Pierwszy projekt to Ustawa o wolności w Internecie. – Nie może być tak, że jakiekolwiek osoby będą ścigane czy też wsadzane do więzienia, za ściąganie plików z Internetu. Tego typu działania można porównywać do walk z cywilizacją, które tłumią rozwój najbardziej zaawansowanej technologicznie formy przekazu informacji – powiedział dr Tomasz Sommer, lider pomorskiej listy Libertas.
Nie, nie czytam Wierzejskiego – dowiedziałem się z Onetu. Niemniej jednak, dobrze że problem wychodzi do na szersze wody. Nic z tego nie będzie, ale zawsze ziarenko zostanie zasiane.

















„Trzeba siać, siać, siać”?
Po Sommerze można się było tego spodziewać. Coś kojarzę, że bronił libertarianizmu na łamach NCzasu w polemice z T*lukiem (gdy ten drugi był już w fazie „libertarianizm to ZUO, bo jest niechrześcijański”).
ciekawe co na to UPR?
„Nie czytam Wierzejskiego – czytam onet!”
hehe ładna mi deklaracja ;>
Wierzejski mówi to pod publikę. Nie widzicie tego? Chce zdobyć głosy naiwnych.
Czytanie Wierzejskiego to nie wstyd. Chociaż ja go nei czytam.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.