Watykan, a właściwie Penitencjaria Apostolska ogłosiła niedawno aktualizację listy grzechów głównych (śmiertelnych), dodają siedem nowych, bardziej na czasie, z socjalnym smaczkiem:
- “Bioetyczne” przewinienia, np. antykoncepcja
- “Moralnie wątpliwe” eksperymenty, np. badanie komórek macierzystych
- Nadużywanie narkotyków
- Zanieczyszczanie środowiska
- Przyczynianie się do zwiększania rozdziału pomiędzy biednymi i bogatymi
- Nadmierne bogactwo
- Tworzenie biedy
Niestety, nie udało mi się odnaleźć pełniejszej listy, a dokładniej jakiegoś szerszego opisu, co tak naprawdę stoi za tymi definicjami. Może kiedyś. O ile za niektórymi propozycjami wydaje się stać jakiś przekonywający mnie sens, to jednak socjalne skrzywienie jest aż za bardzo widoczne.
Punkty 5, 6 i 7 to w zasadzie jedna, czerwona kategoria. Zanieczyszczenie środowiska to rzeczywiście niedobra rzecz, ale zaraz grzech śmiertelny? A wolno nie wierzyć w globalne ocieplenie, czy od razu ognie piekielne? Myślę, że nadużywanie narkotyków daje się podciągnąć pod tradycyjne łakomstwo.
Pozostaje pytanie, czy można jakoś nie instalować tej aktualizacji i grzeszyć według starej, całkiem niezłej listy?
















Niebawem Watykan przestanie suportować Boga kolejnymi service packami i dostępny będzie jedynie Bóg Ver.2.0. Nieautoryzowane kopie starego Boga będą ścigane jak piractwo, czyli wyroki będą conajmniej dwukrotnie wyższe niż za morderstwo. Bóg 2.0 będzie prospołecznym ekumenikiem, wegetariańskim ekologiem, będzie głosił służalczość wobec “starszych braci” i rządów satrapów wszelakich. Będzie też głosił dogmat wielkiej szóstki z sześcioma zerami, czyli 6E6. Nie będzie sprzeczna wiara zarówno w “Globalne Ocieplenie” jak i “Globalne Ochłodzenie”, jako że będzie to wielką tajemnicą wiary.
Jako że kończy się Era Ryb a nadchodzi Eon Khorusa.
Nie sądziłem, że purpuraci okażą się CZERWONI.
A nie jest to kolejny przedwczesny all full’s day? Czyli dzień wszystkich sympatyków jasnego pełnego?
Trzymam się dekalogu w/g Koscioła Powszechnego:
1. “Bioetyczne” przewinienia, np. antykoncepcja - V lub I (zależy od delikwenta)
2. “Moralnie wątpliwe” eksperymenty, np. badanie komórek macierzystych - j.w.
3. Nadużywanie narkotyków -V
4. Zanieczyszczanie środowiska - V
I tu jest wszystko jasne, po prostu ktoś nie chodził na religię i nie wie, co to Dekalog. Ale poniższe są cudne!
5. Przyczynianie się do zwiększania rozdziału pomiędzy biednymi i bogatymi -
6. Nadmierne bogactwo
7. Tworzenie biedy
Ad.5 Mogę kogoś okraść(okradać) albo pomóc komuś, by bliźniego okradł. Więc co to znaczy? To znaczy, że ktoś popełnia grzech pychy i tworzy nowy grzech - przyokazji dość mętny w swej definicji.
Ad.6 Jeszcze lepsze! za 2 EUR kupię sobie jasne pełne w RFN, a w Polsce dwa. Czy jest to węc zapowiedź urawniłowki? Jeśli tak to jest ona niezgodna z przypowieścią o talentach. Facet, który to wymyślił, znów wychodzi przed Boga i popełnia grzech pychy.
Ad.7 Próbuję to zrozumieć: “kochanie, bądź biedna! Głoduj, śpij pod mostem, nie lecz chorób. Będziesz zbawiona”?! To zakrawałoby na V. A może chodzi o rozdanie bogactwa, by żyć z biednymi? Ale o ile to pomnę, to nigdy nie słyszałem by jakikolwiek ksiądz, katecheta, teoretyk etyki (wg KP) mówił przy tym, że bogactwo jest złe. Tu chodzło o symboliczne wyrażenie wiary, zgodnie z którą królestwo Jego jest nie z tego świata. Czasem takie wyznanie wiary i zawierzenie Bogu jest potrzebne (uwaga: nie dla wszystkich - talenty!).
Więc.. czy ktoś próbuje mi wmówić, że księża nie odrabiają lekcji z religii?! A może np. liczą na dotacje z organizacji ekologicznych?!
Bu. Szkoda, że ten tekst jest trzy tygodnie za wcześnie.
> Nie sądziłem, że purpuraci okażą się CZERWONI.
Przecież od Soboru Watykańskiego II w Watykanie zadomowiła się realnie sekta, niby “moderniści” a to zwykli komuniści z koloratkami.
Już pomijam, że socjalizm podpada pod zwykłe “nie kradnij”.
Kolego Przemex czy na pewno od II Soboru? Ja czytając Ewangelie nie mogłem oprzeć się wrażeniu że protoplastą wszelkich komuchów-utopistów był niejaki Jeszua z Nazaretu. A później? Jednym z wzorców lansowanych przez średniowieczną hagiografię był o ile mnie pamięć nie myli, facet który postanowił utrzymywać się z żebractwa i nawet świętym go zrobili. Wroga postawa wobec działalności naukowej i wolności obywatelskich też ma bogatą tradycję w tej instytucji. Te nowe przykazania to nie żadne nowinki ale prawdziwy powrót do korzeni.
pieniądze trzeba oddać, oczywiście na “zbożne” cele, przecież to żadna nowość w KK