[...] kto to Penn and Teller? Maciek Miąsik pewnie wie, bo zamieścił na swojej stronie cały odcinek ich programu poświęconego tzw. globalnemu ociepleniu (o którym trochę pisałem [...]
Heh, przypominam sobie tych gości s odcinka „Babilon 5″ … hmm, może warto trochę ich rzeczy poszukać, niezły styl
Kak w każdej sytuacji, trzeba mieć umiar. Można być ignorantem i bez ogracznień niszczyć środowisko, można być kretynem i przesadnie o to środowisko walczyć. Można też zbijać kapitał na obydwu (tak jak to robią P&T). To co robi Gore, jakkolwiek by nie wyglądało czy nie brzmiało, odnosi swój skutek. Wystarczy że te 5% ludzi zmieni swoje przyzwyczajenia. Najgorsze by było nic nie mówić o środowisku albo „napomykać” od czasu do czasu licząc że ktokolwiek się tym przejmie.
Nie jestem zatwardziałym zielonym, ale jak widzę takie filmiki http://www.youtube.com/watch?v=nucdgtSvWYY o tym jak wycina się 80 drzew dziennie (i to tylko w jednej fabryce) tylko po to, żeby zrobić kołeczek do golfa to mnie normalnie krew zalewa.
To o czym P&T starają się przekonać że tylko 3% CO2 idzie od ludzi to zwykły bullshit. W Pekinie na czas igrzysk zmniejszono 2x ilość jeżdżących samochodów i zniknął smog. Więc niby co ? Zmniejszono emisję CO2 o 0.005% i smogu nie ma ? kaman.
FYI. P&T to raczej byli ‘sztukmistrze’. Skończyły im się pomysły więc zamienili się w starych tetryków i zaczynają wieszać psy na dowolnym temacie ?
W czasie dziennej fazy fotosyntezy rośliny czerpią CO2, tak? W czasie nocnej fazy emitują go znacznie mniej, tak? No więc emitujmy CO2 – pomożemy roślinom. Poza tym (proszę się skoncentrować) całe te masy CO2 co to tak niszczą nasze środowisko pochodzi ze spalania roślin (drzewo, węgiel) i zwierząt (ropa, gaz), a co się działo z tym całym węglem, zanim powstało życie? Był w atmosferze. Tak więc można zaryzykować stwierdzenie, że przywracamy równowagę w naturze zakłóconą, przez bujny wzrost życia na ziemi. O tak – środowisko naturalne to gołe skały i lawa – pojawiając się na ziemi organizmy żywe zaczęły je zmieniać (niegrzeczne). Wytępmy życie na ziemi, to będzie naturalne. Tak – dygresja jest żartem.
Tu nie chodzi akurat o P&T, ale o bullshit, jakim jest to całe globalne ocieplenie i związany z tym ekoterroryzm. Ja nie uznaję P&T jako autorytetów w żadnej dziedzinie poza może iluzją, niemniej jednak ten program im się udał.
Trzeba oddzielać troskę o środowisko naturalne (pamiętajmy, że człowiek też jest jego elementem i dla mnie naturalny jest szerokopasmowy internet) od ekoterroryzmu.
Działania Gore’a zrobiły dobrze wyłącznie jemu. A to Oskar, a to Nobel, a to kasa leci od przerażonych frajerów. Świat ma się zmieniać, ale Al już niekoniecznie. Gorzej, gdy Ala zaczynają słuchać rządy i aplikują nam lekarstwo wedle jego recepty.
Ja jestem zwolennikiem „animal welfare” ale przeciwnikiem „animal rights”. Podobnie rozumiem troskę o środowisko, która najlepiej przejawia się w prywatyzacji onego, ale zdecydowanie jestem przeciwko ekoterroryzmowi, którego celem jest zepchnięcie naszej cywilizacji do jakiegoś nowego łupanego kamienia.
„a co się działo z tym całym węglem, zanim powstało życie? Był w atmosferze. Tak więc można zaryzykować stwierdzenie, że przywracamy równowagę w naturze zakłóconą, przez bujny wzrost życia na ziemi.”
Nie wiem czy chcialbys oddychac ta atmosfera (zlozona z pary wodnej, dwutlenku wegla, metanu i cyjanku).
Jakim: Jaki format był oryginalny, raw wave? Bardzo byłbym wdzięczny za podesłanie surowego materiału, jeśli ma się pojawić w remake’u :).
Maciej Miąsik: Muzyka nie jest w formacie MOD. Nie mam nic lepszego niż to co było w grze, czyli kawałki, z których muzyka była składana, w formacie 8-bit, mono, 8kHz.
