Zastanawiając się nad hasłem w kampanii wyborczej najbardziej skłania się do: „Wybierzcie mnie, by mi było dobrze”. — A że jestem chrześcijaninem, to podzielę się z innymi — deklaruje. Mówi, że kampania do PE będzie bardzo dziwna, bo nie ma nawet wyborcom co obiecać. — Nawet nakłamać nie ma co — ubolewa.
Tak szczerze o wyborach do Parlamentu Europejskiego mówi komuch z moich rodzinnych stron, teraz pełną gębą lewicowy demokrata Krzysztof Martens.

















Co ku*wa?? No rację trzeba przyznać, szczery… Oby więcej takich lewicowców. A może to choroba filipińska?
> Oby więcej takich lewicowców.
Takich w stylu Urbana? No nieźle.
Po co w ogóle lewica, to jest prawidłowo postawione pytanie.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.