Gdybym miał gdzie trzymać rower, to pewnie bym go miał. A wtedy z pewnością rozważyłbym polansowanie się z takim fantastycznym zestawem elektronicznie sterowanych ozdobnych świateł LED. Dzięki bezwładności widzenia i odpowiedniemu zaprogramowaniu oglądający mnie przechodnie mogliby podziwiać fantastyczne świetlne widowiska. Fajny elektroniczny gadżet – lubię takie, bo oferują czystą, niczym nie skrępowaną i niczemu innemu nie służącą zabawę.

















Polecam poszukać na tym blogu
http://blog.makezine.com/ podobnych pomysłów pod kątem hasła „POV”.
A rower można trzymać na dworzu. Ja tak robie. Cywilizacja postępuje w kraju i mój rower od 2 lat nie został skradziony
A fu. W życiu bym własnego roweru czymś takim nie spaskudził.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.