Nie prawda że zabranie komuś roweru jest kradzieżą. Przecież ktoś mógł go sobie wziąć i oddać za tydzień. To zwykła pożyczka. Właściciel nadal ma ten rower, tylko że jest on gdzieś indziej. Co prawda traci swój czas, ale czasu przecież nie można ukraść. Również można by komuś zastawić rower stertą rupieci ważących parę ton. Rower nie jest ukradziony a efekt ten sam (cel-autobus).
Czas to pieniądz, panie kolego…
Niemożliwe. Przecież czas jest jak jak idea, nie może należeć do kogokolwiek. Czytałem to na tym blogu wiele razy Tak jak nie można ukraść komuś ideii tak samo nie można ukraść czasu. No, chyba że anarcho-liberałowie przyznają w końcu że czas kosztuje, tak jak i czas poświęcony na wypracowanie idei co z kolei prowadzi nas do tego że warto płacić i chronić czyjeś idee bo ich opracowanie kosztowały czyjś czas Panowie, albo albo
Ale można zjeść ciastko i nadal mieć ciastko, a roweru już nie.
czas nie istnieje
Dodaj swój komentarz
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.
master_craftsman: negocjacje mają zasadność tylko wtedy, kiedy są…przymusowe dla wszystkich =) tzn „przymusowe” – jak nie akceptujesz, to jesteś poza...
Andrzej Bućko: Fajna zabawa nic więcej. Osobiście widziałem już multum takich usług. Nie wiem jak sprawa wygląda np. w stanach, ale w Polsce życzę powodzenia osobie, która...
Jarek: W PRL też był podatek dochodowy dla prywaciarzy.
Ahk4iePaiv8u: Podatek dochodowy obowiązuje od połowy 1991 roku. Czyli Electro Body ( początek 1992 ) „spóźniło” się raptem nieco ponad pół roku na okres...
Maciej Miąsik: Były, były. Podatek dochodowy płaciłem, zus także, VATu nie było, ale był podatek obrotowy. Fakt, że wielkość tych podatków oraz luz prowadzenia działalności był...
Nie prawda że zabranie komuś roweru jest kradzieżą. Przecież ktoś mógł go sobie wziąć i oddać za tydzień. To zwykła pożyczka. Właściciel nadal ma ten rower, tylko że jest on gdzieś indziej. Co prawda traci swój czas, ale czasu przecież nie można ukraść. Również można by komuś zastawić rower stertą rupieci ważących parę ton. Rower nie jest ukradziony a efekt ten sam (cel-autobus).
Czas to pieniądz, panie kolego…
Niemożliwe. Przecież czas jest jak jak idea, nie może należeć do kogokolwiek. Czytałem to na tym blogu wiele razy
Tak jak nie można ukraść komuś ideii tak samo nie można ukraść czasu. No, chyba że anarcho-liberałowie przyznają w końcu że czas kosztuje, tak jak i czas poświęcony na wypracowanie idei co z kolei prowadzi nas do tego że warto płacić i chronić czyjeś idee bo ich opracowanie kosztowały czyjś czas
Panowie, albo albo
Ale można zjeść ciastko i nadal mieć ciastko, a roweru już nie.
czas nie istnieje
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.