Dziś część druga spotkania. Trochę chaotycznie i odbiegamy od tematu, ale zawsze:
Komentarze (1)
czesc druga znacznie lepiej wypadla – w pierwszej irytowala ta zmasowana ilosc niedopowiedzien
szkoda tylko, ze podzielone na tak duze czesci – zwlaszcza biorac pod uwage to, iz vimeo nie oferuje przeskakiwania do konkretnego momentu i trzeba ladowac caly film.
tak sie zastanawiam czy to wszystko padnie w koncu. widze 3 rozwiazania:
- apokaliptyczna – czyli nie padnie, a swiat stanie sie coraz bardziej swiatem policyjnym z ogromnym problemem inwigilacji
- rewolucyjna – czyli w koncu te miliony, po coraz wiekszych i wiekszych naciskach spowoduja rewolucje – silowa lub finansowa (tworzac coraz bardziej oplacalna alternatywe dla praw autorskich i tresci)
- ewolucyjna – czyli do rzadu dostana sie w koncu osoby, ktore sa teraz dziecmi, coraz mniej skazone tym rozumowaniem „wlasnociowym”, a coraz bardziej rozumiejace piractwo jako naturalna reakcje na chorobe organizmu panstwa
licze na dwie ostatnie i mam nadzieje, ze stanie sie to szybko
powiedziales macku, ze nie znasz nikogo, kogo dosiegla policja, co daje mniejsze prawdopodobienstwo niz wypadek. zastanawia mnie ktora pierwsza firma zaoferuje ubezpieczenia OC m.in. od piractwa. za skladke ilustam zlotych rocznie, mamy pewnosc ze firma wylozy dla nas pieniadze na poczet kary – ba – jeszcze nawet zwroci nam za zarekwirowany sprzet. to moze byc niezly interes. wyliczany od ilosci maszyn i predkosci lacza np.
a co do maszynki – kiedy tak sluchalem o tym jak to idea bedzie miala wtedy nieporownywalnie wieksza wartosc. nie moglem oprzec sie wrazeniu, ze cos podobnego juz istnieje i wartosc tejze idei wcale nie jest taka duza. otoz czymze innym od maszynki produkujacej wszystko, jest zestaw maszynek skladajacy sie na kuchnie. bierzemy kilka ziemniakow, pomidorow itp. i tworzymy cos z pozornie niczego. nie wiem zatem czy maszynka ta spowodowalalaby wzrost wartosci idei. moze to utopijne spojrzenie na sprawe, ale wydaje mi sie, ze wartosc niczego (procz tej maszynki) nie wzroslaby specjalnie, za to dostepnosc wszystkiego znacznie by wzrosla. innymi slowy „za darmo” wiecej ludzi byloby szczesliwszych.
Dodaj swój komentarz
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.
master_craftsman: negocjacje mają zasadność tylko wtedy, kiedy są…przymusowe dla wszystkich =) tzn „przymusowe” – jak nie akceptujesz, to jesteś poza...
Andrzej Bućko: Fajna zabawa nic więcej. Osobiście widziałem już multum takich usług. Nie wiem jak sprawa wygląda np. w stanach, ale w Polsce życzę powodzenia osobie, która...
Jarek: W PRL też był podatek dochodowy dla prywaciarzy.
Ahk4iePaiv8u: Podatek dochodowy obowiązuje od połowy 1991 roku. Czyli Electro Body ( początek 1992 ) „spóźniło” się raptem nieco ponad pół roku na okres...
Maciej Miąsik: Były, były. Podatek dochodowy płaciłem, zus także, VATu nie było, ale był podatek obrotowy. Fakt, że wielkość tych podatków oraz luz prowadzenia działalności był...
czesc druga znacznie lepiej wypadla – w pierwszej irytowala ta zmasowana ilosc niedopowiedzien
szkoda tylko, ze podzielone na tak duze czesci – zwlaszcza biorac pod uwage to, iz vimeo nie oferuje przeskakiwania do konkretnego momentu i trzeba ladowac caly film.
tak sie zastanawiam czy to wszystko padnie w koncu. widze 3 rozwiazania:
- apokaliptyczna – czyli nie padnie, a swiat stanie sie coraz bardziej swiatem policyjnym z ogromnym problemem inwigilacji
- rewolucyjna – czyli w koncu te miliony, po coraz wiekszych i wiekszych naciskach spowoduja rewolucje – silowa lub finansowa (tworzac coraz bardziej oplacalna alternatywe dla praw autorskich i tresci)
- ewolucyjna – czyli do rzadu dostana sie w koncu osoby, ktore sa teraz dziecmi, coraz mniej skazone tym rozumowaniem „wlasnociowym”, a coraz bardziej rozumiejace piractwo jako naturalna reakcje na chorobe organizmu panstwa
licze na dwie ostatnie i mam nadzieje, ze stanie sie to szybko
powiedziales macku, ze nie znasz nikogo, kogo dosiegla policja, co daje mniejsze prawdopodobienstwo niz wypadek. zastanawia mnie ktora pierwsza firma zaoferuje ubezpieczenia OC m.in. od piractwa. za skladke ilustam zlotych rocznie, mamy pewnosc ze firma wylozy dla nas pieniadze na poczet kary – ba – jeszcze nawet zwroci nam za zarekwirowany sprzet. to moze byc niezly interes. wyliczany od ilosci maszyn i predkosci lacza np.
a co do maszynki – kiedy tak sluchalem o tym jak to idea bedzie miala wtedy nieporownywalnie wieksza wartosc. nie moglem oprzec sie wrazeniu, ze cos podobnego juz istnieje i wartosc tejze idei wcale nie jest taka duza. otoz czymze innym od maszynki produkujacej wszystko, jest zestaw maszynek skladajacy sie na kuchnie. bierzemy kilka ziemniakow, pomidorow itp. i tworzymy cos z pozornie niczego. nie wiem zatem czy maszynka ta spowodowalalaby wzrost wartosci idei. moze to utopijne spojrzenie na sprawe, ale wydaje mi sie, ze wartosc niczego (procz tej maszynki) nie wzroslaby specjalnie, za to dostepnosc wszystkiego znacznie by wzrosla. innymi slowy „za darmo” wiecej ludzi byloby szczesliwszych.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.