciwość jakiegoś męża (raczej waginy) stanu.
Do tego kilka jakiś wiarygodnych fundacji, firm czy osób które zapewnią hostingi dla blogerów poza UE/Pl i władza może co najwyżej bodnąć….


Doszukujecie się spisku częściej niż Kaczyńscy. Ja wiem… napewno większość z was to bojówki LPR i Młodzieży Wszechpolskiej, podszywacie się pod liberałów żeby podjudzać przeciwko innym
Czasami to nawet zabawne jest. Przypominacie czasami strajkujących stoczniowców, którzy przychodzą na pochód z petardami i oponami a potem krzyczą że policja jest brutalna. Tylko że wy jeszcze uważacie że wolność polega na tym że każdy ma prawo przyjść na pochód z kałasznikowem jeśli tak chce :)


> ed

Uzbrojona kupa, nawet w liczbie 10 tysięcy chłopa, na otwartym terenie nie stanowi żadnego zagrożenia. Można to zneutralizować przy niewielkich stratach własnych. Nie rozumiem w czym problem.
A libertarianie uważają, że każdy (nawet dziecko) może nosić broń bez tłumaczenia się po co.


[...] wydarzeniach (cenzura/filtrowania itd). wszystko poniekąd w myśl przewrotnej koncepcji ‘pożytku z pedofila‘ – pedofile to strefa buforowa której nie szkoda stracić i nieźli kamikadze-testerzy [...]


Dodaj swój komentarz

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.