Jakim: Prawda, remake powstaje za wschodnią granicą (teremochek), ale nie wiem, czy chodzi Ci o to samo (projekt jest dosyć nowy, początki datują się chyba na 2008). Masz może...
Maciej Miąsik: To ciekawe. Wiedziałem, ze gdzieś za wschodnią granicą powstaje jakiś remake, ale to chyba coś innego.
Jakim: Witam, Electro Man jest remake’owane :). http://forum.gmclan.org/index. php?showtopic=24346 Pozdrawiam twórców, bez których ta wspaniała gra nigdy by się nie...
[...] kto to Penn and Teller? Maciek Miąsik pewnie wie, bo zamieścił na swojej stronie cały odcinek ich programu poświęconego tzw. globalnemu ociepleniu (o którym trochę pisałem [...]
Heh, przypominam sobie tych gości s odcinka „Babilon 5″ … hmm, może warto trochę ich rzeczy poszukać, niezły styl
Kak w każdej sytuacji, trzeba mieć umiar. Można być ignorantem i bez ogracznień niszczyć środowisko, można być kretynem i przesadnie o to środowisko walczyć. Można też zbijać kapitał na obydwu (tak jak to robią P&T). To co robi Gore, jakkolwiek by nie wyglądało czy nie brzmiało, odnosi swój skutek. Wystarczy że te 5% ludzi zmieni swoje przyzwyczajenia. Najgorsze by było nic nie mówić o środowisku albo „napomykać” od czasu do czasu licząc że ktokolwiek się tym przejmie.
Nie jestem zatwardziałym zielonym, ale jak widzę takie filmiki http://www.youtube.com/watch?v=nucdgtSvWYY o tym jak wycina się 80 drzew dziennie (i to tylko w jednej fabryce) tylko po to, żeby zrobić kołeczek do golfa to mnie normalnie krew zalewa.
To o czym P&T starają się przekonać że tylko 3% CO2 idzie od ludzi to zwykły bullshit. W Pekinie na czas igrzysk zmniejszono 2x ilość jeżdżących samochodów i zniknął smog. Więc niby co ? Zmniejszono emisję CO2 o 0.005% i smogu nie ma ? kaman.
FYI. P&T to raczej byli ‘sztukmistrze’. Skończyły im się pomysły więc zamienili się w starych tetryków i zaczynają wieszać psy na dowolnym temacie ?
W czasie dziennej fazy fotosyntezy rośliny czerpią CO2, tak? W czasie nocnej fazy emitują go znacznie mniej, tak? No więc emitujmy CO2 – pomożemy roślinom. Poza tym (proszę się skoncentrować) całe te masy CO2 co to tak niszczą nasze środowisko pochodzi ze spalania roślin (drzewo, węgiel) i zwierząt (ropa, gaz), a co się działo z tym całym węglem, zanim powstało życie? Był w atmosferze. Tak więc można zaryzykować stwierdzenie, że przywracamy równowagę w naturze zakłóconą, przez bujny wzrost życia na ziemi. O tak – środowisko naturalne to gołe skały i lawa – pojawiając się na ziemi organizmy żywe zaczęły je zmieniać (niegrzeczne). Wytępmy życie na ziemi, to będzie naturalne. Tak – dygresja jest żartem.
Tu nie chodzi akurat o P&T, ale o bullshit, jakim jest to całe globalne ocieplenie i związany z tym ekoterroryzm. Ja nie uznaję P&T jako autorytetów w żadnej dziedzinie poza może iluzją, niemniej jednak ten program im się udał.
Trzeba oddzielać troskę o środowisko naturalne (pamiętajmy, że człowiek też jest jego elementem i dla mnie naturalny jest szerokopasmowy internet) od ekoterroryzmu.
Działania Gore’a zrobiły dobrze wyłącznie jemu. A to Oskar, a to Nobel, a to kasa leci od przerażonych frajerów. Świat ma się zmieniać, ale Al już niekoniecznie. Gorzej, gdy Ala zaczynają słuchać rządy i aplikują nam lekarstwo wedle jego recepty.
Ja jestem zwolennikiem „animal welfare” ale przeciwnikiem „animal rights”. Podobnie rozumiem troskę o środowisko, która najlepiej przejawia się w prywatyzacji onego, ale zdecydowanie jestem przeciwko ekoterroryzmowi, którego celem jest zepchnięcie naszej cywilizacji do jakiegoś nowego łupanego kamienia.
„a co się działo z tym całym węglem, zanim powstało życie? Był w atmosferze. Tak więc można zaryzykować stwierdzenie, że przywracamy równowagę w naturze zakłóconą, przez bujny wzrost życia na ziemi.”
Nie wiem czy chcialbys oddychac ta atmosfera (zlozona z pary wodnej, dwutlenku wegla, metanu i cyjanku).